Ja jestem z moim M. już 10 lat małżeństwem. I nasze uczucie do siebie nie wygasa, wręcz przeciwnie- rośnie. Obydwoje nie wyobrażamy sobie życia bez siebie. Razem podejmujemy ważne decyzje, wychowujemy dzieci i troszczymy się o siebie. Może to wygląda kolorowo, ale tak jest. To siebie "wybraliśmy" i razem chcemy się zestarzeć. Ale jeszcze trochę czasu mamy nim będziemy chodzić " o laskach".
Piękne kasia4 Ja jestem z moim chłopakiem prawie 2 lata i jeżeli to co nas łączy to miłość to KOCHAM też często rozmawiamy o przyszłości jak to bedzie jak zamieszkamy razem, będziemy małżeństwem i razem będziemy pokonywać problemy i już zawsze cieszyć sie sobą
Piękne jest to co o czym marza ludzie którzy się kochają. Marzą o byciu razem... o robieniu "czegoś" razem.... Wszystkie marzenia maja w sobie Jego i Ją
Ja jestem z Moim Chłopakiem od przeszło 2 lat. Zaczęliśmy od czasów, gdy byliśmy dzieciakami, ale wiem, że to coś wyjątkowego i silnego. Bo z każdym dniem kochamy się mocniej. Ja to widzę po Jego spojrzeniu, czułości. On niesamowicie się o mnie troszczy. Razem dojrzewamy do wszystkiego, stajemy się kobietą i mężczyzną. Jestem do Niego przyzwyczajona, ale nie jest to nuda. Nadal dążę do tego, by być jak najbliżej Niego. On tak samo.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 211 dni temu Posty: 3068
Profil:
Wysłany: 2008-10-13, 11:20
Kazdego dnia przekonuje sie ze z czasem moze byc tylko piekniej.. Jakos latwiej sie godzic itd. Jest milo..bo wiemy czego od siebie oczekujemy i mimo czasu wcale sie soba nie nudzimy.. Nie wiem sama jak to dziala..ale tak jest. Wiec to chyba TEN
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 65 dni temu Posty: 907 Skąd: Okup City xD
Profil: Imię: Justyna
Wzrost: 180cm
Włosy: brąz
Partner: Michał
Wysłany: Wczoraj 18:43
Ja bym powiedziała, że jak jest już miłość, to przyzwyczajenie i przywiązanie występują razem. Takie 3 w 1. Nie wiem, może to tylko moje odczucie. W każdym razie ja bardzo się do Michała przywiązałam, bardzo Go kocham i przyzwyczaiłam się już do Jego obecności i tego, co lubi.
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 117 dni temu Posty: 44
Profil: Imię: Wiola
Wysłany: Wczoraj 22:55
Ja mysle ze przez cały związek jest ta miłosc bo gdyby jej nie było to przeciez nie byłoby sensu byc z kims... przyzwyczajenie i przywiązanie tez jest, ale przeciez tak samo jak z rodzina... jesteśmy do niej przywiązani i przyzwyczajeni ale ja kochany i jakby była jakas kryzysowa sytuacja to w ogień byśmy skoczyli
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum