Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
Mąż przy porodzie
Autor Wiadomość
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 487 dni temu
Posty: 2990
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-09-01, 20:22   

Ja wiem, że mój mężczyzna bardzo chce być przy porodzie :) i ja tez bym tego chciała, wydaje mi się,że takie wsparcie jest po prostu potrzebne :)
 
 
REKLAMA







Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 739 dni temu
Posty: 2960
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P

Wysłany: 2007-09-01, 22:25   

kasia1980 napisał/a:
TAK TO JA PRZECIĄŁEM PĘPOWINE- UCZUCIE TAK JAK BYM WĘŻA OGRODOWEGO PRZECINAŁ
hehe, jakie fajne porównanie :) ale faktycznie myślę, że dla faceta takie przecięcie pępowiny to musi być wspaniałe przeżycie :) przynajmniej w ten sposób może mieć swój udział w tej całej ciąży ( oprócz oczywiście samego zapłodnienia, ale tego nie liczę - bo to z wszystkich faz ciąży jest najprzyjemniejszą fazą :D )
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-09-02, 09:50   

Madziu, zgadza się, wszystko zależy od budowy kobiety i rozmiarów dziecka, a ja np. jestem mała i drobna, a Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko, hihi :-P
co do bólu, to każdy ma inny próg wytrzymałości na ból, nie powiem, że nie bolało, bo bolało jak diabli, ale można to wytrzymać i bardzo szybko zapomina się o tym bólu ;-) niektórzy to lubią bardzo przekolorować całe wydarzenie i później przyszłe mamy mają strasznego stresa, bo się nasłuchały Bóg wie jakich historii :-/
a to, że jeste się rozebranym i nie umalowanym, to nie ma żadnego znaczenia, na początku moze troche krępować, ale później, wierzcie mi, jest nam wszystko jedno, byle tylko urodzić i mieć maleństwo przy sobie, przestaje przeszkadzać obecność 10 róznych lekarzy, którzy co chwile przychodzą nas badać ;-)
aaaaa, jeszcze jedno mi się przypomniało, większość dziewczyn boi się zszywania naciętego krocza, bo to boli itd. a guzik prawda, poszczypie troche jak dezynfekują, a później dostaje się znieczulenie miejscowe i nic nie czuć :-) gorzej jest jak się chce usiąść, bo te szwy troche ściągają i to troche boli, ale po wyciągnięciu szwów, po tygodniu chyba, jest już coraz lepiej :)
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 524 dni temu
Posty: 6045
Skąd: stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niziutki :))
Stan: narzeczona :)
Partner: Krzysztof
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2007-09-02, 10:26   

w moim przypadku obecnośc męża odpada bo wiem , że rodzić będę mogła tylko przez cesarkę :-/
_________________
 
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-09-02, 10:38   

calineczka napisał/a:
w moim przypadku obecnośc męża odpada bo wiem , że rodzić będę mogła tylko przez cesarkę


dlaczego tylko cesarka ???
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 524 dni temu
Posty: 6045
Skąd: stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niziutki :))
Stan: narzeczona :)
Partner: Krzysztof
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2007-09-02, 13:06   

mam wszczepione implanty w kręgosłup i lekarze mowią , że nie jest wskazany taki wysiłek.

Nawet nie wiem czy w ciązy nie będę musiała raczej leżeć ale to juz inny temat :!:


(chociaz gdzies czytalam , że jakaś dziewczyna urodziła naturalnie mając implanty )

Ja jakoś sobie tego nie wyobrażam :-/
_________________
 
 
 
paulledda 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 482 dni temu
Posty: 248
Skąd: krakow

Profil:
Imię: Paulina
Wzrost: 170
Włosy: brazowe
Stan: mam mezusia

Wysłany: 2007-09-02, 14:11   

Moj maz tez byl przy porodzie. byl bardzo dumny i szczesliwy a ja czulam sie pewniej gdy byl u mojego boku... do niczego go nie namawialam, sam stwierdzil ze nie moze przegapic momentu jak na swiat przychodzi jego coreczka...
_________________
 
 
Madae 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 6460
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-09-02, 16:02   

niki napisał/a:
facet nie byl w stanie kochac sie po porodzie z zona, gdy byl przy tym porodzie, bo sie brzydzil po widoku lozyska, krwi itp no i sie rozstali



czytalam ten fragment kilkanascie razy i go nie rozumiem..... tzn tego faceta... CO TO ZA FACET :!: ??? to ja sie nie boje sekcji psa przeprowadzic a on sie brzydzil paru kropel krwi ??? bez przesady ... a jakby mu sie przytrafiło otwarte złamanie np nogi to co ??? wyrzekłby sie jej bo niemogłby juz na nią patrzec ??? ta jego zona była bardziej "męska" od niego...

dla mnie to bedzie najpiekniejsza chwila w zyciu...i nic tego nie zmieni :D a meza sobie wezme takiego co sie nie boi krwi ani pajaków ( musi przeciez znosic moje hobby :P )
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 4370
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2007-09-03, 07:38   

calineczka napisał/a:
rodzić będę mogła tylko przez cesarkę

a ja to bym właśnie tak chciała, znieczulenie, rach ciach i masz dzidziusia przy sobie :) bez żadnego bólu i męczenia się nie wiadomo ile :evil:

Magdaru napisał/a:
na początku moze troche krępować, ale później, wierzcie mi, jest nam wszystko jedno, byle tylko urodzić i mieć maleństwo przy sobie, przestaje przeszkadzać obecność 10 róznych lekarzy, którzy co chwile przychodzą nas badać ;-)

Madzia mówisz jak moja mama ;-)
może tak się myśli z perspektywy czasu....dla mnie wizyta u gina jest przeokropna, i myślę o niej już miesiąc wcześniej i przeżywam :evil:
_________________


 
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-09-03, 08:33   

Madzia81 napisał/a:
Madzia mówisz jak moja mama
może tak się myśli z perspektywy czasu....dla mnie wizyta u gina jest przeokropna, i myślę o niej już miesiąc wcześniej i przeżywam


haha, mówie jak Twoja mama, no pieknie <umieraam>
a tak na poważnie, to jest to rzeczywiście krępujące i niezbyt przyjemne jak co druga osoba przychodzi i za przeproszeniem w tyłek nam zaglada :-/ ale da się przezyć :)
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 739 dni temu
Posty: 2960
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P

Wysłany: 2007-09-03, 09:38   

Madzia81 napisał/a:
a ja to bym właśnie tak chciała, znieczulenie, rach ciach i masz dzidziusia przy sobie :) bez żadnego bólu i męczenia się nie wiadomo ile
to też nie jest tak do końca, bo po cesarce o wiele dłużej dochodzi się do siebie, a poza tym..nie można usłyszeć pierwszego płaczu dziecka. No, nie mówiąc o tym, że u nas cesarka jest wykonywana tylko wtedy gdy jest zagrożenie płodu albo są jakieś inne przeciwwskazania (tak jak np u calineczki)
No i mąż nie może być przy cesarce :P
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-09-03, 10:32   

Kociak napisał/a:
po cesarce o wiele dłużej dochodzi się do siebie


dokładnie, dłużej boli brzuch, nie można dźwigać, a to raczej jest niewykonalne przy dzidziusiu, no i jest to jak by nie było operacja, ingerencja w nature, więc jeśli nie ma przeciwskazań do naturalnego porodu, to po co dawać się ciąć ? <bezradny>
 
 
Diablica666 
[*]





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 733 dni temu
Posty: 1503
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)

Wysłany: 2007-09-03, 10:45   

Ja bym bardzo chciala aby mój mąż byl przy porodzie :-) i jeżeli będzie to Tosiek to nie wiem czy coś z tego będzie bo on na widok dużej ilości krwi zemdleje :roll: (taki wrażliwy facet mi się trafił :mrgreen: ) cesarki sobie nie wyobrażam ,napewno bardzo długo dochodziłabym do siebie.A o naturalnym już się nasłuchałam że ból potworny ale do przeżycia że szwy trochę przeszkadzają i przechlapane jest jak trzeba się załatwić bo szwy strasznie rwą i powodują ból itp. jedyne co mnie przeraża to nacinanie krocza :shock: co prawda nie zawsze tak się robi ale jednak mnie to przerażą...
_________________

 
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 552 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2007-09-03, 11:01   

Diablica666 napisał/a:
jedyne co mnie przeraża to nacinanie krocza


Diabliczko, ale to wcale nie boli :) nawet nie poczujesz kiedy to zrobią, skóra w tym momencie jest tak naciągnięta, że nic nie czuć :) a ze szwami najgorzej się siedzi, ja pamietam, że przez tydzień siadałam boczkiem na jednym półdupku ;-) ale po wyciągnięciu szwów już jest całkiem dobrze
 
 
kasia1980 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 471 dni temu
Posty: 458
Skąd: Zabrze

Profil:
Imię: kasia
Wzrost: malutki :) 158 cm
Włosy: brunetka
Stan: od 26.04.2003- mężatka :)
Partner: Artuś

Wysłany: 2007-09-03, 12:19   

Magdaru napisał/a:
Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko
hi hi to mi się bardziej upiekło- Nika ważyła 3,5 kg, a poród trwał 4 godziny, o północy odeszły wody, o pierwszej zaczeły się bóle, a o czwartej moje maleństwo było już z nami. no i w sumie to my kobity ze Śląska twarde jesteśmy :-D co.
_________________
:)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

POLECAMY:

Twój sklep z bielizną

Szlachetny Smak

Grupa niezależnych analityków, rzeczoznawców, ekspertów, brokerów

Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

Vichy

Fryzjer

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich

Hurtownia opakowań Jana