Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
Mąż przy porodzie
Autor Wiadomość
smerfetkahh 




Informacje:
Dołączyła 414 dni temu
Posty: 1578

Profil:

Wysłany: 2007-10-20, 00:23   

Ja nie chce aby moj maz byl przy porodzie,zreszta on sam sie do tego nie pali ;-) bedzie przy mnie moja przyjaciolka ktora poda mi ta wode i pomasuje.... :-P
Kazdy mezczyzna przechodzi to inaczej i nie bede namawialm meza jesli ma sie np.potem brzydzic!!
Zreszta to nie jest taki wspanialy widok i nie chcialabym aby mi tam zagladal bo sama sie wstydze :oops:
Ale rozmawialismy,ze jezeli sie jednak zdecyduje to w kazdej chwili moze wejsc,ale stac za mna a nie gapic mi sie jak dziecko wychodzi,dla mnie to jest takie bleee...
 
 
REKLAMA







Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-10-20, 08:30   

smerfetkahh napisał/a:
Kazdy mezczyzna przechodzi to inaczej i nie bede namawialm meza jesli ma sie np.potem brzydzic!!

jasne, że tak, każd jest inny i na siłe go nie ciągnij, ale jak będzie chciał, to się zgódź, bo to będzie piękne przeżycie dla Was dwojga :) może stać za Tobą, nie musi nigdzie zaglądać ;-) ale ważne, żebyś czuła jego bliskość i wsparcie :)
i nie ma się czego wstydzić :-P zresztą zobaczysz, że wstyd ucieknie, jak będzie Cię co chwile inny lekarz badał ;-) będziesz chciała szybko urodzić i przestaniesz zwracać uwage na takie pierdołki ;-)
 
 
smerfetkahh 




Informacje:
Dołączyła 414 dni temu
Posty: 1578

Profil:

Wysłany: 2007-10-20, 14:12   

Mamy uzgodnione,ze jak odwazy sie wejsc to nie ma problemu :-D ciagnac go nie bede :-P
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 4370
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2007-10-20, 20:47   

smerfetkahh napisał/a:
nie chcialabym aby mi tam zagladal bo sama sie wstydze :oops:

męża sie wstydzisz? :roll:
ja to wstydzić się będę tych wszystkich obcych osób dookoła i dlatego chciałabym mieć przy sobie tą najbliższą :)
_________________


 
 
 
smerfetkahh 




Informacje:
Dołączyła 414 dni temu
Posty: 1578

Profil:

Wysłany: 2007-10-20, 23:20   

Nie wiem jak w polsce ale tu jest tylko pielegniarka apoem dopiero przychodzi lekarz mnie zszyc.I nie wiem co jest w tym wspanialego,abym pokazywala jak dziecko wychodzi..znam osoby ktorym nie odpowiadal tan widok.
 
 
madzia 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 572 dni temu
Posty: 5524
Skąd: Sweden

Profil:
Nastrój:
urodzinowy

Wysłany: 2007-10-21, 08:44   

smerfetkahh napisał/a:
I nie wiem co jest w tym wspanialego,abym pokazywala jak dziecko wychodzi
Boze :roll: no przeciez to porod, to cos wspanialego a nie jakas operacja gdzie maja cie rozciac i flaki na wierzch wychodza ;-) nie wiem moze ja mam jakies staroswieckie myslenie ale tak mi sie wydaje
...nie spieram sie z toba bo moj P. tez nie chce byc przy porodzie ale za drzwiami tak.
_________________


Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
 
 
 
Megunia 
baby




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 471 dni temu
Posty: 17
Skąd: Warszawa

Profil:
Imię: Gosia
Wzrost: 160
Włosy: ciemne
Stan: mężatka
Partner: Tomiś

Wysłany: 2007-10-21, 08:49   

U mojego męża w pracy jest facet który był przy porodzie swojej żony.Po dwóch tygodniach ją zostawił.Bo podobno się jej brzydził.Faceci sa okropni.Ja zapytałam mojego męża czy chce być przy narodzinach maleństwa.Nie chce.To jego wybór.Ja osobiście wolę żeby była ze mna moja mama :)
 
 
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 487 dni temu
Posty: 2990
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-10-21, 08:59   

Megunia napisał/a:
Po dwóch tygodniach ją zostawił.Bo podobno się jej brzydził.


Rany, to jakieś straszne jest :/ Co to za miłość w ogóle? :-?
Niektórzy faceci są aż tak beznadziejni? Zgroza :/
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-10-21, 09:14   

smerfetkahh napisał/a:
I nie wiem co jest w tym wspanialego,abym pokazywala jak dziecko wychodzi

przecież mąż nie stoi w tym momencie przed Tobą, tylko z tyłu i trzyma Cie za głowe itd. więc nie widzi dokładnie co siędzieje, no ale to Wasz wybór ;-)
madzia napisał/a:
przeciez to porod, to cos wspanialego a nie jakas operacja

zgadzam się z Madzią, ja sobie nie wyobrażam wspanialszego wydarzenia w życiu małżeństwa :-) i bardzo dziwi mnie podejście smerfetkahh, mam wrażenie, ze dla Ciebie poród to zło konieczne :-/
Megunia napisał/a:
U mojego męża w pracy jest facet który był przy porodzie swojej żony.Po dwóch tygodniach ją zostawił.Bo podobno się jej brzydził.

niezły kretyn :evil: widocznie nie dorósł do bycia mężem i ojcem :evil:
 
 
smerfetkahh 




Informacje:
Dołączyła 414 dni temu
Posty: 1578

Profil:

Wysłany: 2007-10-21, 12:40   

Dziewczyny co ma wspolnego milosc i bycie przy porodzie??
I to wcale nie musi oznaczac staroscwieckie myslenie moj maz po prostu to inaczej przechodzi i nie naciskalam ani nie bede,bedzie za drzwiami i jak sie zdecyduje to wejdzie jak pisalam.

Zreszta sa rzeczy ktore moj maz nie musi widziec.
I moim zdaniem powinniescie uszanowac czyjes zdanie ;-)
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 4370
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2007-10-21, 14:58   

smerfetkahh napisał/a:
I moim zdaniem powinniescie uszanowac czyjes zdanie ;-)

a czy ktoś go nie szanuje? ;-) po prostu mamy odmienne podejście i wyrażamy swoje opinie na ten temat :)

smerfetkahh napisał/a:
Dziewczyny co ma wspolnego milosc i bycie przy porodzie??

wbrew pozorom bardzo dużo ;-) no dobra - dla mnie bardzo dużo ;-) w końcu to rodzi się owoc naszej miłości :)
_________________


 
 
 
smerfetkahh 




Informacje:
Dołączyła 414 dni temu
Posty: 1578

Profil:

Wysłany: 2007-10-21, 15:32   

Smieszne jest twoje podejscie,czyli jak moj M nie chce byc przy porodzie to mnie nie kocha???
To czy ktos jest czy nie nie swiadczy o milosci tylko roznych pogladach na ta sprawe.
 
 
madzia 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 572 dni temu
Posty: 5524
Skąd: Sweden

Profil:
Nastrój:
urodzinowy

Wysłany: 2007-10-21, 16:12   

smerfetkahh napisał/a:
czyli jak moj M nie chce byc przy porodzie to mnie nie kocha???
o jej...szukasz problemu tam gdzie go nie ma :roll: dobrze wiesz o co chodzi... ;-)

twoj facet nie chce byc na sali i ok. rozumiemy :-)
_________________


Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
 
 
 
smerfetkahh 




Informacje:
Dołączyła 414 dni temu
Posty: 1578

Profil:

Wysłany: 2007-10-21, 17:13   

Ja?? :lol:
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-10-21, 18:18   

zgadzam się z obiema Madziami :) Wasz wybór, ale nie mów, że to nie ma nic wspólnego z miłością, bo ma :) i nikt nie powiedział, że jak mąż z Tobą nie pójdzie to będzie to oznaczać, że Cię nie kocha :roll:
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

POLECAMY:

Twój sklep z bielizną

Szlachetny Smak

Grupa niezależnych analityków, rzeczoznawców, ekspertów, brokerów

Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

Vichy

Fryzjer

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich

Hurtownia opakowań Jana