A ja jestem zdania, że lekarz jako lekarz jest tylko człowiekiem, jednak dajmy mu szansę się wykazać, mój kiedyś też mi nie mówił co się dzieje, póki nie zaczęłam go o wszystko wypytywać.
Teraz jak mi nie odpowie na jakieś pytanie, bo np. zamyśli się w innym temacie tood razu go sprowadzam na ziemię i czekam na odpowiedź.
Nie na daremno się mnie kiedyś pytał czy mam lekarza w rodzinie bo strasznie ciekawa jestem wszystkiego.
No kurde przecież ja chce wiedzieć co mi jest i jak to trzeba usunąć a później jak unikać takich zachowań organizmu.
Wysłany: 2007-11-27, 17:37 Nadżerka prawdziwa czy rzekoma?
Dziewczyny mam do Was pytanie: nadżerka prawdziwa czy rzekoma jest większym zagrożeniem? Naczytałam się trochę tych artykułów, ale piszą różnie, więc zgupiałam...tylko nie naryczałam i tyle
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 356 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-11-27, 18:46
hmm.. ja miałam usuwana nadżerkę, ale lekarz mi nie powiedział konkretnie do jakiego rodzaju należy moja, z tego co wnioskuje z charakterystyk tych typów ( rodzajów) ja miałam nadżerkę rzekomą. Co do twoich wątpliwości to Najlepiej zapytaj lekarza
Ostatnio zmieniony przez calineczka 2007-11-28, 09:51, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 215 dni temu Posty: 162
Profil: Imię: Ania
Wysłany: 2007-12-10, 15:46
Ja też miałam ndrżerkę ale nie mam pojęcia do jaiego typu ona należała!!! Moja pani ginekolog ją usunęła jakimś kwasem i po krzyku!!! W ogóle jakaś on dziwna nic mi nie mówiła, czy się zmniejsza czy nie czy lepiej czy gorzej!!! Ale teraz już zmieniłam lekarza po ostatniej wpadce lekarki która ciążę pomyliła z torbielem!!!
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 272 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-12-14, 13:21
Aneczka napisał/a:
ciążę pomyliła z torbielem!!!
co za człowiek!!!
Teraz to NFZ powinien się pomylić i jej wypłatę wysłać na czyjeś konto.
Wyobrażam sobie, jak musi być przykro kobiecie, która najpierw myśli,że zostanie mamą a potem naga prawda -torbiel.
Bardzo przykre
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 209 dni temu Posty: 151 Skąd: skadś...
Profil: Imię: :)tajemnica...
Wzrost: taka w sam raz;]
Włosy: ...
Stan: hmm...
Wysłany: 2007-12-15, 20:08
Słuchajcie...ja mam nadzerke...została wykryta jakis rok temu u mnie..na poczatku moja pierwsza ginekolog tylko mi wspomniala ze jest nadzerka ale oczywiscie nic nie powiedziala co to jest...czy to sie leczy nic...a trafilam do niej bo mialam jakies potworne zapalenie...tak wiec przepisala mi na to leki...dopiero pozniej chyba kilka miesiecy znowu mi wspomniala o nadzerce...i zapytalam ja wtedy co to jest itd...odpowiedziala mi ze w przypadku kiedy jeszcze nie rodzialm to sie wymraza...i ze u niej kosztuje to 250zł..przeraziłam sie bo nie bylam na to przygotowana a akurat za tydzien wyjezdzalam za granice na 2 miesiace...po przyjezdzie zmienilam lekarza bo stwierdzilam ze tamta sie wogole nie przyklada...nic mi moe tłumaczy..zlewkowo traktuje sytuacje i nie mam zamiaru wiecej do niej chodzic...poszlam do drugiej ginki a ta mi przepisala leki na nadzerke...i powiedziala ze jest tak mala ta nadzerka ze leki powinny pomoc...teraz 18 stego ide na kontrole...zobaczymy co teraz powie...a z ginekologami to radze wam byc czujnymi i zawsze zadawac duzo pytan jak czegos nie wiecie...bo bardzo zadko sie zdarza zeby lekarz sie produkowal przed pacjentem z własnej inicjatywy...opowiadał co i jak..niestety...
Ja chyba trzy razy miałam stwierdzoną nadżerkę, nawet gdy jeszcze nie współżyłam i nie wiem skąd to paskudztwo się u mnie bierze. Nawet jak cytologie robię to zawsze mam II stopnia
Co do nadżerki to słyszałam tylko, że nie powinno się wypalać jeśli jeszcze się nie rodziło dziecka, bo może to powodować poronienia lub problemy z donoszeniem ciąży, pewnie dlatego mnie zawsze leczono farmakologicznie.
Informacje: Wiek: 17 Dołączyła 190 dni temu Posty: 76 Skąd: z daleka:P
Profil: Imię: Asia:)
Włosy: ciemne blond
Wysłany: 2008-01-09, 23:52
hmm a nie wiecie moze czy nadzerka moze byc powodem powracajacej grzybicy? bo rok temu lekarz u mnie stwierdzil malutka nadzerkę , od tego czasu leczylam sie dwa razy na grzybicę i za kazdym razem powracała;/
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 235 dni temu Posty: 1110
Profil: Wzrost: 170
Włosy: brązowe
Wysłany: 2008-01-10, 00:09
LeeLoo napisał/a:
Ja chyba trzy razy miałam stwierdzoną nadżerkę, nawet gdy jeszcze nie współżyłam i nie wiem skąd to paskudztwo się u mnie bierze. Nawet jak cytologie robię to zawsze mam II stopnia
Co do nadżerki to słyszałam tylko, że nie powinno się wypalać jeśli jeszcze się nie rodziło dziecka, bo może to powodować poronienia lub problemy z donoszeniem ciąży, pewnie dlatego mnie zawsze leczono farmakologicznie.
Ja też mam II stopnia, ale podobno dla kobiet, które współżyją to norma.
Informacje: Dołączyła 338 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-10, 15:09
YourImagination napisał/a:
hmm a nie wiecie moze czy nadzerka moze byc powodem powracajacej grzybicy? bo rok temu lekarz u mnie stwierdzil malutka nadzerkę , od tego czasu leczylam sie dwa razy na grzybicę i za kazdym razem powracała;/
Z grzybicą to już tak jest, że wraca... Bardzo dużo na to trzeba cierpliwości i samozaparcia.. Mnie się udało i teraz nawet cytologię mam I grupę
Co do nadżerki, to kiedyś słyszałam, że może mieć coś wspólnego z grzybicą, ale nie jestem pewna...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum