Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 460 dni temu Posty: 656
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2008-09-12, 20:05
Kuba chce sam wybudować dla NAS dom, zasadzić drzewo i takie tam
Jednak zdaję sobie sprawę że może nie zawsze będziemy razem i wtedy mi powie "To MÓJ dom", dlatego pracuję nad Nim by jednak podzielić koszty mieszkania.
Mirabelka__22, wydaje mi się że ten kto może- czyli ta osoba która ma warunki do odkładania. A wesele u nas w regionie zazwyczaj robi sie tak że rodziny płaci po równo za swoich gości
U mnie w tej kwestii jest tak,że np dom buduje mój Ukochany (ściany, dach instalacje), a ja finansuje pieniążki na wykończeniówke (kolory ścian, podłogi, płytki itp) meble i inne takie:) tak żeśmy się umówili. Wydaje mi się,żedobrze bo on zna się jako facet na oknach dachach itp a ja jako kobieta będe mogła sobie wybrać kolor ścian w kuchni czy płytek (zresztą mu to zupełnie obojętne)
depre, fajny system, mozesz urzadzic domek jak chcesz. Bo niestety, ale faceci na wystroju sie nie znaja..na dobieraniu kolorow itd..
dokładnie. Zdresztą on sam mówił , że to najzupełniej mu obojętne czy płytki będą niebieskie czy zielone a dla mnie to jest istotne aby mi sie podobało i abyśmy imieszkali w łądnym doku:)
Dlatego taki system finansowania nam odpowiada. A na wesele to dajemy po równo
Na przyszłe życie- na razie sobie tego tak w szczegołach nie planujemy ale co dwie pensje to nie jedna, więc myśle że najgorzej w tej sferze nie będzie (póki nie pojawi się dzidziuś i dodatkowe wydatki )
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 79 dni temu Posty: 1020 Skąd: centrum
Profil: Wzrost: 173
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: mr. D.
Nastrój:
Wysłany: 2008-09-18, 13:11
U mnie z kolei jest tak, że D. zarabia dużo dużo więcej niż ja (jakieś pięć razy), z tej właśnie racji pomaga mi. Ale nie wygląda to tak, że ja go na cos naciągam w stylu : "kup mi to czy kup mi tamto.." tylko np. kiedy mi przybraknie a musze jechać na studia to wtedy sam mi daje, i niegdy nie chce żebym mu oddała. Ostatnio pożyczyłąm od niego na buty a jak już chciałam mu oddać to mnie wyśmiał. Mieszkamy u jego rodziców ale do góry na piętrze, on dokłada im za rachunki, np. za prąd, ale nigdy nie chciał żebym mu coś kolwiek dołożyła, ba gotów byłby się obrazić! Czasem mam wyrzuty sumienia, bo myślę że go naciągam, jak mówię o tym koleżance to mnie lekko wyśmiewa, mówiąc że on więcej zarabia i to jest taka forma pomocy...no ale wyrzuty sumienia i tak są.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 113 dni temu Posty: 1763 Skąd: gdzieś z południa ;)
Profil: Stan: all alone ;)
Wysłany: 2008-09-22, 16:07
Roxi, jesteś niesamowitą szczęsciarą chyba można powiedzieć że masz prawdziwy skarb w domu pilnuj go i dbaj o niego zazdroszczę szczerze i z całego serca
a co do wyrzutów sumienia ... myślęże masz je niepotrzebnie. zawsze możesz wymyślić jakiś "prezent", czy zrobić jakąś niespodziankę, które nie są kosztowne, a miłe no i w ten sposób sięzrewanżować za pomoc
_________________
Na pewno znasz te poranki gdy wszystko co widzisz obietnicą cudu jest
Poranki gdy czujesz że na obraz Boga stworzono cię
W przekupach sumień pozbawionych próbujesz dostrzec którąś z boskich cech
Roxi, jesteś niesamowitą szczęsciarą chyba można powiedzieć że masz prawdziwy skarb w domu pilnuj go i dbaj o niego zazdroszczę szczerze i z całego serca
ma Skarb w domu bo on dużo zarabia ??
Myślałam że kocha się kogoś za to jakim jest a nie za dużą wypłate.
U mnie jest tak:) ze ja jeszcze nie pracuje:) bo zaczynam studia:) ale za to on bardzo dobrze zarabia.Uwielbia wydawac na mnie pieniadze . KUpowac mi drogie ciuchy perfumy itp. Troche sie z tym dziwnie czuje i mowie mu czesto zeby mnie tak nie rozpieszczal. a on na to ze to dla niego najwieksza przyjemnosc i ze mnie tak strasznie kocha ze jakby mogl to dalby mi gwiazdke z nieba
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 113 dni temu Posty: 1763 Skąd: gdzieś z południa ;)
Profil: Stan: all alone ;)
Wysłany: 2008-09-22, 17:29
depre, niee .. bo dba o nią .. sam fakt zarabiania kasy można pominąć. jeżeli facet w jakikolwiek sposób pomaga a potem wypomina, albo pomaga bo musi ... sorry cośnie tak . natomiast facet Roxi ... n rzeczywiście z kasągłupi przykład bo można powiedzieć że lece na kase, ale założe się że w przypadku prośby o pomoc innego rodzaju nie odmówiłby, nie wypominał... nie wiem jak to dokładniej wytłumaczyć
_________________
Na pewno znasz te poranki gdy wszystko co widzisz obietnicą cudu jest
Poranki gdy czujesz że na obraz Boga stworzono cię
W przekupach sumień pozbawionych próbujesz dostrzec którąś z boskich cech
depre, niee .. bo dba o nią .. sam fakt zarabiania kasy można pominąć. jeżeli facet w jakikolwiek sposób pomaga a potem wypomina, albo pomaga bo musi ... sorry cośnie tak . natomiast facet
pomagać można i tez bez pieniążków.
Ja powiem tak- na samym początku moj Ukochany chciał mi kupić to buty które mi się podobały to płaszczyk i mimo że z pieniążkami u mnie krucho było bo biedną studentką byłam i raczej wiekszosc swoich pieniążków wydawałam na edukacje dlatego też ze stojeniem i zakupami było ciężko ale zawsze gdy proponował mi buty, czy spodnie do których tak patrzyłam tęsknym okiem bo śliczne były to odmawiałam. Mowiłam, że aż tak mi się nie podobają. nie chciałam aby to było odbierane na zasadzie sponsoringu, tym bardziej że ja dosyć niezalezną osoba jestem.
Teraz troche złagodniałam na tym punkcie bo jesteśmy ze sobą bardzo długo. chić nadal własne potrzeby załatwiam z własnego wynagrodzenia
może dlatego tak robiłam o byłam przewprażliwiona na tym punkcie - tym bardziej że moje koleżanki czesto naciągały panów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum