Informacje: Dołączyła 234 dni temu Posty: 2492 Skąd: w krainie marzen...
Profil: Imię: S.
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-23, 17:06
Black_Angel napisał/a:
a moj ciagle daje mi jakies powody do zazdrosci... i nie potrafie juz za bardzo mu zaufac choc chcalabym... a on sie zachowuje jakby go nic nie obchodzilo....
ojj nie dobrze..
ja ufam swojemu mezowi.. nigdy nie bylo sytuacji ktora nawet rzucilaby cien podejrzen ze jest cos nie tak... nigdy nie sprawdzalam mu kieszeni (no chyba ze piore jego spodnie to sila rzeczy musza wyciagnac to co w nich jest.. ale z reguly on robi to sam)... poczty nie sprawdzam.. na forach zadnaych nie przesiaduje.. internet to dla niego tylko allegro.... co do komorki.. hm.. na poczatku moze torszke bylam ciekawa i zerkalam.. ale teraz juz nie... ufam mu... zaden zwiazek jak dla mnie nie moze istniec bez zaufania...
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 165 dni temu Posty: 534 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-06-23, 17:10
asia21_87 napisał/a:
Black_Angel napisał/a:
tylko skad wziac sile zeby odejsc...
a myslisz o tym poważnie
asia to ja napisze o tym w innym dziale bo sie OT narobi i potem bedzie........
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 267 dni temu Posty: 1306 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-06-23, 19:41
Ja wiem że chamsko postepowałam, ale na początku patrzyłma tez na rozmowy na gg swojego, ale bardziej z powodu ciekawości co on o mnie mówi innym (mówi bardzo ładnie żeby nie było ) anieżeli z podejrzeń o zdradę... jęsli się komuś nie ufa znaczy chyba że to nie ten...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 429 dni temu Posty: 24
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: 178
Włosy: Brązowy
Wysłany: 2008-07-10, 13:26
Nie ma sensu kontrolować. Póxniej moga zrodzic się jakieś niedorzeczne domysły. Po co siać niepewność. Jeżeli będzie chciał zdradzić albo odejść to i tak to zrobi. Nie podobalo by się gdyby mnie tak próbowal sprawdzić. Prywatnośc daje poczucie bezpieczeństwa a brak zaufania niszczy.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 157 dni temu Posty: 279
Profil: Wzrost: 170cm
Włosy: brązowe
Wysłany: 2008-07-10, 23:52
Co do kontroli to nie popieram ,ale gdy intuicja cos podpowiada a jest okazja sprawdzic to i owo to czemu nie...
kobieta moze być wiele lat oszukiwana myśląc sobie że gdyby dowiedziała się 5 lat temu może inaczej ułożyła by sobie życie
przecież facet sam nigdy się nie przyzna
_________________ ..Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji....
Witam serdecznie!
Chciałabym rozpoczac dyskusje, a wlasciwie zaproponowac wymiane doswiadczen na temat ustalania granic w zwiazku. Na ile, drogie Panie "pozwalacie" swoim mezczyznom? czy kontrolujecie regularnie jego maile i telefony komorkowe? tropicie jego dzialalnosc na czatach, forach i portalach randkowych? czy nawiazywanie wirtualnych znajomosci to wg Was juz zdrada czy jedynie rozrywka, zapobiegajaca codziennej rutynie? a jesli juz cos "odkryjecie", to czy unosicie sie duma i bez slowa odchodzicie? krzyczycie, wypytujecie, grozicie? odwdzieczacie sie tym samym? czy wychodzicie z zalozenia,ze jezeli inna kobieta moze miec Waszego faceta to Wy juz go nie chcecie...?
Zachecam do pisania i witam wszystkich:)
Nigdy w zyciu nie weszlam na maila, nie sprawdzalam gg ani komórki . Dla mnie to bezczelnosc i szczyt chamstwa.
Nie mam nic do ukrycia, ale gdybym dowiedziala sie, ze on mnie sprawdza, najprawdopodniej zakonczylabym zwiazek.
Gdzie tu milosc , zaufanie i szczerość?
Gdybym podejrzewala faceta o to, ze mnie okłamuje , badz zdradza porozmawialabym z nim, gdyby sie nie przyznal, a ja wiedzialabym ze mam racje, odeszlabym.
Zdrada to wszystko to, co wiaze sie z fizycznoscią(pocalunki,pieszczoty,seks) , ale nie powiem - byloby mi przykro gdybym dowiedziala sie ze moj facet uprawia cyberseks z jakas kobietą. Nie mniej, nie traktowalabym tego jak zdradę.
Mam do niego zaufanie i wiem, ze nie kreca go jednonocne znajomosci czy tez seksy cyber. A jesli jednak mnie zdradzi , badz odejdzie do innej ktora bardziej zauroczy go soba niz ja to nie bede walczyć.
Oj z tym, ze facet nigdy sie nie przyzna nie zgodze sie . Wiem po swoich i znajomych .
Informacje: Dołączyła 115 dni temu Posty: 1482 Skąd: Poznań
Profil: Imię: S.
Włosy: blond
Stan: zaręczona
Partner: M.
Wysłany: 2008-10-10, 19:56
Nie mam w zwyczaju kontrolowania mojego faceta, nie czytam jego maili ani gg, bo uwazam, ze to nie w porzadku. Ufam mu i to mi wystarczy, zaufanie to podstawa. Nie wiem...moze gdyby byl jakims typem podrywacza czy cos w tym stylu, to moze bym to robila...nie wiem. I nie potepiam tez dziewczat, ktore to robia, moze to nie w porzadku, ale czasem drobna kontrola sie przyda
_________________
"Miłość ogarnia całe życie kobiety, jest jej więzieniem i jej niebem"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum