Wysłany: 2008-04-04, 13:19 meżczyzni- i wasze problemy
mam takie pytanko:)
jak wasi meżczyźni reaguja na to , gdy zwierzacie im sie z jakis problemów,
wydaje mi sie , ze nie lubia takich rzeczy sluchac, ze chcieliby zeby dziewczyna zawsze byla usmiechnieta, zadowolona... a wy jakie macie zdanie
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 421 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-04-04, 13:51
To zależy od mężczyzny.
Są panowie, którzy wiedzą,że związek między dwojgiem ludzi,to nie wieczna zabawa, że czasami trzeba podejmować trudne decyzje.
Oczekiwanie,że ktoś będzie zawsze uśmiechnięty i zadowolony jest niepoważne, bo to niemożliwe.
To by znaczyło,że kiedy jest nam źle to mamy to ukrywać przed naszym partnerem życiowym i uśmiechać się przez łzy?
Oczekujemy od niego pomocy w trudnych chwilach więc ciągły uśmiech i zadowolenie byłoby kłamstwem a przecież nie o to chodzi w związku.
Ludzie są ze sobą na dobre i złe.
Jeżeli ktoś nie chce wysłuchać co leży na sercu bliskiej osoby, to znaczy że albo jest egoistą albo nie traktuje tego związku poważnie.
Czy można liczyć na pomoć takiego partnera?
Na pewno nie a po co komu taki związek
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
ja tezx tak uwazam.. tzn moj m , zawsze mi pomaga kiedy tego potzrebuej, ale nie raz ,mam takie wrazenie , ze jak opowiadam mu cos, o swoim problemie, to w sumie nie przejmuje sie tym , bagatelizuje to.. moze robi to , zeby mnie pocieszac, zawsze mowi wszystko bedzie dobrze! sama nie wiem
a jak tam u was:))
jak wasi meżczyźni reaguja na to , gdy zwierzacie im sie z jakis problemów,
wysłuchuje mnie
iwka napisał/a:
wydaje mi sie , ze nie lubia takich rzeczy sluchac,
pewnie czasami nie lubia kiedy np przesadzam i po raz setny gadam o tym samym ( zmojego punktu widzenia ) problemie
iwka napisał/a:
ze chcieliby zeby dziewczyna zawsze byla usmiechnieta, zadowolona...
oj to by było za slodko , nudno i nie prawdziwie
Na poczatku zwiazku to wiadomo trudno od razu zameczać nowego faceta jakimis problemami ale kiedy ludzie razem ze soba zyja lub sa ze soba dłużej to jest po protu naturalne według mnie dzielenie sie zarówno radoscia ale i smutkami
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 384 dni temu Posty: 1820
Profil: Włosy: brązowe
Nastrój:
Wysłany: 2008-04-04, 17:24
iwka, Czy ja wiem? Mój mi to wtedy od razu mówi, że wyolbrzymiam. Szczerze to związek bez mówienia o problemach, jak się razem mieszka czy nawet nie jest dla mnie bez sensu, bo on ma być najbliższą mi osoba, a jak inaczej to zrobić bez zwierzania się?
Misiek mnie słucha, tylko nie wiem do końca czy w pełni świadomie, tzn stwarza pozory, że słucha jak go zamęczam niby problemami, ale w naprawdę poważnych i trudnych chwilach wspiera mnie i słucha , mówi, żebym się nie martwiła i pomaga szukać rozwiązania
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 245 dni temu Posty: 6413 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-04-05, 09:13
Moj man tez mnie zawsze slucha, ale zawsze mowi mi ze my kobiety mamy taka "wspaniala" sklonnosc do dopisywania sobie dodatkowych wymyslonych przez siebie scenariuszy i w sumie ma racje bo kiedy cos dzieje sie nie po naszej mysli, (przynajmniej mnie ) probujemy domyslic sie jaki jest tego powod itd. Wiec Tomek zawsze sprowadza mnie na ziemie i problemy staja sie nagle jakies takie mniej straszne.
Mysle ze faceci nie lubia kiedy za duzo gadamy lepiej naswietlic im krotko jaka jest sprawa i na pewno jesli potrafia to chetnie pomoga
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 485 dni temu Posty: 411 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-04-05, 13:16
Mnie chłopak wysłuchuje.. zawsze! Czasem ( ale raczej rzadko) jak sie wyda, ze nie chcialam mu o czym powiedziec zeby go nie martwic .. to jest zły bo chcialby o tym wiedziec i pomoc mi rozwiazac problem. Mowi wtedy, ze jestesmy sobie najblizsi i musimy mowic sobie o roznych dreczacych nas sprawach bo jestesmy ze soba na dobre i zle.. Ma racje.
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 245 dni temu Posty: 6413 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-04-05, 20:52
To prawda czasami dobrze jest miec takiego znajomego sama mam takiego ale znamy sie tylko z gg uwazam ze to jest super bo jak mamy problem z wlasna "polowka" to bez zobowiazan mozemy sie wyzalic i doradzic sobie wzajemnie, T. wie o tym ale rowniez nie pochwala... ;p i tak kocham co najbardziej na swiecie
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 505 dni temu Posty: 5526 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2008-04-05, 21:15
Na Pawła zawsze mogę liczyć.. zresztą nie musze nic mówić, a on widzi po mnie, ze jest cos nie tak, więc często wydusza ze mnie te moje ,,problemy"... bo ja raczej nie lubie o nich mówić.... no a jak juz wydusi to skutecznie pomaga je rozwiązać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum