Wysłany: 2008-07-17, 14:36 miłość,, przywiązanie, czy przyzwyczajenie??? jak to jest ?
W co bardziej wierzycie: w miłość, czy przywiązanie i przyzwyczajenie do drugiej osoby??
Ja zawsze wierzyłam w miłość, dopóki chłopak nie oznajmił mi, że dla niego takie uczucie nie istnieje... Dla niego istnieje przyzwyczajenie i przywiązanie do drugiej osoby.
Co o tym sądzicie??
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 360 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-07-17, 14:54
grzeczna 22 napisał/a:
Ja zawsze wierzyłam w miłość, dopóki chłopak nie oznajmił mi, że dla niego takie uczucie nie istnieje... Dla niego istnieje przyzwyczajenie i przywiązanie do drugiej osoby.
Co o tym sądzicie??
po pierwsze ten chłopak widocznie nie potrafił kochać..
a po drugie większość facetów tak ma.. z czasem pozostaje już tylko przywiązanie i wygoda..
ale już większość kobiet też już zaczyna tak podchodzić do związku..
a jeśli chodzi o mnie, to dla mnie jak na razie to jest ostrożność w związku.. z czasem może będzie miłość.. a kto wie, może na stare lata będzie przyzwyczajenie..
Informacje: Dołączyła 248 dni temu Posty: 2561 Skąd: w krainie marzen...
Profil: Imię: S.
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 15:49
Agula napisał/a:
kto wie, może na stare lata będzie przyzwyczajenie..
ja chcialabym uchronic nasz zwiazek od przyzwyczajenia.. potem popada sie w rutyne... ehh.. ale przyzwyczajenie przychodzi jednak z czasem... bardzo przywizaujemy sie do osoby z ktora jestesmy... ja osobiscie bardziej wierze w milosc.... jestem przywiozana do mojego meza... ale w sensie uczuciwowym... dla mnie na pierwszym miejsu stoi milosc...
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 360 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-07-17, 16:26
saja napisał/a:
ja chcialabym uchronic nasz zwiazek od przyzwyczajenia..
bardzo rzadko komu to się udaje.. ale Tobie życzę jak najbardziej powodzenia..
widzisz po większej części faceci jak już poczują, że tego przysłowiowego króliczka mają w złotej klatce, to już aż tak się nim nie interesują, bo już nie jest taki pociągający.. ale pozostaje przyzwyczajenie...że ten "króliczek" jest.. więc bardzo rzadko komu się to udaje, że owy "króliczek" kocha się i to bardzo nawet na stare lata..
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 245 dni temu Posty: 6413 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 18:19
Agula napisał/a:
po pierwsze ten chłopak widocznie nie potrafił kochać..
niestety nie zgadzam sie z ta wypowiedzia on na pewno potrafi kochac i to jeszcze jak....
powiem wam cos ja nigdy nie wierzylam w milosc mialam to samo co ten chlopak... naprawde kiedy poznalam Tomka wprost powiedzialam mu ze nie ma co liczyc na jakiekolwiek uczucia z mojej strony poniewaz dla mnie cos takiego jak milosc nie istnieje...
Tomek byl przerazony,.... dopiero kiedy zaczelismy sie spotykac i zaczelo mnie cos z nim laczyc (w sensie pocalunki, dotyk, przytulanie i spojrzenia) zrozumialam ze czuje cos dziwnego dopiero wtedy uwierzylam w milosc i dopiero wtedy pierwszy raz powiedzialam tomkowi ze go kocham a bylo to prawie po roku znajomosci... Tomek byl w szoku
ale tak sie zakochalam ze dla mnie nic innego juz nie ma... MILOSC jest ogromna i magiczna sila ktora dodaje nam skrzydel w zyciu i sami musimy do niej dorosnac czy dojrzec...
wracajac do sprawygrzeczna 22, uwazam ze chlopak na razie jeszcze tego nie poczul musisz sie troszke postarac np zaskoczyc go czyms romantycznym, w takich momentach zapomina sie o wszystkim a gore przejmuje ta magia chwili... i milosci
a moge wiedziec ile wy jestescie razem i ile macie lat?
[ Dodano: 2008-07-17, 19:26 ]
a co do przyzwyczajenia to uwazam ze idzie ono w parze z miloscia przyzwyczajam sie do mojego kochanego kochajac go, niektore czynnosci sa nam juz znane ale przyzwyczajenie to nie jest nuda!
jak na mnie to nie jest nic zlego przyzwyczajenie to codziennosc to ze wiemy jak zachowa sie kochana osoba w danej sytuacji przez co czujemy sie rowniez pewniej ale to nieznaczy ze milosc wtedy zanika to wszystko mozna pieknie polaczyc i zyc w milosci...
ja nie wyobrazam sobie zyc w zwiazku bez przyzwyczajenia...
no dziewczyny chyba ze ja to inaczej odnieram nie wiem juz....
chyba ze mowa o znudzeniu to wtedy trzeba robic wszystko zeby urozmaicic sobie zycie
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 245 dni temu Posty: 6413 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 19:15
kurde nie wiem w sumie jeszcze moze sie wszystko ulozy bo w sumie nie jestescie razem zbyt dlugo, mam nadzieje ze on bedzie mial to co ja i ze wam sie ulozy....
domyslam sie jak musi byc ci ciezko...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 245 dni temu Posty: 6413 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 20:01
grzeczna 22, oczywiscie ze tak zycze wam powodzenia nie wierze zeby on ni potrafil kochac...
on ciebie juz kocha tylko jeszcze dobrze o tym nie wie trzymaj sie ja wierze ze bedzie dobrze
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 245 dni temu Posty: 6413 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 20:11
grzeczna 22, ehhh dziekuje ja poprostu staram sie zrozumiec, bo w sumie kiedys sama mialam taki problem jak twoj facet i wiem mniejwiecej jak to jest...
ale kochasz go bardzo chcesz ze tak powiem ubiegac sie o ta jego milosc ? warto?
jesli tak to nie mozesz watpic !!!
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 245 dni temu Posty: 6413 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 20:25
aha czyli nie mieszkkacie razem...
jesli te wasze stosunki sie ochlodzily to wypadaloby go czyms zaskoczyc... albo troszke sie zmienic i nie byc takim natarczywym (nie wiem jak u was to jest) moze ty tez stan sie na jakis czas troche chlodniejsza niech onn sie zainteresuje, bop jesli ciagle sie tak starasz zeby bylo fajnie i nagle przestaniesz to on na pewno to zauwazy
tak mi sie wydaje
to moze podzialac, a moze i nie... trudno utrafic w 10-tke...
a moze w swoim wygladzie cos zmienic fryzurke co cos nie wiem
albo moze zrob jakas romantico kolacje niespodzianke..
ciezko jest tak doradzic...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Olciiia zobaczymy jak będzie. Ja stawiam na rozmowę na początku.
Fryzure zmieniłam, ciuszki kupiłam, schudłam.... może za bardzo się staram i trzeba troszkę przystopować...
_________________ Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 179 dni temu Posty: 534 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-07-17, 20:41
grzeczna 22 napisał/a:
schudłam.
to mnie bardzo interesuje kurcze poprosze w dziale odchudzanie jak to osiagnelas i czy dlugo trwalo
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum