Ja znam przypadek dziewczyny, która odeszła od męża jak zachorował ( mieli juz dziecko awet )
Jak mogła odejść..?? widocznie nie dałaby rady temu podołać... ztchórzyła.. nie odeszłabym od męża w takiej sytuacji tym bardziej jesli mieliyśmy dziecko..!!
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
ja sobie tego po prostu nie wyobrażam - skoro jestem z NIM, to jestem na dobre i na złe.jak można opuścić kogoś z powodu choroby, kalectwa?? na pewno sytuacja bardzo trudna, ale jak się kocha....nie muszę chyba kończyć
nie wiem co by było, gdybym poznała b. chora osobę....i nie będę tutaj spekulować. bo to za trudne. i nie ma co gdybać. jestem też pewna, że cokolwiek by się wydarzyło M. mnie też nie zostawi
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 400 dni temu Posty: 383 Skąd: z nibylandi...
Profil: Stan: Zaświergolona ;)
Partner: Bartuś ;*
Wysłany: 2007-10-06, 20:30
No ale to tez zależy jak silna jest osoba ... Czasem lepiej odejsć niz płakac nad chora osoba i obciazac ją swoimi myslami Ze niby 'co zrobie jak ciebie juz nie bedzie"
Co bym zrobiła ...? Raczej bym została. Raczej na pewno. I wiem to, bo już miałam dość trudnasytuację. I jak na moje młode lata - wytrwałam...
_________________ "W tej chwili, jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie.
Sześć miliardów ludzi na świecie.
Sześć miliardów dusz.
A czasami...
...wszystkiego czego potrzebujesz jest jedna."
Znam osobę która zostawiła swojego chłopaka.......z powodu kalectwa. Chłopak skoczył do wody i teraz jest na wózku. Zostawiła go. Dość ze miał mysli samobójcze odnośnie swojego zdrowia to jeszcze dziewczyna z którą był 4 lata zostawiła go jak gdyby nigdy nic . Straszne....wydaje mi sie ze w takich sytuacjach Ci ludzie którzy odchodzą naprawde nie mają serca....odchodzą nagle.
Na szczescie ten chłopak nie poddał sie chorobie ani tez temu ze został bez dziewczyny, ale z masą znajomych, rodzina którzy zawsze go wspierali. Aktualnie jest 5 lat po wypadku a on juz chodzi o kulach w co nikt nie wierzył, nawet lekarze. Jednak sie nie poddał i powiedział sobie ; będe chodził SAM. Na razie jest bez dziewczyny ale kręci się obok multum chętnych do zdobycia jego serca...zycze mu jak najlepiej
Sylwia takie historie zdarzają sie niestety.... dziewczyna porpostu odeszła nie wspierając go... kąpiąc pod nim w ten sposób jeszcze większy dołek.. naszczeście chłopak nie poddał się... napewno znajdzie kogoś kto jest wart jego uczuć.. chłopak jeździł ma wózku ale stanął na nogi.. podziwiam go że mimo takich problemów udało mu się..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 33 dni temu Posty: 39 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Miya
Wzrost: 170
Włosy: kolorowe
Stan: jeszcze panna ;)
Wysłany: 2008-09-05, 22:42
Temat jest super! Muszę do nioego dołączyć..
Ja mam tak w moim związku...
Nie ukrywałam przed moim ukochanym od początku tego jaka jestem i co mnie może czekać... Mianowicie jestem osobą niepełnosprawną... Trochę ruchowo. Tyle że nic nie widać tego na zewnątrz... Mam poważnie uszkodzony kręgosłup... Ale nie poora mówić o chorobie...
Kiedy mu to powiedziałam zapdła cisza... Myślałam, że już go straciłam więc nie robiłam zbyt wielkich sobiue nadziei... On spojrzał na mnie tak czule i powiedział " Pokochałem Cię taką jaka jesteś i mimo tego że możesz jueździć na wózku inwalidzkim ja i ak Cię kocham i będę kochać..." To był d\la mnie szok. OD tamtego czasu widział co się dzieje ze mną np. rano jak nie potrafię wstać z łóżka, jak mnie paraliżuje. Jak płaczę z bólu kiedy nie pomagają najsliniesze środki... A mimo to jest ciągle przy mnie i mi pomaga... Wiem że mogę na niego liczyć... Ale czasami pytam go " czy zamieniłbyś mnie na inną? Nie przeszkadza ci to jaka jestem?" zawsze powtarza "Kocham Cię i nie zmieni tego nic...".
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 186 dni temu Posty: 5281 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-09-07, 11:50
Miya, trafilas naprawde swietnie i az nie moge uwierzyc ze sa na swiecie jeszcze tacy faceci bo znam przypadek ze chlopak zostawil dziewczyne od razu jak sie dowiedzial o jej chorobie...
badzcie szczesliwi
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
moja mama od dzieciństwa była bardzo chora.
jednak mój tata pokochał ja taka jaka była.
nie obawiał sie zaczynać związku z osoba chora.
kilka lat sie spotykali, potem przez 11 lat byli małżeństwem.
mama zmarła 14 lat temu, ale tatuś był z NIĄ do końca.
a jeśli chodzi o mnie to nie ważne co by to była za choroba to nie zostawiłabym mojego D.
jeśli kocham to kocham mimo wszystko a nie tylko jak jest zdrowy.
jak mogłabym go zostawić z dnia na dzień bo miał np. wypadek.
co by to o mnie świadczyło i o moim uczuciu
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 33 dni temu Posty: 39 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Miya
Wzrost: 170
Włosy: kolorowe
Stan: jeszcze panna ;)
Wysłany: 2008-09-09, 19:48
Wiem że to pięknę, dziękuję...
Choć czasami są ciężkie dni kiedy powinien mnie mieć już dość bo z bólu płaczę lub jestem nieznośna on i tak jst dla mnie.. Tym udowadnia mi, że już zawsze tak będzie...
Informacje: Dołączyła 70 dni temu Posty: 1468 Skąd: Gostyń
Profil: Imię: Klaudia
Stan: panna
Wysłany: 2008-09-09, 19:53
Miya, czytałam to już wcześniej i nie wiedziałam co napisać... Teraz mogę napisać, że to faktycznie piękne z jego strony i na samą myśl chce mi się płakać. Taka cholernie wrażliwa jestem Musisz mieć wspaniałego faceta.
_________________
Miłość uznaje godziny za miesiące i dni za lata, a każda chwila nieobecności jest stuleciem...
Ja również bym trwała przy ukochanej osobie do końca. Owszem nie mam takiej sytuacji, że mojemu Połówkowi coś "dolega", ale wiem , że jeśli taka sytuacja by kiedyś zaistniała, to nigdy bym go nie zostawiła. Za dużo nas łączy i za bardzo go kocham.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum