Informacje: Dołączyła 487 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-03, 12:23
Mnie jakoś sam poród nie bardzo przeraża, skoro tyle kobiet przez to przechodzi, to czemu ja nie Trochę też mnie niepokoi to nacięcie krocza, ale mnie już się czuję pocieszona
Nie chciałabym cesarki, no chyba, że będzie to konieczne. A tak wolałabym, żeby był ze mną Piotrek, a przy cesarce to, wiadomo, niemożliwe.
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-03, 13:12
kasia1980 napisał/a:
Magdaru napisał/a:
Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko
hi hi to mi się bardziej upiekło- Nika ważyła 3,5 kg, a poród trwał 4 godziny, o północy odeszły wody, o pierwszej zaczeły się bóle, a o czwartej moje maleństwo było już z nami. no i w sumie to my kobity ze Śląska twarde jesteśmy co.
haha, ślązary to twarde kobitki
mi wody nie odeszły same, przebijali mi pęcherz płodowy i chyba jakąś godzinke po tym zaczęły się bóle, było to coś koło 16, a o 21:45 Mati był z nami kawał chłopa było, to troche musiało to potrwać
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 539 dni temu Posty: 3312 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-09-03, 14:04
moja kumpela z gimnazjalnej ławki rodziła 2 lata temu i trafiła na bardzo "wrednego" lekarza ktory zrobil łaskę że wogole przyjął ją na porodówkę. Bardzo ją pociął przez co długo nie mogła dojść do siebie zanim wszystkie rany się pogoiły. Miała problem z urodzeniem.
moze to wina jej wieku? miala wtedy 17 lat? a moze i lekarza
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 733 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-09-03, 20:17
kasia1980 napisał/a:
Magdaru napisał/a:
Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko
hi hi to mi się bardziej upiekło- Nika ważyła 3,5 kg, a poród trwał 4 godziny, o północy odeszły wody, o pierwszej zaczeły się bóle, a o czwartej moje maleństwo było już z nami. no i w sumie to my kobity ze Śląska twarde jesteśmy co.
To ja was przebije moja przyszła (mam nadzieje) szwagierka rodziła Jessi 3 godziny,nie zapomne jak opowiadali o jej pierwszych bólach zwijała się już nie mogła na miejscu usiedzieć ale ona jeszcze posiedzi bo mósi do końca "Na Wspólnej" obejżeć
Potem pojechała taksówką do szpitala i niecałe 3 godziny puźniej ponad 4 kilowa kluseczka zawitałą na świecie A mojej znajomej szwagierka rodziła z bólami trochę ponad godzinę dosłownie pierdła i wyleciało lekarz powiedział że anatomicznie jest stworzona do rodzenia dzieci
Informacje: Dołączyła 487 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-03, 21:00
kasia1980, śliczne maleństwo, naprawdę, a jakie ma włoski fajne
Moja mama ze mną też miała luz, bo rodziła mnie ledwie pół godziny - też pierdła i wyleciałam
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 539 dni temu Posty: 3312 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-09-03, 21:47
kasia1980, jaka sliczna ta Twoja kruszyna
a na tym pierwszym zdjeciu jeszcze bardziej sliczna piekne ma oczy
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-18, 18:16
Megunia napisał/a:
mój mąż nie chce byc przy porodzie.ja chyba nawet nie chce jego obecności.póżniej żle bym sie z tym czuła.tak...niehigienicznie
szczerze, to ja myślę, że będziesz żałować, bo bliska osoba jest bardzo potrzebna w tym momencie i nie ma bardziej odpowiedniej osoby niż własny mąż a co w tym niehigienicznego przecież porób to naturalna sprawa, a że krew jest to co z tego
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 421 dni temu Posty: 41 Skąd: UK
Profil: Imię: Asia
Wzrost: 162 cm
Włosy: blond
Stan: mężatka
Partner: Grzesiek
Wysłany: 2007-10-12, 19:50
Magdaru zgadzam sie z tobą w 100 % ja też rodziłam z mężem i drugi raz zrobiłabym tak samo. Kiedy on był przy mnie wiedziałam że wszystko musi być ok, podawał mi wodę do picia, uspokajał przy największych bólach. A kiedy mała przyszła na świat i położyli ją w tym łóżeczku to widziałam jego minę kiedy patrzył na nią. Był wtedy taki dumny, a w oczach miał łzy. Dla męża to też wielkie przeżycie i kiedy może uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu to wg mnie nie czuje sie taki odsunięty na drugi plan, bo jesteście wszyscy razem. A że widzi cały ten ból to nawet lepiej, łatwiej przyjdzie mu zrozumieć ile kobieta musi wycierpieć i później staranniej o nią dba. Takie jest moje zdanie, pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum