Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
milość a-money money..kasa..kasa
Autor Wiadomość
Dorotea 
Zapach lata:)





Informacje:
Wiek: 34
Dołączyła 421 dni temu
Posty: 1509
Skąd: Śląsk

Profil:
Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna

Wysłany: 2008-03-06, 15:02   

Ninka napisał/a:
to on sie drze ze ja wyciagam lape do jego pieniedzy

chyba Waszych.
Myślałam że w małżeństwie jest nie "moje i twoje" ale wspólne.
Na dziecko żałować?
_________________
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
 
 
REKLAMA







katti 
butterfly





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 385 dni temu
Posty: 2978

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna

Wysłany: 2008-03-06, 17:05   

Ninka napisał/a:
Madzia81no przepraszam on spalaca samochod raty i sobie wycieczki do pl :cry: stad sie wzielo moje pytanie jak dzielicie kase?Bo ja teraz nie wiem jak mam dzielic rachunki kto za co ma placic!A jak cos powiem to on sie drze ze ja wyciagam lape do jego pieniedzy :-(


Szok dla mnie :!: :!: :!: Jestescie malzenstwem :!: A dziecko jest tez jego :!: Wogole nie rozumiem :!: Przeciez to sa wasze pieniazki ....... powinny byc wspolne :!:

Jak mozna bedac malzenstwem postepowac w ten sposob. Widze ze on przyjmuje zasade kazdy sobie :!: CHORE :!: :!: :!:

Sobie wycieczki do pl, a Tobie nie :?: Poprostu mnie zatkalo :!:
 
 
Ninka 




Informacje:
Dołączyła 341 dni temu
Posty: 1855
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2008-03-07, 03:01   

ostatnio wziol nas na wycieczke do zoo i za wszystko placil :roll:
ja za to placilam w knajpie za lunch

no wlasnie tez nie wiem dlaczego tak sie dzieje?
Dlaczego on tak robi?Przeciez do tej pory nie bylo problemu z kasa?
A teraz?Czy za duzo zarabia?Czy dlatego ze w PL ja jak zarabialam to mialam raptem 400 w porywach 500 zeta co starczylo jedynie na rach.I dlatego wtedy bez gadania oddawal mi kase i nie mial z tym problemow i wszystko bylo na wspolnym koncie! <bezradny>
A teraz dzieli na moje twoje? <bezradny> eeech wszystko mnie juz dobija jak ja z tym czlowiekiem mam myslec o wspolnym mieszkaniu?Skoro nie moge na niego liczyc w zadnej kwestii :-(
 
 
katti 
butterfly





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 385 dni temu
Posty: 2978

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna

Wysłany: 2008-03-07, 13:58   

Ninka naprawde ciezka sprawa :-/ Mojej kolezanki maz tez tak dzieli - moje- twoje.Ona zarabia 800zl., On 4500zl. Ona skarzy sie bardzo na to, np. na paliwo skladaja sie po polwie <co> na wszystko po pół. Tylko ze ile on zarabia, a ile ona :!: Ale przeciez w malzenstwie wszystko powinno byc "nasze wspolne", a nie kazdy sobie. Jak dzieci <bezradny>


Pogadaj moze z nim, jak sie da.
 
 
smerfetkahh 




Informacje:
Dołączyła 414 dni temu
Posty: 1578

Profil:

Wysłany: 2008-03-07, 14:39   

Ninka, szkoda gadac,naprawde twojemu facetowi przydalaby sie taka ostra baba!!! Ktora pokaze mu na czym polega malzenstwo,milosc itp....
Bo przy kazdych postach jak czytam jakiego masz meza to narmalnie w niektorych przypadkach plakac mi sie chce.
Sa rozne malzenstwa,ale to co robi twoja maz <olaboga> przepraszam,ale juz dawno mialam ci to napisac,bo mi jest normalnie cibie szkoda ;*
Jesli on zaluje kasy na wlasne dziecko to z tym facetem musi byc cos nie tak :-/
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 4370
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2008-03-07, 22:32   

Ninka, szok :roll: to o czym piszesz jest dla mnie niewyobrażalne i nawet nie umiem doradzić. sama nie wiem czy lepiej próbować po dobroci rozmawiać, czy lepiej na złość...bo na złość to mam pomysł, tylko pytanie czy to odniesie jakikolwiek skutek <hmm>
_________________


 
 
 
Ninka 




Informacje:
Dołączyła 341 dni temu
Posty: 1855
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2008-03-08, 01:54   

smerfetkahh napisał/a:
Ninka, szkoda gadac,naprawde twojemu facetowi przydalaby sie taka ostra baba!!! Ktora pokaze mu na czym polega malzenstwo,milosc itp....
Bo przy kazdych postach jak czytam jakiego masz meza to narmalnie w niektorych przypadkach plakac mi sie chce.
Sa rozne malzenstwa,ale to co robi twoja maz <olaboga> przepraszam,ale juz dawno mialam ci to napisac,bo mi jest normalnie cibie szkoda ;*
Jesli on zaluje kasy na wlasne dziecko to z tym facetem musi byc cos nie tak :-/


Ale ja to wszystko wiem! :cry: I tez tego nie pojmuje i nie rozumiem! Tylko teraz pytanie jak JEMU TO uswiadomic?

Moja mama powiedziala zebysmy zalorzyli sobie wspolne konto i obie wyplaty szly na wspolne konot bierzace lub oszczedosciowe i zeby z tego wspolnego konta oplacac rach. wydatki itd... itd..... to byloby najrosadniejsze wyjscie?

ale ostatnio mielismy wspolne konto i po oplaceniu podatku, ubezpieczenia za auto i raty za samochod malo zostalo a on mi wywrzeszlaczal ze ja jego okradal :evil: dlatego to ja sie wkurzyla i zalorzylam jemu osobne konto ( bo niby dlaczego ona za moje pieniadze ma sobie robic wycieczki do Polski?) Moze za rok i ja uzbieram na bilety dla mnie i malej i za rok to my sobie polecimy a on bedzie siedzial i zarabial ( o ile ja do zyje za ten rok :cry: )

normalnie nie wiem jak ja mam dzielic rachunki?
No bo niby przedszkole placimy na pol
:arrow: Ja oplacam komorki, karte kredytowa( ale tylko ja ja uzywam wiec tu nie chce jego laski)
i dziecko ( jedzenie do przedszkola, ubranie itd.....)
:arrow: On na glowie ma tylko samochod ( splaca raty) + ubezpieczenie + paliwo

za mieszkanie nie placimy, za jedzenie nie placimy nie mamy zadnych rachunkow i jeszcze sa problemy?
Ja boje sie z nim isc na stancje :cry: czy zaciagac kredyt na dom :cry: bo skoro jest teraz klotnia o kase to co bedzie jak dojda rachunki , ogrzewanie itd :shock:
 
 
anusek 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 377 dni temu
Posty: 3588
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2008-03-08, 01:59   

mam sporo kasy,czasami mi brakuje bo pracuje nieregularnie ale po jakimś czasie znowu moge sobie na wiele pozwolic...i wtedy denerwuje mnie jak słysze że nie chce żebym za coś płaciła itp.kurde to co mam sama jeśc pizze a reszte wyrzucic :-/ skoro mam ochote to ja zapłace.dziwna męska duma mnie wnerwia :evil: pieniądze nie są po to żeby je miec tylko po to żeby z nich korzystac,a wydawanie ich z kimś kogo sie kocha jest jeszcze przyjemniejsze :-D
_________________
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
 
 
Teona100 




Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 149 dni temu
Posty: 10

Profil:
Wzrost: 163
Stan: panna

Wysłany: 2008-07-09, 23:05   

Mam problem z tym płaceniem rachunków.Mój narzeczony na poczatku znajomosci chetnie płacił za mnie.Raz poszlismy na dyskoteke i wydał sporo.Na drugi dzien wyraził niezadowolenie,stwierdził ze nie mozemy tyle wydawac,bez słowa oddałam mu połowe pieniedzy które wydał.Nie zaprotestował.Nie uzneje sponsoringu wiec czesto płace za narzeczonego tak aby było pół na pół.Przykro mi tylko bo byłoby miło gdyby on czasem nie pozwolił mi zapłcic.Ja studiuje i dorabiam ale nie mam duzo.On pracuje,ma duzo wiecej pieniedzy jednak czesto narzeka ze cos jest drogie,ze nie ma kasy,rezygnuje z kupna jakiegos ciucha dla siebie bo szkoda mu pieniedzy...ja lubie kupowac innym.tak okazuje uczucia.Chciałabym tylko zeby nie było to na zasadzie-on sie przyzwyczai ze ja tak czesto płace.Zeby powiedział''nie nie Kochanie ja zapłace''a nie tak chetnie brał ode mnie pieniadze.Nie chce go podliczac ale ostatnio naprawde sporo wydałam na nas.Drugi problem,on nie kupuje mi kwiatów.Ewentualnie na urodziny i Dzien Kobiet.A ja bym tak chciała tak po prostu..głupiego tulipana czy żonkila wiosna za 20 groszy chociaz.On mówi ze piekne kwiaty sa dla mnie stworzone i na tym sie konczy.Mówiłam mu kiedys jakos pry okazji tematu'' kwiaty''ze kupuje mi tylko na okazje,jeszcze kiedy indziej podawałam przykłady ze tak miło dostac kwiatka,ze tak je lubie.Nic....A dzis tekst''chciałbym Ci dawac piekne kwiaty''czy jakos tak...jestesmy na pizzy pan chodzi z rózami i nic :-( i zawsze kiedy przechodzimy obok kwiaciarek i one zachecaja do kupna,on odmawia,a mi jest smutno.Przepraszam ze nudze..chciałam sie wygadac
.
 
 
fajna babka 
aspołeczna





Informacje:
Dołączyła 165 dni temu
Posty: 2748

Profil:
Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
smutna

Wysłany: 2008-07-10, 15:39   

Teona100, nie nudzisz!!! dobrze że sie wygadałaś może ci ulży <pocieszacz>

ja miałam taki sam problem z moim eksem próbowałam wszystkiego słodkich oczek kiedy szliśmy obok kwiaciarni, wyrzutów, pokazywania przykładów np gdy koleżanka dostała kwiatek i zawsze on zagadywała to czymś innym... wkurzało mnie to ..ale nic nie pomogło :( od koleżanki wiem że jak kiedyś sie wkurzyła i zaczęła sobie przysyłać sama kwity to wywołała sensacje w związku a gdy chłopak zapytał ja skąd sa te kwiaty (jak dostała już 5 wiązankę) ona powiedział że sama sobie przysyła żeby koleżanki nie pomyślały że ma takiego chłopaka ofermę co nawet jej kwiatka nie daje i o dziwo ten sposób pomógł. Ale ja nie miałam odwagi go zastosować.

Co do kasy wogóle to zawsze też za mojego eksa płaciłam niby były to grosze bo chodziliśmy wyedy do liceum i spotykalismy sie w szkole a po szkole jakies tam chipsy i cola i było miło no ale zawsze to ja płaciłam...a nie pracowałam a pieniądze dwali mi rodziec ... i tak to jemu w krew wszeło że juz nawet przestał pytac z kultury że zapłaci :-/

Możę spróbujesz sie postawiać czyli nie idziemy do kina bo nie mam pieniędzy itd nie kupie sobie tego bo mnie nie stać... a gdy zapyta o co chodzi to mu wyjaśnij że zarabiasz mało i co prawda nie oczekujesz że cię będzie utrzymywać ale wasze wspólne wyjścia cię drogo kosztują , niech wie że czasem liczysz że on zapłaci za coś bo w końcu nie musicie wyliczać sie do ostatniego grosza bo było by to nielo0giczne bo ciebie na polowe tych rzeczy nie było by stać ... może zapytaj czy ty pamięta jak kiedyś cie zapraszał i on płacił? że chciał byś czasem dostać prezent bo lubisz też prezenty dawać i starasz sie choć zarabiasz mnie. pogadaj z nim na spokojnie... musicie to wyjaśnić jeszcze przed ślubem byś nie maiła problemów później ... trzymam za ciebie kciuki
_________________
 
 
kayen 
men`s connoisseur





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 460 dni temu
Posty: 656

Profil:
Partner: mam Cię na oku

Wysłany: 2008-07-10, 21:45   

W naszym przypadku nie ma tak że jedna osoba płaci, oboje jesteśmy biednymi studentami :-P

Jak wychodzimy to zawsze któreś z nas płaci za dwoje, nigdy nie dzielimy rachunków na pół. Za to następnym razem płaci ta druga osoba.

Tzn nie prowadzimy jakiegoś notatnika gdzie zapisujemy kto ostatnio stawiał, ale samo jakoś tak :-)
 
 
Teona100 




Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 149 dni temu
Posty: 10

Profil:
Wzrost: 163
Stan: panna

Wysłany: 2008-07-10, 23:01   

no własnie juz sie troche zastanawiam nad tym co bedzie po slubie... zeby nie było wiecznie ''na to nas nie stac ''itp a on jak pójdziemy do sklepu to tylko noskiem kręci ,ze drogo.Biedak nie ma za duzo ubran,jesli juz to jakies sprzed 10 lat...niestety ja go mobilizuje ale widze z jakim trudem mu przychodzi płacenie za nowe ubranie.A po Slubie budzet wspólny i moze byc protest jesli bede chciała kupic sobie jakis kosmetyk.Ale ta historią o kolezance co sobie sama kwiaty przysyłała to mnie rozwaliłas.Moje Słonko było by zdruzgotane gdyby zobaczyło kwiatek nie od siebie i chyba by nie skojarzyloże kobiecie nalezy dawac kwiaty,ze tak jest fajnie,miło,słodko...To tak jak z Walentynkami hehe poszlismy na pizze do koszmarnej stołówki,a ja sie wystroiłam bo myslałam ze zaprosi mnie na romantyczna kolacje
 
 
sweet camilla 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 291

Profil:
Wzrost: 170cm
Włosy: brązowe
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2008-07-10, 23:49   

hmmm bo z tym to jest tak ,że na począdku facet zawsze płaci a potem już się to raczej zmienia nie mówie ze u każdego ,ale u wielu.
_________________
..Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji....
 
 
Olciiia 
marzycielka





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 245 dni temu
Posty: 6413
Skąd: z malej osadki

Profil:
Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2008-07-11, 07:05   

u mnie na poczatku wlasnie kazdy placil za siebie lub raz ja za wszystko raz on zeby nie bylo glupich sytuacji,
tym samym kazdy z nas czul sie dobrze i bez zobowiazan... :)

a teraz mamy kazdy swoje ale w sumie to razem ;) bo i tak wszystko wspolnie kupujemy czy normalne zakupy czy sprzet i jest swietnie
_________________
Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...

 
 
 
Mirabelka__22 





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 225 dni temu
Posty: 3490

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2008-07-15, 22:46   

U mnie glownie P placi. Ale ja tez sie czesto dokladam. Jemy wspolnie wiec mozemy tez dzielic wydatki. Tak jest sprawiedliwie:) Choc czesto on sam chce cos postawic.
_________________
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

POLECAMY:

Twój sklep z bielizną

Szlachetny Smak

Grupa niezależnych analityków, rzeczoznawców, ekspertów, brokerów

Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

Vichy

Fryzjer

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich

Hurtownia opakowań Jana