Informacje: Dołączyła 537 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-12, 08:51
tzn ja wiem o co chodzi Smerfetkah bo tak w 100% tez nikomu nie ufam i zawsze zostawiam sobie taki margines...furtkę bezpieczeństwa...ze jak powiem troszkę za duzo a ktos chciałby to wykozystac to jestem chociaz czesciowo kryta
a co wtedy, kiedy zupelnie przez przypadek natkniecie sie na cos co zmaci Wasz spokoj? przypuscmy, ze partner zapomnial wylogowac sie z jakiegos portalu, zostawil okienko gg czy czatu, a Wam rzuci sie w oczy zdanie, rozmowa, ktore nie do konca powinny miec miejsce? czy podpierajac sie tego typu dowodami, ktore zdobylyscie, badz co badz, wkraczajac na jego teren, zaczynacie rozmowe? wszczynacie awanture? same odpisujecie lasce, ze Wasz facet jest juz zajety?
zaczynacie rozmowe? wszczynacie awanture? same odpisujecie lasce, ze Wasz facet jest juz zajety?
nie miałam takich sytuacji bo mój Krzys nie lubi wirtualnych rozmów jak twierdzi woli twarza w twarz ( kiedys pytalam bo byl zdziwiony , że udzielam sie na forum to mu wytlumaczylam o co biega) ale gdyby się taka sytuacja pojawiła nie wiem co bym zrobila ale chyba bym nie wszczynala awantury na pewno chyba obudziloby to moja czujnosc
Informacje: Dołączyła 537 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-12, 18:27
ja bym wyłączyła zreszta takie gadki przez neta mi nie przeszkadzaja...gdyby mnie coś zaniepokoiło to bym mu o tym powiedziała...ale mi to nie grozi Adam wchodzi do netu tylko kiedy musi a na gg zeby sie ze mną skontaktować bo nie mam phona mam jego nr i hasło na gg ...ale nie sprawdzam mu wiad bo mu ufam ( przynajmniej w tej sprawie)
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 345 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-12, 19:12
Ja do tej pory nie musiałam ani sprawdzać ani grzebać w jego kieszeniach aby sprawdzić czy mnie zdradza czy nie bo pod tym względem miałam i mam do niego zaufanie, a jeśli chodzi o czatowanie, to wiem, że jeśli to robi to tylko pisze o sprawach związanych ze sprzedażą, czy tym podobne nie flirtuje w internecie, on ma taką samą zasadę jak ja Albo jeden/a albo żaden/a i tyle, więc ja nie muszę go sprawdzać , gorzej jest w innym temacie, ale ten już podałam tu..
Chodzi mi o to,ze nie ufam nikomu poza moja rodzina,czyli kolezanka,facetowi,jakim kolwiek przyjaciola.
Mam wspaniala mame,siostre i to mi wystarczy maz mezem,ale mam dystans.
piszecie, ze ten problem Was nie dotyczy, ze macie zaufanie do swoich facetow, i swobodny dostep do ich internetowej dzialalnosci...ale co jesli okaze sie, ze facet rzeczywiscie "szuka bodzcow"w necie, oglada i komentuje zdjecia ladnych <i tych mniej ladnych, aczkolwiek bardziej rozebranych> dziewczyn na roznych portalach, wymieniajac sie z nimi numerami gg? czy jesli w Waszych relacjach wszystko ukladaloby sie dobrze, zignorowalybyscie ten fakt, tlumaczac to, typowa dla wiekszosci facetow potrzeba szukania podziwu i zainteresowania w oczach kobiet, oraz bycia przez nie adorowanym...? czy jesli wiedzialybyscie, ze te "znajomosci" nie znajda miejsca w realu mimo wszystko nalegalybyscie na ich zakonczenie?
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 362 dni temu Posty: 3588 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-13, 00:25
ja bym sie tak czy siak wkurzyła.zresztą byłam w podobnej sytuacji.przypadkiem znalazłam konto na fotce i to jak komentował panienki-ryczałam całą noc,a on mi powiedział że to z kumplami tak dla jaj-nie wierze.
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
ja bym sie tak czy siak wkurzyła.zresztą byłam w podobnej sytuacji.przypadkiem znalazłam konto na fotce i to jak komentował panienki-ryczałam całą noc,a on mi powiedział że to z kumplami tak dla jaj-nie wierze.
i jak to sie skonczylo? zlikwidowal to konto, czy dalej tam bywa? tolerujesz to czy wypominasz przy kazdej mozliwej okazji?
Informacje: Dołączyła 359 dni temu Posty: 92 Skąd: 100-lica
Profil:
Wysłany: 2007-12-13, 05:14
ja tam swojemu nic nigdy nie sprawdzałam- bo i po co- ten debil nie widziałby innej sexownej laski, nawet jakby mu balonami na twarzy leżała Naprawdę jest ewenementem...idziemy ulicą, ja się oglądam za niezłą dupcią, mówie mu:- widziałeś tą laskę? ale szprycha! A on do mnie: co, co? a szprycha- tak ten merol ma rzeczywiście niezłe felgi- i pokazuje na mercedesa obok W ogóle w swoim świecie jest, inne laski go poprostu nie kręcą...
co do fotka.pl, to niedawno przyznał się,że rzeczywiście kompletnie zapomniał, że kiedys tam się ujawnił, bo szukał starych znajomości z ogólniaka, dzieki temu odzyskał pare kontaktów, ryłam się z niego chyba pół godziny, a on niezłą cegłę spalił
fora internetowe? Tak- motoryzacja i komputery
pisma? tak, dziś po raz pierwszy kupił sobie CKM'a- dlaczego? Bo chciał płytę doczepioną do niego przejżał parę artykułów, wyjął płytę, a pismo wyżucił
też się z niego naśmiewałam, bo taka gazeta nie jest w ogóle w jego stylu i znów cegłę niemiłożebną spalił
idziemy przez miasto, ja zwracam uwagę na jakąś laskę z blboardu, mówię mu ze jest niezła, on patrzy, krzywi się i mówi-taaa niezła...-ma ryło jak buldożer, daj spokuj...i idziemy dalej- a mnie zatyka
Jest jak najbardziej męskim mężczyzną, ale poprostu cudzy tyłek i cycki kompletnie go nie obchodzą...
więc ja to nawet z nadzieją czasem czegoś szukam, jakichs malutkich powodów do zazdrości-ale nic, cicho jak makiem zasiał...
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 406 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-12-13, 08:41
Rozumiem o co chodzi koleżance.Nie chce opisów naszych sytuacji domowych ale określenia co zrobiłybyśmy gdyby..........................
Checoso domyślam się,że masz właśnie taki problem ze swoim chłopakiem.
Jeżeli natknęłabym się na rzeczy o których piszesz, mój chłopak na pewno musiałby mi wyjaśnić powód internetowych znajomości, które wykraczają poza granice koleżeństwa tj. ewiedentyny flirt, wirtrualny sex itp.
Naprawę chciałabym Ci pomóc ale nie wiem jak.
Wyjaśnij z nim tę sprawę.Dużo zależy od tego co on powie.
Wtedy podejmiesz jakąś decyzję ( myśl tylko o sobie i swoim szczęściu).
Ale nie za dobrze rokuje związek w którym facet ma takie skłonności.Zaczyna od klikania a może skończyć na..........................
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
szczerze mówiac poblem nie dotyczy mnie bezposrednio, obecnie jestem na etapie spotykania sie z pewnym mezczyzną, ale borykamy sie zgola z innymi sprawami...poruszylam ten watek, gdyz sama czesto spotykam sie z roznymi propozycjami i wirtualnymi flirtami, ze strony zajetych facetow...i mimo iz z mojej strony na pewno nie dojdzie do spotkania z nimi, zastanawiam sie co na to ich kobiety...spotkalam tez kilku internetowych kretaczy, stad tez chec wymiany doswiadczen. a Wasza sytuacja zyciowa jak najbardziej mnie interesuje i z przyjemnoscia dowiaduje sie, ze u wiekszosci ten problem nie istnieje.
Informacje: Dołączyła 537 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-13, 12:19
hehehehe co do internetowych krętaczy wiekszosc robi to zeby sie dowartosciowac chyba czy cos ..umawiaja sie na spotkania na ktore i tak nie przychodza...jednak czesc jest tych prawdziwych " zdradziejów" ktorzy mimo ze są np zonaci to chetnie sie spotkają na numerek lub kilka.....
jak widac jednak nasi chłopcy sa normalni i lepiej zeby tak im to zostało
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum