TAk sobie siedze i myśle... nasunął mi się pewnien temat.. nie znalazłam jako takiego na forum więc rozwijam. Znam pewien przypadek.. mianowicie moja przyjaciółka jest z chłopakiem chorym na białaczke... nie wiadomo ile jeszcze Maciek pociągnie..:-( a mimo tego biora ślub i planują wspólne życie... podziwiam ją.. prawdziwa miłość. Mam takie zapytanie, czy mimo ciężkiej choroby bądź inwalidztwa czy dałybyście rade być ze swoją miłością??
Czasem sama sobie tak myślałam... i to naprawde pytanie na które ciężko odpowiedzieć. Kocham mojego D z całych sił, i byłabym z nim nadal mimo wszystko!! wiem że moge tak pisac teraz ale pewnie byłoby mi ciężko jakby owy przypadek się trafił (BOŻĘ CHROŃ) . Byłabym z taka osobą, wspierałabym ją, chociaż sama pewnie bym się bała każdego kolejnego dnia.. co wy dziewczytnki myślicie na ten temat...
Mam nadzieje że nie głupi dałam temat...jakos mi się tak nasunął..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 340 dni temu Posty: 334 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 20:22
Ja też nie opuściłabym wtedy mojego męża.
Jeżeli decyduje się z nim związać, to przetrwam z nim wszystko.
Każdą chorobę.
I jestem pewna, że gdyby nie daj Boze coś takiego nam się przytrafiło, to byłabym z nim do samego końca i wspierała go mówiąc jak bardzo kocham i jak bardzo chce, żeby żył...
wspieranie to najlepsze co może być, miłość i ciepło ...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 402 dni temu Posty: 97 Skąd: podkarpackie
Profil: Stan: [zaręczona]
Wysłany: 2007-10-04, 20:50
Bałabym się zacząć budować związek z osobą poważnie chorą.
Jednak będąc już zaangażowaną uczuciowo - nie odeszłabym od osoby którą kocham!
Mimo choroby.
"...bo nie kocha się za coś, ale pomimo wszystko kocha się za nic"
Informacje: Dołączyła 390 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 23:18
Nie odeszłabym - to by przeczyło wszystkiemu
Co do zaczynania takiego związku... nie wiem, gdybym pokochała takiego człowieka, to chyba zdecydowałabym się. Ale nie wiem tego, nie byłam w takiej sytuacji.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 338 dni temu Posty: 425 Skąd: zza monitora
Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 23:33
Temat sper.
Ja też często zastanawiam się jakbym postąpiła, wiem napewno, że chciałabym wytrwać przy ukochanej osobie i wspierać ją do końca. Natomiast gdybym jeszcze nie była w danej osobie zakochana i z nią związana, to raczej nie odważyła bym się budować z nią związku
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 453 dni temu Posty: 4054 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 23:39
Podziwiam bardzo tą koleżankę i chyle jej czoła. To szlachetne i piękne. Ja nie wiem na pewno jak bym się zachowała. Teraz mogę powiedzieć tak a zycie pisze inne scenariusze. Ale na dzień dzisiajszy to choćby nie wiem co- nie odeszłabym od męża. Będę z nim w chorobie i w zdrowiu. Co to za miłość Jak jest zrowy i silny to go kocham a jak coś się stanie to już mnie nie ma.
Faceci zazwyczaj zostawiają, nie wszyscy ale większość. Faceci boją się odpowiedzialności. Jak pojawia się problem to wtedy ich nie ma. Zobaczcie ile samotnych kobiet wychowuje chore dzieci, rzadko zostaje mąż przy nich
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Nie bez powodu przyrzekamy sobie "w zdrowiu i w chorobie...".
Wydaje mi się, że dużo zależy tutaj od dojrzałości tej drugiej osoby. Bo nawet najpiękniejsza miłość może się nagle skończyć, jeśli wydarzy się coś niespodziewanego i coś, z czym nie dajemy sobie rady.
Ja wiem, że nie zostawiłabym męża w takiej sytuacji i jestem tez pewna, że on nie zostawiłby mnie. Oprócz miłości, jest jeszcze odpowiedzialność za drugą osobę.
Macie racje dziewczynki... też chyba gdybym miała się związać z osobą chora (wcześniej z nia nie bedąc) to bałabym się chyba, ale jak bym była i pokochała to zostałabym i wspierała z całych sił. Napewno starałabym się nie pokazywać załamania... i panowałabym nad płaczem przy takiej osobie..,.
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Byłam w związku gdzie była choroba dośc poważna ( na szczęście można ją wyleczyć) i nawet przez myśl mi nie przeszło aby odejśc . Związek co prawda rozpadł się ale z zupełnie innego powodu
Wiem też , że Krzysiek by nie odszedł gdybym to ja była chora . Miałam podejrzenie raka piersi i gdyby nie On to był się załamała. Po Jego zachowaniu w tamtym czasie wiem , że byłby ze mną cokolwiek by było ( mam nadzieję , że nie będę musiała się o tym przekonywać)
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 408 dni temu Posty: 5527 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-05, 13:38
Ja znam przypadek dziewczyny, która odeszła od męża jak zachorował ( mieli juz dziecko awet ) Ja w życiu bym tego nie zrobiła, jak można być z kimś gdy wszystko jest dobrze, gdy, osoba jest w pełni sprawna, a później gdy tylko coś się dzieje dawać nogi za pas. To nie dla mnie, nie zostawiła bym mojego Pawełka A jeśli chodzi o spotykanie się z osobą niepełnosprawną czy chorą to nie wiem co bym zrobiła, bo nigdy mi sie to nie przydażyło ale wydaje mi sie, że jeśli bym sie zakochała to na pewno bym z nia była
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 453 dni temu Posty: 4054 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 15:08
Jak jest dobrze to jest a dlaczego nie można o tym się przekonać jak wszystko jest okej. A w trudnych chwilach kiedy kogoś bardziej potrzebujemy niż zwykle ta osoba odchodzi.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum