Tutaj o nałogach naszych i naszych facetów.
Jakie macie Wy drogie panie? (palaczki przyznawać się )
Jakie mają Wasi parnerzy?
Czy przeszkadzają Wam jakieś nałogi Waszych facetów i próbujecie je zwalczyć? A może na odwrót - to facetów denerwują Wasze nałogi?
Czy którejś z Was udało się zerwać z nałogiem? Lub nakłonić partnera do zrezygnowania z nałogu?
Jeśli chodzi o mnie, to tak sobie myślę, że nie mam żadnego nałogu, no może net, ale to nieszkodliwe
Do palenia mnie nigdy nie ciągnęło, kawę pijam tylko dla przyjemności, za piwem nie przepadam.
Mój Miś natomiast jak mnie poznał to był nałogowym palaczem. Paczka dziennie to było jego minimum. I się przeraziłam jak się o tym dowiedziałam Nie wyobrażałam sobie domu, w którym się pali, ubrania przesiąknięte nikotyną, trucie siebie, dzieci... Całe szczęście, po około 3 tygodniach spotykania się ze mną Marcin rzucił Nawet nie zdążyłam jeszcze pisnąć słówka w tym temacie. Po prostu otwarcie mu o tym powiedziałam, że nie lubię. I się skończyło
Ale jeszcze jest uzależniony od kawy. I tutaj strasznie suszyłam mu głowę, bo pił co najmniej 4 kubki dziennie I to czarnej, bez mleczka ani śmietanki, b.mocnej. Udało mi się zmniejszyć ją do 2, 3 kubków i zawsze staram się sama mu ją robić, więc jest nieco słabsza
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 319 dni temu Posty: 497 Skąd: to pytanie?
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 170
Włosy: czarny
Stan: singiel
Partner: nie ma... : )
Wysłany: 2007-07-06, 20:40
pale od 8 lat, nie musze sie przyznawac heh.... nałogowo paczka dziennie, chociaz ostatnio staram sie (STARAM SIE) ograniczyć. Poza tym moim nałogiem jest coca-cola- dużo jej pijam. Internet też.Duzo czasu spędzam przed komputerem.
Kawa raczej jest czyms co lubie a nie nałogiem- nie musze jej pić codziennie.
_________________ Kobiety mają przynajmniej stroje, a czym swoją pustkę mogą przykryć mężczyzni...??
Mój Krzyś jak się poznaliśmy to palił ale po dwóch miesiącach bycia razem przetłumaczyłam aby spróbował rzucić dla swojego zdrowia...dziś juz nie pali ponad dwa lata
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 348 dni temu Posty: 4016 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-07-06, 22:59
No ja niestety palę i to nałogowo, będzie już z 8 lat Alkohol lubię a generalnie winko z psiapsiółkami, kawki nie pijam a jeśli już to nie za często. Ahha i net to też mój nałóg. Kris nie ma żadnych nałogów oprócz komputera.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 369 dni temu Posty: 3846
Profil:
Wysłany: 2007-07-07, 07:08
Nie pale Nie podobaja mi sie kobiety z papierosem
Kawa...czy jestem uzalezniona? Nie wiem. Rano zawsze robie dla Misia wiec i ja sobie nalewam . Net...napewno (W ogole uwielbiam "latac" po calym komputerze i dowiadywac sie nowosci)
Mis pali ale...Od kad mieszkamy razem nie pali w domu Wychodzi na dwor Tyle udalo mi sie zdzialac
_________________ Nawet ten cholerny czas...
Nie rozdzieli nas...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 482 dni temu Posty: 1406 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-07-07, 08:44
raczej nałogów nie mam, chociaż kiedys paliłam, pozniej jak zaczelismy byc razem z misiem to przestałam, chociaz zdarzały mi sie małe potkniecia. Razem jestesmy uzaleznieni od netu, a ponadto Michał od pepsi.i to chyba tyle, kawka raczej nie jest moim nałogiem , piwko pije od czasu do czasu- nie ma potrzeby picia w domu, a zakupow nie lubie robic.
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 530 dni temu Posty: 1502 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-07-07, 13:10
Moje nałogi to :
- pepsi i coca cola
- Net
- Sex
-Piwko piję okazjonalnie a kawcię dwa kubki dziennie więc nie wiem czy to nałóg
Jak byłam gówniara to za namowa kumpeli prubowałam palić ale na szczęście nie wpadłam w szpony tego nałogu.
A mój facet ma świra i jest uzależniony od ....żelków jak chce go czymś udobruchać to z reguły paczuszka gumisiów zalatwia sprawę a tak pozatym to od gier komputerowych,netu,coli.
Paierosków nie palę, bo nie i już. Kiedys wypaliłyśmy z koleżanka paczke na tydzień i się skończyło moje palenie...
Za alkoholem i kawą tez nie przepadam.
No a net to mały nałóg, i można na niego przymknąć oko...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 369 dni temu Posty: 3846
Profil:
Wysłany: 2007-07-07, 16:52
Ninde napisał/a:
Skoro szczerość, to szczerość. Od 5 lat palę.
No tak. Jak szczerosc to szczerosc - Maj Gad
Wiesz co, mam siostre mniej wiecej w twoim wieku...ma 14 lat dopiero, przeciez to jeszcze dziecko. Nie wyobrazam sobie zeby zaczela palic papierosy juz 4 lata temu...a nawet teraz...przeciez ona nawet nie wie jeszcze "co sie z czym je"
_________________ Nawet ten cholerny czas...
Nie rozdzieli nas...
Ja... no cóż... najodpowiedniej jest się tłumaczyc niezbyt piękną sytuacją w rodzinie, ale nie wypada. To była poprostu czysta ciekawośc. Zresztą rodzice wiedzą. I cała trójka postanowiła się wspólnie wspierać w zbiorowym odwyku. I nie jest źle.
Niektóre 14 latki są dość dojrzałe psychiczne... i nie powinno się na nie patrzeć przez pryzmat założenia niedojrzałości. Bo to taki paradoks. Zależy, gdzie i w jakim towarzystwie dorastasz.
Ale nie zmnieniając tematu.... ograniczam. Jestem na 3 mentolowych papierosach dziennie .
Ostatnio zmieniony przez Ninde 2007-07-07, 17:13, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-08, 00:11
Magdaru napisał/a:
oprócz internetu nie mam raczej żadnego
hihihi jeden nałog ale poważny bym Cię wsparła w żuceniu go...ale moge to robic tylko przez internet wiec chyba nie pojdzie
ja chyba nie mam nałogow ...nie zebym idealna byla czesem jak dorwe jakas fajowa gierke na pc to gram w nia az skoncze nawet 36godzin non stop (o ile mam urlop ) ale tak na stałe to chyba nie ...kawy nie pijam, fajek nie pale...pijew okazjonalnie.....co do sexu ...no cóż...ostatnio na głodzie jestem no moze od wysiłku fizycznego jestem troche uzalezniona jak sobie nie pobiegam albo nie pomaltretuje worka w piwnicy(albo siostry i znajomych na treningach) to struta chodze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum