Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 739 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-09-01, 22:25
kasia1980 napisał/a:
TAK TO JA PRZECIĄŁEM PĘPOWINE- UCZUCIE TAK JAK BYM WĘŻA OGRODOWEGO PRZECINAŁ
hehe, jakie fajne porównanie ale faktycznie myślę, że dla faceta takie przecięcie pępowiny to musi być wspaniałe przeżycie przynajmniej w ten sposób może mieć swój udział w tej całej ciąży ( oprócz oczywiście samego zapłodnienia, ale tego nie liczę - bo to z wszystkich faz ciąży jest najprzyjemniejszą fazą )
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-02, 09:50
Madziu, zgadza się, wszystko zależy od budowy kobiety i rozmiarów dziecka, a ja np. jestem mała i drobna, a Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko, hihi
co do bólu, to każdy ma inny próg wytrzymałości na ból, nie powiem, że nie bolało, bo bolało jak diabli, ale można to wytrzymać i bardzo szybko zapomina się o tym bólu niektórzy to lubią bardzo przekolorować całe wydarzenie i później przyszłe mamy mają strasznego stresa, bo się nasłuchały Bóg wie jakich historii
a to, że jeste się rozebranym i nie umalowanym, to nie ma żadnego znaczenia, na początku moze troche krępować, ale później, wierzcie mi, jest nam wszystko jedno, byle tylko urodzić i mieć maleństwo przy sobie, przestaje przeszkadzać obecność 10 róznych lekarzy, którzy co chwile przychodzą nas badać
aaaaa, jeszcze jedno mi się przypomniało, większość dziewczyn boi się zszywania naciętego krocza, bo to boli itd. a guzik prawda, poszczypie troche jak dezynfekują, a później dostaje się znieczulenie miejscowe i nic nie czuć gorzej jest jak się chce usiąść, bo te szwy troche ściągają i to troche boli, ale po wyciągnięciu szwów, po tygodniu chyba, jest już coraz lepiej
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 482 dni temu Posty: 248 Skąd: krakow
Profil: Imię: Paulina
Wzrost: 170
Włosy: brazowe
Stan: mam mezusia
Wysłany: 2007-09-02, 14:11
Moj maz tez byl przy porodzie. byl bardzo dumny i szczesliwy a ja czulam sie pewniej gdy byl u mojego boku... do niczego go nie namawialam, sam stwierdzil ze nie moze przegapic momentu jak na swiat przychodzi jego coreczka...
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-02, 16:02
niki napisał/a:
facet nie byl w stanie kochac sie po porodzie z zona, gdy byl przy tym porodzie, bo sie brzydzil po widoku lozyska, krwi itp no i sie rozstali
czytalam ten fragment kilkanascie razy i go nie rozumiem..... tzn tego faceta... CO TO ZA FACET to ja sie nie boje sekcji psa przeprowadzic a on sie brzydzil paru kropel krwi bez przesady ... a jakby mu sie przytrafiło otwarte złamanie np nogi to co wyrzekłby sie jej bo niemogłby juz na nią patrzec ta jego zona była bardziej "męska" od niego...
dla mnie to bedzie najpiekniejsza chwila w zyciu...i nic tego nie zmieni a meza sobie wezme takiego co sie nie boi krwi ani pajaków ( musi przeciez znosic moje hobby )
a ja to bym właśnie tak chciała, znieczulenie, rach ciach i masz dzidziusia przy sobie bez żadnego bólu i męczenia się nie wiadomo ile
Magdaru napisał/a:
na początku moze troche krępować, ale później, wierzcie mi, jest nam wszystko jedno, byle tylko urodzić i mieć maleństwo przy sobie, przestaje przeszkadzać obecność 10 róznych lekarzy, którzy co chwile przychodzą nas badać
Madzia mówisz jak moja mama
może tak się myśli z perspektywy czasu....dla mnie wizyta u gina jest przeokropna, i myślę o niej już miesiąc wcześniej i przeżywam
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-03, 08:33
Madzia81 napisał/a:
Madzia mówisz jak moja mama
może tak się myśli z perspektywy czasu....dla mnie wizyta u gina jest przeokropna, i myślę o niej już miesiąc wcześniej i przeżywam
haha, mówie jak Twoja mama, no pieknie
a tak na poważnie, to jest to rzeczywiście krępujące i niezbyt przyjemne jak co druga osoba przychodzi i za przeproszeniem w tyłek nam zaglada ale da się przezyć
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 739 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-09-03, 09:38
Madzia81 napisał/a:
a ja to bym właśnie tak chciała, znieczulenie, rach ciach i masz dzidziusia przy sobie bez żadnego bólu i męczenia się nie wiadomo ile
to też nie jest tak do końca, bo po cesarce o wiele dłużej dochodzi się do siebie, a poza tym..nie można usłyszeć pierwszego płaczu dziecka. No, nie mówiąc o tym, że u nas cesarka jest wykonywana tylko wtedy gdy jest zagrożenie płodu albo są jakieś inne przeciwwskazania (tak jak np u calineczki)
No i mąż nie może być przy cesarce
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-03, 10:32
Kociak napisał/a:
po cesarce o wiele dłużej dochodzi się do siebie
dokładnie, dłużej boli brzuch, nie można dźwigać, a to raczej jest niewykonalne przy dzidziusiu, no i jest to jak by nie było operacja, ingerencja w nature, więc jeśli nie ma przeciwskazań do naturalnego porodu, to po co dawać się ciąć ?
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 733 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-09-03, 10:45
Ja bym bardzo chciala aby mój mąż byl przy porodzie i jeżeli będzie to Tosiek to nie wiem czy coś z tego będzie bo on na widok dużej ilości krwi zemdleje (taki wrażliwy facet mi się trafił ) cesarki sobie nie wyobrażam ,napewno bardzo długo dochodziłabym do siebie.A o naturalnym już się nasłuchałam że ból potworny ale do przeżycia że szwy trochę przeszkadzają i przechlapane jest jak trzeba się załatwić bo szwy strasznie rwą i powodują ból itp. jedyne co mnie przeraża to nacinanie krocza co prawda nie zawsze tak się robi ale jednak mnie to przerażą...
Informacje: Dołączyła 552 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-03, 11:01
Diablica666 napisał/a:
jedyne co mnie przeraża to nacinanie krocza
Diabliczko, ale to wcale nie boli nawet nie poczujesz kiedy to zrobią, skóra w tym momencie jest tak naciągnięta, że nic nie czuć a ze szwami najgorzej się siedzi, ja pamietam, że przez tydzień siadałam boczkiem na jednym półdupku ale po wyciągnięciu szwów już jest całkiem dobrze
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 471 dni temu Posty: 458 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: kasia
Wzrost: malutki :) 158 cm
Włosy: brunetka
Stan: od 26.04.2003- mężatka :)
Partner: Artuś
Wysłany: 2007-09-03, 12:19
Magdaru napisał/a:
Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko
hi hi to mi się bardziej upiekło- Nika ważyła 3,5 kg, a poród trwał 4 godziny, o północy odeszły wody, o pierwszej zaczeły się bóle, a o czwartej moje maleństwo było już z nami. no i w sumie to my kobity ze Śląska twarde jesteśmy co.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum