Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 738 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-04, 21:05
oOmikuniaOo, nie martw się, przejdzie może Twój facet przyjechał, bo chciał się przytulić i po prostu posiedzieć razem? na taki moment to najlepiej puścić jakiś filmik i muzyczkę i pobyć ze sobą - spędzić tak czas, aby mógł odpocząć i zrelaksować się
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 549 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-10-04, 22:26
Ja miałam doła przez jakiś czas ale dzisiaj się jakoś unormowało. Więc kobietki uszka do góry- nie może być cały czas źle. Troszkę cierpliwości a zobaczycie. że niedługo wyjdzie słoneczko.
3mam kciuki i mam nadzieję, że ten temat umrze śmiercią naturalną
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Dołączyła 551 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 07:48
a mnie już dobija to, że Matik mi ciągle płacze jak idzie do przedszkola, właściwie to już zerówka jest, a on już drugi rok beczy nie mam pojęcia co nim zrobić rozmowy, nagrody, kary itd. nic nie działa
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 538 dni temu Posty: 3312 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-10-05, 08:06
madzia napisał/a:
badz pani...jakies przykrosci czy cos
dokładnie, ja pamiętam że zerówka to był dla mnie koszmar jak przychodziłam i widziałam że jest jedna z pań której strasznie nie lubiłam bo ciągle krzyczała
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Dołączyła 551 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 08:14
nie, nie, nie chodzi o panią, ani o kolegów, tylko o to, że on jest ze mną za bardzo związany jak mnie nie widzi, to nie to dziecko, panią bardzo lubi, kolegów też, tylko to rozstanie ze mną jest ciągle dla niego takie trudne
ostatnio nawet powiedział, ze jest za bardzo przyzwyczajony do tego płakania i nie umie się odzwyczaić, głuptas mały
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 549 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 08:31
Magdaru moje koleżanka miała taką samą sytuacje. To jest niedobre, że syn jest z Tobą tak związany ( dobre ale wiesz o czy ja mówię ). Syn robi się mamusiowaty, niezdarny i taka ciapcia. Później jej syn poszedł do szkoły i nie mógł dalej się przyzwyczaić- koledzy się z niego śmiali, że mami-synek. Nikt z nim nie gadał, nawet jakaś dziewczyna go uderzyła. Poszli do psychologa i pomogło.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Dołączyła 551 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 08:53
ja wiem, że to niedobre i próbujemy z nim rozmawiać, on twierdzi że wszytsko rozumie, że postara się nie płakać, bo wie, że nie ma powodu, ale jak przychodzi co do czego, to jest to samo on się niby boi, że ja po niego nie przyjde, a ja mu powtarzam 1000 razy, że przyjde, że nie ma się czego bać, że nie zostawię go samego z każdej minutki mnie rozlicza ręce opadają normalnie, dzisiaj poszedł z nim Damian, bo wyczytałam gdzieś, że jak dziecko tak płacze, to powinna je odprowadzać osoba, z którą jest mniej związane, no ale i tak płakał i to już w domu, bo ja z nim nie poszłam
tłumaczymy mu, że jak pójdzie do szkoły, to dzieci będą się z niego śmiać, że taki ciapowaty jest, nie wiem, może jeszcze wyrośnie z tego, a jak nie, to chyba psycholog będzie niezbędny
Kociaku ale ja przytuałam się.. poprostu byłam... i co..?? ehmm.. mam nadzieje że dzisiaj bedzie dobrze..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Magdaru, u niektórych dzieci tak już jest i trzeba z tym walczyć. bo potem takie gapy rosną, które nie potrafią się w świecie odnaleźć a w ciągu dnia gdyby go tak usamodzielniać? nie wiem jak wygląda Wasz podział ról i obowiązków, ale gdyby mały miał swoje obowiązki, które musi wykonać sam, bez Twojego udziału. żeby się przyzwyczajał, że nie jesteś przy nim w każdej chwili.
oOmikuniaOo, i jak dzisiaj? pewnie wszystko okej
u mnie jak da się zauważyć raz dołek, raz jest normalnie. najbardziej denerwuje i męczy mnie to, że o takich rzeczach jak: wyjście do kina, knajpki, spotkanie ze znajomymi, film przy piwku, muszę marzyć a to przecież takie zwykłe, normalne czynności....ale przez remont i delegacje M. na nic nie mamy czasu i po prostu raz kiedyś mnie dopada chandra
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 504 dni temu Posty: 5526 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-05, 22:17
Magdaru napisał/a:
on się niby boi, że ja po niego nie przyjde,
Magdaru, pamiętaj żeby nigdy nie spóźniać sie po niego do przedszkola, bo to dziecko uświadcza w przekonaniu, że rodzice mogą go zostawić, poza tym sprawdź, wypytaj w przedszkolu czy nie ma problemów z kontaktem z innymi dziećmi ( może ktoś mu dokucza lub tym podobne sprawy) , Matiego zapytaj o panie w przedszkolu ( może mu nie odpowiadają). Jest wiele powodów, dla czego tak sie zachowuje, musisz jakos sama to wybadać.
[ Dodano: 2007-10-05, 23:18 ]
madzia napisał/a:
Viagra, zobacz nawet twoje lopaty ktos sciaga
hehehe jeśli służą do zakopywania psychicznych/emocjonalnych dołków to niech sobie ściągaja
Informacje: Dołączyła 551 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-06, 08:39
Madzia81 napisał/a:
gdyby mały miał swoje obowiązki
ma sprzata zabawki, czasem pomaga mi śniadanie robić, sam się kąpie, w sobotę pomaga sprzątać, czasem sam bierze szmatke i podłogi wyciera ale jest leniuchem i nie zawsze robi to o co się go poprosi
Viagra napisał/a:
pamiętaj żeby nigdy nie spóźniać sie po niego do przedszkola
nigdy się nie spóźniam, nawet wcześniej przychodzę, a jak przyjde wcześniej, to następnego dnia chciałby żebym jeszcze wczśniej była musze mu zegarek chyba zabrać, bo już sie na nim zna i później co 5 sekund sprawdza, która godzina i wystarczy minutka w tą czy w tą i już jest problem
Viagra napisał/a:
czy nie ma problemów z kontaktem z innymi dziećmi
pytałam, nie ma problem z płakaniem jest tylko w trakcie rozstania ze mną, później jest wszystko super, bardzo łatwo kontakty nawiązuje, już w tamtym roku pani mi o tym mówiła, że jak ja pójde, to nie to dziecko jest, nie ma z nim żadnych problemów pod tym względem
Viagra napisał/a:
Matiego zapytaj o panie w przedszkolu
w tym roku zmieniła im się pani, ale z tego co mi mówi, to jest bardzo fajna, na początku bał się tej zmiany, ale po pierwszym dniu z nową panią był bardzo zadowolony
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 504 dni temu Posty: 5526 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-06, 19:38
Magdaru jest jedna rzecz, którą bezpiecznie moge ci polecić, jeśli Mati lubi jeśli mu się czyta. Książka Marii Molickiej Bajki terapeutyczne. Powinnaś tam znaleźć opowiadanie, które może pomóc w przezwyciężeniu przez dziecko lęku przed przedszkolem ( i nie tylko przed przedszkolem) Nie będę pisać szczegółów o książce, bo możesz sobie sprawdzić to na necie, do czego z resztą serdecznie zachęcam
Informacje: Dołączyła 486 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-06, 22:04
A ja mam doła, bo mój narzeczony ma kłopoty, a ja nijak nie mogę mu pomóc Wiecie co, najbardziej na świecie nie lubię tej bezsilności Nie znoszę tego tekstu "wystarczy, że jesteś"... Nie chcę, żeby wystarczało!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum