mój związek jest związkiem na odległość więc brak zaufania nie wchodzi w rachube....ufamy sobie.... ja nie odczuwam potrzeby szperania w jego telefonie poczcie czy innych....poprostu mu ufam
zdarzają sie sytuację że on jest o coś zazdrosny lub ja... ale najlepsze jest to że sprawe poprostu przegadujemy.... przyznam że taka rozmowa i kilka zapewnień z jego czy z mojej strony jest mi czasami potrzebna....
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 557 dni temu Posty: 5368 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-12-19, 21:12
cerrata napisał/a:
ale chcę to usłyszeć
ja tez, i od razu skrzydel dostaje
kiedys kilka razy zerknelam w jego kom. ale zle sie z tym czulam pozniej...
to glupie, bo przeciez nawet jesli cos to zawsze mozna usunac raport o doreczeniu... czy smsa, w czym problem i co? zobacze, ze nic nie ma a przeciez mogl kombinowac...bo usunietych wiadomosci nikt nie przywroci
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-12-19, 21:20
Ja ufam swojemu partnerowi bardzo. Czesto wyjezdzam ostatnio do pracy za granice, nie widzimy sie po 2-3 mies.
Na poczatku zwiazku sprawdzilam jego gg , raz. chodzilo o to ze chcialam zobaczyc jaki ma stosunek do mnie i do pewnej sytuacji, a wiem , ze rozmawial na ten temat z kolega na gg.
Telefonu nigdy nie sprawdzalam i meili, nie przyszlo mi to do glowy nigdy.
Jestesmy juz razem dlugo i bardzo mu ufam.
Bez zaufania nie ma zwiazku.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 557 dni temu Posty: 5368 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-12-20, 20:03
katti napisał/a:
Bez zaufania nie ma zwiazku.
bywaja takie zwiazki w sensie "istnieja" sa pary gdzie on jej nie ufa i na odwrot ale dalej "sa" tylko to no sens ale jak ktos nie potrafi zyc bez drugiej osoby??
tak mi sie nasunela mysl
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 369 dni temu Posty: 1752
Profil: Włosy: brązowe
Wysłany: 2007-12-21, 10:44
ja też byłam z nim na odległość i to była największa szkoła zaufania jak dla mnie, teraz mieszkamy razem, wiec jest zupełnie inaczej, ale ufam mu przede wszystkim.
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 335 dni temu Posty: 25 Skąd: Tarczyn/Rembertów
Profil: Imię: Katarzyna
Wzrost: 170
Włosy: szatynka
Stan: męzatka
Partner: Krzysztof
Wysłany: 2007-12-22, 12:19
Był taki okres w naszym zyciu ze bylismy o siebie cholernie zazdrosni, co za tym idzie jedno drugiego sprawdzało. Nie była to komfortowa sytuacja i oboje tak naprawdę bardzo się z tym męczylismy. W końcu zaczelismy rozmawiać no i powolutku jakoś wszystko wróciło do normy. Ufamy sobie i staramy się o wszystkim rozmawiać. Owszem czasami ja obiorę jego komórkę ale tylko w momencie kiedy on jest gdzieś i nie może jej odebrać ale nie sprawdzamy sobie telefonów , gg czy poczty. Nauczylismy się na własnych błędach i teraz staramy się ich ponownie nie popełniać
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 470 dni temu Posty: 410 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-06-23, 15:54
Ja mojemu M. tez staram sie ufac.. mimo, ze w przeszlosci moje zaufanie zostalo dosc nocno nadszarpniete. Jestesmy o siebie bardzo zazdrosni.. ale staramy sie z tym walczyc by zminimalizowac to.
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 163 dni temu Posty: 534 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-06-23, 16:47
a moj ciagle daje mi jakies powody do zazdrosci... i nie potrafie juz za bardzo mu zaufac choc chcalabym... a on sie zachowuje jakby go nic nie obchodzilo....
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 370 dni temu Posty: 2843
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-06-23, 17:01
Black_Angel napisał/a:
a moj ciagle daje mi jakies powody do zazdrosci... i nie potrafie juz za bardzo mu zaufac choc chcalabym... a on sie zachowuje jakby go nic nie obchodzilo....
Przykre........
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 163 dni temu Posty: 534 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-06-23, 17:04
ale prawdziwe... chlip
sorki za offTopa ale to chyba nie ten facet... tylko skad wziac sile zeby odejsc...
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum