Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 374 dni temu Posty: 7264 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-08-09, 16:25
myślisz, że ja nie mam problemów? MAm ich mnóstwo.. a jakoś żyję. I żyć z tymtrzeba i nie załamywać się tylko działać. Dbać o siebie psychicznie... Tyle
I żyć z tymtrzeba i nie załamywać się tylko działać
no tak, ale od tego mamy temat "mam doła" żeby można było się wygadać
Kasiu, pewnie to przejściowy dołek, zrób sobie jakieś popołudnie tylko dla siebie, idź na spacer, odpocznij, a wszystko ujrzysz w innych kolorach i z nowymi siłami
Mam trochę doła ponieważ moja przyjaciółka którą poznałam na studiach (byłyśmy razem w grupie ) przenosi się na zaoczne, trochę mi przykro z tego powodu bo to była jedyna fajna kumpela. Nie mam za wiele tu przyjaciół, koleżanek ponieważ nie jestem z czewy
_________________ Tylko ja i lustro, reszta jest złudzeniem
Twarz ta sama co dzień inne otoczenie
Cel jest jeden nigdy go nie zmienię
vermilla, ale ona całkiem z Częstochowy wyjeżdża czy tylko zmienia rodzaj studiów? Bo jeśli zostaje w Częstochowie, to przecież dalej możecie się przyjaźnić
A jak nie, pozostaje inny kontakt Ale rozumiem, że Ci przykro... Ale przecież nie zostajesz sama - tyle ludzi na uczelni, zawsze można spotkać inną pokrewną duszę
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 421 dni temu Posty: 4242
Profil:
Wysłany: 2007-08-12, 18:46
i mnie zlapal dol umowilam sie z nim na rozmowe, czekam od 15. przy kompie jak glupia, wiec napisalam smsa czy dzisiaj ma zamiar byc w domu odpisal ze kolo 8...i tyle. Nie chce mis ie czekac...ciekawe co jest wazniejsze...
madziu, pewnie w pracy jest ale też pewnie bym się wkurzała, jeszcze bardziej na takiego zdawkowego smsa, faceci tak mają czasami - zero wyczucia, że coś może zaboleć i pewnie jeszcze jak mu powiesz, to powie, że w ogóle "ale o co chodzi" oni po prostu czasami naprawdę myślą innymi torami niż my
no to ja dzisiaj mam doła.. pokłociłam się z moim facetem... ehmm przyjechał do mnie zmęczony po pracy- rozumiem. Powiedzialam że jak jest tak padnięty to nich jedzie do domciu się wyspać.. on chciał zostać ok.. ale kurcze jak próbowałam do niego zagadć albo coś wydawał się taki nieobecny wogóle mnie nie słuchał, a jak krzyknęłam troszke głosniej to wyskoczył z awanti żebym się nie darła... o bosch... i mam doła... jeszcze kurcze specjalnie dla niego zostałam dzisiaj w domu, bo miałam iść z klasą byłą do karaoke a tu prosze bardzo...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum