bez okazji to kwiaty
a co do najpiękniejszego podarunku...troszkę tego już się nazbierało, ale myślę, że wybrałabym pierścionek zaręczynowy....albo nie.....sylwester w Paryżu
hm... troszske bylo tych podarunkiow ale do najpiekniejszego zaliczam:
pierscionek zareczynowy... piekny naprawde cudny... slowa jakie wypowiedzial kiedy mi go dawal i miejsce oraz sposob w jaki mi go dal... molo na plazy... przy blasku ksiezyca.. oczywiscie kleczal.. hiih...
misio ktory dostalam od niego na walentynki... myslalam ze zapomnial... a on przemycil go do domu i rano jak sie obudzilismy podal mi go z takim slodkim wyrazem twarzy
no i ostatnio sliczny bukiet konwalii.... ("okradł" ogrodek tesciowej heh)... bylo mi bardzo milo bo sam je dla mnie zerwwal... to lepsze niz najdrozszy prezent..
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 338 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-05-25, 02:49
no pierscionek zareczynowy to RZECZYWISCIE BYL TEN NAJ NAJ NAJ NAJPIEKNIESZY podarunek
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
o nie!! Twoj Ernest to jest moj Johny!!:P na 18stke dostałam... Fajnie jest sie do niego poprzytulac:)
ostatnio byla moja rocznica z M i jak mu dawałam prezent zapytal czy to w ogole trzeba cos sobie dawac.... Ogolnie moj chlopak malo romantyczny:P
ja dostałam od mojego ukochanego kwiaty z bzu,ja bardzo lubię ten zapach,kiedyś dał mi pluszowe ,grające serduszko,jeszcze nie dostałam najpiękniejszego prezentu od niego ,ale ma w planach,a to się liczy chęć dawania,miłość to jest od niego najpiękniejszy podarunek !!!!!!!!!
_________________ Uwielbiam wspólne zachody słońca na plaży z moim mężczyzną wtedy życie nabiera sensu!!
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 95 dni temu Posty: 27 Skąd: made in London :p
Profil: Imię: Aleksandra
Wzrost: 178
Stan: zaręczona :D
Partner: Łukasz
Wysłany: 2008-06-10, 11:23
Najpiekniejszy prezent jaki mi dal Lukaszek hmm to na 100% pierscionek zareczynowy oj jak on sie wtedy bal ;p no i oczywiscie jednym z wspanialszych prezentow byla kolacja w walentynki wszyscy byli w to wmieszani:) pracujemy razem tylko na inne zmiany no i jego przyjaciel jest moim przelozonym i postaral sie zebym odpowiednio pozno skonczyla kolezanki mu daly instrukje jak ma ugotowac inny kolega powiedzial co powinien dac na przystawke hihi i w ten sposob wyszla mu cudowna kolacja z bialym winem i truskawkami- w lutym he he (oczywiscie bez bitej smietany- bo nieznosze) POdarowal mi tez wtedy ksiazke "to musi byc milosc" ochhh cudowny prezent, ja chce jeszcze raz;p
obrączki zaręczynowe.. tak, tak, obrączki a nie pierścionek. z wygraberowanymi imionami. Bo mój D. wiedział, że nie lubię biżuterii a już w szczególności pierścionków, bo mnie drażnią.
wziął mnie z zaskoczenia po 2-tygodniowej rozłące i to było tak cudowne, że się popłakałam i nie byłam w stanie nawet powiedzieć "Tak"
_________________
..po mej głowie, czasem się ich boję, chodzą słowa nie do powiedzenia..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum