Rejestracja Zaloguj  
 

RSS Uzaleznione Rangi Mapa                       Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 




Poprzedni temat :: Następny temat
miłość mimo wszystko
Autor Wiadomość
oOmikuniaOo 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 371 dni temu
Posty: 492
Skąd: z Łodzi

Profil:
Imię: Kamila
Wzrost: 171
Włosy: blond
Stan: mam chlopaka..:P
Partner: mój Damianek..
Wysłany: 2007-10-04, 20:20   miłość mimo wszystko

TAk sobie siedze i myśle... nasunął mi się pewnien temat.. nie znalazłam jako takiego na forum więc rozwijam. Znam pewien przypadek.. mianowicie moja przyjaciółka jest z chłopakiem chorym na białaczke... nie wiadomo ile jeszcze Maciek pociągnie..:-( a mimo tego biora ślub i planują wspólne życie... podziwiam ją.. prawdziwa miłość. Mam takie zapytanie, czy mimo ciężkiej choroby bądź inwalidztwa czy dałybyście rade być ze swoją miłością??
Czasem sama sobie tak myślałam... i to naprawde pytanie na które ciężko odpowiedzieć. Kocham mojego D z całych sił, i byłabym z nim nadal mimo wszystko!! wiem że moge tak pisac teraz ale pewnie byłoby mi ciężko jakby owy przypadek się trafił (BOŻĘ CHROŃ) . Byłabym z taka osobą, wspierałabym ją, chociaż sama pewnie bym się bała każdego kolejnego dnia.. co wy dziewczytnki myślicie na ten temat...
Mam nadzieje że nie głupi dałam temat...jakos mi się tak nasunął..
_________________
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
 
 
 
REKLAMA







klaudia20 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 340 dni temu
Posty: 334
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 20:22   

Ja też nie opuściłabym wtedy mojego męża.
Jeżeli decyduje się z nim związać, to przetrwam z nim wszystko.
Każdą chorobę.
I jestem pewna, że gdyby nie daj Boze coś takiego nam się przytrafiło, to byłabym z nim do samego końca i wspierała go mówiąc jak bardzo kocham i jak bardzo chce, żeby żył...
 
 
oOmikuniaOo 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 371 dni temu
Posty: 492
Skąd: z Łodzi

Profil:
Imię: Kamila
Wzrost: 171
Włosy: blond
Stan: mam chlopaka..:P
Partner: mój Damianek..
Wysłany: 2007-10-04, 20:32   

wspieranie to najlepsze co może być, miłość i ciepło ...
_________________
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
 
 
 
sinless 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 402 dni temu
Posty: 97
Skąd: podkarpackie

Profil:
Stan: [zaręczona]
Wysłany: 2007-10-04, 20:50   

Bałabym się zacząć budować związek z osobą poważnie chorą.
Jednak będąc już zaangażowaną uczuciowo - nie odeszłabym od osoby którą kocham!
Mimo choroby.


"...bo nie kocha się za coś, ale pomimo wszystko kocha się za nic"
_________________
kiss me...

http://pl.youtube.com/wat...feature=related
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 642 dni temu
Posty: 2961
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-04, 22:24   

Krótko i na temat: nie odeszłabym. I wiem to na 100% a to dlatego, że kiedyś stanęłam przed podobną decyzją.
 
 
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 390 dni temu
Posty: 2990
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 23:18   

Nie odeszłabym - to by przeczyło wszystkiemu :/

Co do zaczynania takiego związku... nie wiem, gdybym pokochała takiego człowieka, to chyba zdecydowałabym się. Ale nie wiem tego, nie byłam w takiej sytuacji.
 
 
LeeLoo 
wbijać we wszystko





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 338 dni temu
Posty: 425
Skąd: zza monitora

Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 23:33   

Temat sper.
Ja też często zastanawiam się jakbym postąpiła, wiem napewno, że chciałabym wytrwać przy ukochanej osobie i wspierać ją do końca. Natomiast gdybym jeszcze nie była w danej osobie zakochana i z nią związana, to raczej nie odważyła bym się budować z nią związku
_________________
 
 
Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 453 dni temu
Posty: 4054
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 23:39   

Podziwiam bardzo tą koleżankę i chyle jej czoła. To szlachetne i piękne. Ja nie wiem na pewno jak bym się zachowała. Teraz mogę powiedzieć tak a zycie pisze inne scenariusze. Ale na dzień dzisiajszy to choćby nie wiem co- nie odeszłabym od męża. Będę z nim w chorobie i w zdrowiu. Co to za miłość ??? Jak jest zrowy i silny to go kocham a jak coś się stanie to już mnie nie ma.

Faceci zazwyczaj zostawiają, nie wszyscy ale większość. Faceci boją się odpowiedzialności. Jak pojawia się problem to wtedy ich nie ma. Zobaczcie ile samotnych kobiet wychowuje chore dzieci, rzadko zostaje mąż przy nich :cry:
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
Kasiula 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 354 dni temu
Posty: 543
Skąd: Dublin

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: wystarczy ;)
Włosy: brunetka
Stan: zajęta
Wysłany: 2007-10-05, 00:02   

Nie bez powodu przyrzekamy sobie "w zdrowiu i w chorobie...".
Wydaje mi się, że dużo zależy tutaj od dojrzałości tej drugiej osoby. Bo nawet najpiękniejsza miłość może się nagle skończyć, jeśli wydarzy się coś niespodziewanego i coś, z czym nie dajemy sobie rady.
Ja wiem, że nie zostawiłabym męża w takiej sytuacji i jestem tez pewna, że on nie zostawiłby mnie. Oprócz miłości, jest jeszcze odpowiedzialność za drugą osobę.
 
 
oOmikuniaOo 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 371 dni temu
Posty: 492
Skąd: z Łodzi

Profil:
Imię: Kamila
Wzrost: 171
Włosy: blond
Stan: mam chlopaka..:P
Partner: mój Damianek..
Wysłany: 2007-10-05, 11:02   

Macie racje dziewczynki... też chyba gdybym miała się związać z osobą chora (wcześniej z nia nie bedąc) to bałabym się chyba, ale jak bym była i pokochała to zostałabym i wspierała z całych sił. Napewno starałabym się nie pokazywać załamania... i panowałabym nad płaczem przy takiej osobie..,.
_________________
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
 
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 427 dni temu
Posty: 4966
Skąd: właśnie stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niski
Włosy: blond
Stan: zaręczona :)
Partner: Krzysiek
Wysłany: 2007-10-05, 11:27   

Byłam w związku gdzie była choroba dośc poważna ( na szczęście można ją wyleczyć) i nawet przez myśl mi nie przeszło aby odejśc . Związek co prawda rozpadł się ale z zupełnie innego powodu :-/

Wiem też , że Krzysiek by nie odszedł gdybym to ja była chora . Miałam podejrzenie raka piersi i gdyby nie On to był się załamała. Po Jego zachowaniu w tamtym czasie wiem , że byłby ze mną cokolwiek by było ( mam nadzieję , że nie będę musiała się o tym przekonywać)
_________________
 
 
 
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 408 dni temu
Posty: 5527
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-05, 13:38   

Ja znam przypadek dziewczyny, która odeszła od męża jak zachorował ( mieli juz dziecko awet :/ ) Ja w życiu bym tego nie zrobiła, jak można być z kimś gdy wszystko jest dobrze, gdy, osoba jest w pełni sprawna, a później gdy tylko coś się dzieje dawać nogi za pas. To nie dla mnie, nie zostawiła bym mojego Pawełka <serducho> A jeśli chodzi o spotykanie się z osobą niepełnosprawną czy chorą to nie wiem co bym zrobiła, bo nigdy mi sie to nie przydażyło ale wydaje mi sie, że jeśli bym sie zakochała to na pewno bym z nia była :-D
 
 
Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 453 dni temu
Posty: 4054
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 14:59   

Cytat:
Ja znam przypadek dziewczyny, która odeszła od męża jak zachorował ( mieli juz dziecko awet :/ )


Najgorsze jest to, że dopiero w takich przypadkach widać co miłość jest warta.
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 408 dni temu
Posty: 5527
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-05, 15:04   

Jewel napisał/a:
Najgorsze jest to, że dopiero w takich przypadkach widać co miłość jest warta.


no właśnie :-/ Milosc i ta osoba, ktora odeszla :/
 
 
Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 453 dni temu
Posty: 4054
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 15:08   

Jak jest dobrze to jest a dlaczego nie można o tym się przekonać jak wszystko jest okej. A w trudnych chwilach kiedy kogoś bardziej potrzebujemy niż zwykle ta osoba odchodzi.
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybielanie Zębów

sukienki

Vichy

salon kosmetyczny gdańsk

Fryzury

Bielizna damska i męska

Fryzjer

Końcówki kolekcji światowych marek

sprzet komputerowy, najwyzsza jakośc, najlepsza cena

kostiumy na plażę i na basen

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Sexshop:środki dla pań na mocne libido i super orgazm

Części do samochodów amerykańskich