Może przyda nam się taki temat. Piszmy tutaj kiedy jest nam źle z jakiegoś powodu, kiedy chce nam się tylko płakać i na nic nie mamy siły...
Mi tak jest właśnie dzisiaj...
Marcin od dwóch tygodni rozpoczął działalność gospodarczą i jeździ na taksówce. I od tego czasu się zaczęło...Piątki i soboty jestem sama całe popołudnia, wieczory, aż do późnej nocy. Sama kładę się spać, sama jem rano śniadanie (bo On śpi po nocce). W tygodniu też ledwo co się widzimy. I tyle we mnie sprzeczności...Serce woła: nie jedź! zostań ze mną. obejrzymy w końcu jakiś film!! a rozum: przecież są nam potrzebne te pieniądze, skoro interes się kręci, to trzeba z tego korzystać...
Ta taksówka to dla mnie przekleństwo!! Marcina ona strasznie cieszy, daje niezłe pieniądze. I ja z jednej strony jestem taka ciekawa tej pracy, tak lubię jak o niej opowiada....a z drugiej strony...czuję się samotnie i źle. I co drugi dzień ryczę w poduszkę Kiedy zostaję w nocy sama nie mogę zmrużyć oka Boję się o niego, boję się tego pustego mieszkania I najgorsze jest to, że nie potrafię sobie narazie z tym poradzić...Mam nadzieję, że z czasem będzie łatwiej...Może...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2842 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-05-15, 22:49
Madzia81 napisał/a:
Mam nadzieję, że z czasem będzie łatwiej...Może...
Madziu, po pierwsze, to na pewno z czasem będzie łatwiej a po drugie, jak taksówka się spłaci i z czasem, jak sprawy finansowe Wasze sie unormują, to nie będzie musiał Marcin tak jeździć "za pieniądzem" Ja sobie wyobrażam, że jest Ci ciężko, ale pomyśl sobie, że zawsze to lepiej niż jak Marcin był w Anglii Niedługo już będziecie na swoim, to jak CI będzie źle to będziesz do nas machała przez okienko
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 370 dni temu Posty: 3858
Profil:
Wysłany: 2007-05-16, 09:51
Domyslam sie jak ci ciezko I nie wiem co napisac...napewno jeszcze nie raz bedziesz o tym myslala, a nawet moga pojawic sie powazniejsze rozowy miedzy wami...ale mysle, ze dacie rade to przezyc. W koncu to pieniadze na Wsze zycie.
No nie wiem co napisac
_________________ Nawet ten cholerny czas...
Nie rozdzieli nas...
Ja sobie wyobrażam, że jest Ci ciężko, ale pomyśl sobie, że zawsze to lepiej niż jak Marcin był w Anglii
no tak. zawsze tak sobie mówię, kiedy za Nim tęsknię...i jest choć ciut lepiej
Kociak napisał/a:
Niedługo już będziecie na swoim, to jak CI będzie źle to będziesz do nas machała przez okienko
oj z okienka, to ja co najwyżej teściowej będę mogła pomachać
madzia napisał/a:
nawet moga pojawic sie powazniejsze rozowy miedzy wami..
co masz na myśli??
jakby cokolwiek miało się prze tę taksówkę psuć między nami to pójdzie ona w odstawkę i tyle. miłość jest ważniejsza niz pieniądze.
dziś już lepiej jedziemy za godzinkę podpisać akt notarialny i mieszkanko będzie nasze i będziemy wcinać lody z bitą smietaną w ramach uczczenia tej okazji
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 370 dni temu Posty: 3858
Profil:
Wysłany: 2007-05-16, 14:38
Madzia, mam na mysli takie rozmowy, ze np. kiedys nie wytrzymasz i powiesz mu, zeby przestal to robic a on bedzie sie np. upieral, ze to daje niezle pieniadze i ze dalej bedzie pracowal...takiego typu rozmowy. Oby takich nie bylo, ale roznie moze byc, w koncu Ciebie lub Jego moze zaczyc meczyc taki styl zycia ...no sama juz nie wiem. Mi przynajmniej bylo by bardzo ciezko...znam siebie na tyle, ze to wiem.
Ale jestescie dorosli i mysle, ze bedziecie potrafili rozwiazac takie sytuacje ze skutkiem jak najlepszym dla Waszego zwiazku Czego bardzo zycze!
Ale jestescie dorosli i mysle, ze bedziecie potrafili rozwiazac takie sytuacje ze skutkiem jak najlepszym dla Waszego zwiazku
i ja w to wierzę w końcu jesteśmy ze sobą na dobre i na złe
a rozmowa to podstawa naszego związku. wierzę więc, że damy sobie z tym radę. choć początki będą b. trudne
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2842 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-26, 17:13
A ja już się naprawdę denerwuję Mojego znowu dzisiaj nie ma, mam nadzieję, że chociaż wieczorem wcześniej skończy robotę żeby mi choć trochę umilić dzisiejsze moje święto... Nie już chyba z tydzień, a mi się tak chce z jednej strony rozumiem, że teraz jest w trakcie zakładania własnej firmy itd....ale z drugiej strony wkurza mnie to, że teraz kiedy ja mam wakacje i jestem w domku a nie we Wrocławiu to prawie w ogóle się nie widzimy tym bardziej, że wiem, że od października będziemy się widywać co 2 tygodnie na 2 czy 3 dni, to teraz chciałabym maksymalnie czas wykorzystać, a tu się nie da
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2842 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-27, 10:54
Na szczęście, wczoraj skarbek urwał się wcześniej i jakoś ok.18 już byliśmy razem Nadrobiliśmy zaległości Tego mi było trzeba ( tzn nie tylko seksiku tylko takich kilku godzin razem )
Jewel napisał/a:
A powiedziałaś mu o tym?
wiesz, Jewel, on wie, że mi z tym niedobrze, ale ja też nic mu nie mówię, żeby nagle olał firmę i zajął się mną. Bo ja wiem, że teraz tak musi być, w końcu jeśli on sam nie zajmie się tą firmą to nikt za niego tego nie zrobi. Pocieszam się tym, że tak intensywnie to do sierpnia, później już będzie lżej... No i póki rodzice nie wrócą z wakacji, to będzie do mnie przychodził czasami na noc i na obiadki, więc chociaż te chwile będziemy kraść dla siebie
Dzisiaj już mi lepiej Wczoraj miałam chyba chwilowe załamanie, musiałam się "wygadać"
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 323 dni temu Posty: 5504 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-07-27, 11:15
ej w ludzie tu się dołują....
nu nu nu
dziewuszki głowa do góry!
ja też tęsknię i się smucę, ze nie ma go przy mnie kiedy go potrzebuję, i jeszcze bardziej nei drażni to, że dzieli nas TYLKO 16 km, a i tak nie mozemy się spotkać... Taka mała odlegość a i tak lipa...
ale żyję, i nie marudzę
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 303 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-08-01, 13:23
Mam dzisiaj jakis taki podly nastroj..niby wiem, niby nie wiem czemu, raczej wiem ...aleee..nie powiem A moj nastrój zwerbalizuje tak
http://pl.youtube.com/watch?v=uD6bV-70bQE
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum