Informacje: Dołączyła 247 dni temu Posty: 2556 Skąd: w krainie marzen...
Profil: Imię: S.
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-11, 13:13
Agula, no ja mysle ze napiszesz...mam adzije ze wszystko dobrze sie skonczy... zycze ci tego z calego serca bo na to zaslugujesz.. a mowilam ze ksiaze sie ejszcze pojawi (moze to on.. zrozumial i chce wrocic)
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 244 dni temu Posty: 6404 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-12, 21:37
pogadać z nim i wyjaśnić mu jak dziecku
tak jak mowialas i jak dziewczyny napisaly rozmowa to najlepsze lekarstwo tylko spokojnie bez nerwow i powiedziec wszystko co lezy ci na sercu..
w sumie to juz sobota jak tam Agula? napisz cos ;;)
wierze ze sie wszystko ulozy
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Dołączyła 247 dni temu Posty: 2556 Skąd: w krainie marzen...
Profil: Imię: S.
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-14, 13:14
Agula, hm.. gdzies w pogaduchach sie doczytalam ze wszystko ok.. ze juz sobie wszystko wyjasniliscie i jestescie razem.. i wiesz co wiesz co.. bardzo sie ciesze twoim szczesciem.. mowilam ze bedzie dobrze.. wiedzialm... w sobote kciuki trzymalam.. nie wiedzialam dokladnie o ktorej to spotkanie wiec caly dzien trzymalam.. alez mnie teraz bola haha... a powaznie to zycze szczescia Aga... zaslugujesz:)
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-14, 20:26
jest mi smutni...:-(
siedze przed kompa m patrze na nasze (moje i tomka zdjecie) i jest mi snutno... tesknie za nim, brakuje mi go, ogladam fim jest fajna scenka i juz sięgam po telefom by mu napisac o czym pomyślałm po czym łapie sie że przeciesz niemoge... przeciesz nie jest to nic ważnego a on tylko sie przejmnie i odpisze albo oddzwoni tracac na tym tak ciezko zarobiona kase... Ta ch***** kasa niby mu nie potrzebana a jednak weszła mu na ambicje i siedzi tam... Jak z nim pisze niewiem co mam mu napisac mam 160 znaków w smsie by zawrzeć wszytko co czuję i odrazu muszę zmieniać zdnania które moga go zdołować...wiem że teskni i niechec jeszcze swoja gadką wkrecac go w to bardzie...
źle mi tu samaej siedze w domu nigdzie nie moge wyjść.... lista kolezanek mi sie skończyła.... Jedynie do jednej mogę jezdzić po sto razy w tygodniu i ona sie bedzie cieszyc no ale ilez można nadwyrezać czyjuąs goscinnosc.... gdy jest tomek nieczuje tego jak wiele sie zmieniło w moich kolezankach maja dzieci meżów nie maja czasu już na wyjście do pubu a gadają tylko o kolkach i dzieciech...
A co mnie najbardziej przeraża to to że zaraz napisze do Tomka emalia w którym bede tak układac słowa by niepoznal ze mi źle napisze że tesknie ale odrazu zagadam to czymś innym... niechce by wróciła tylko dlatego że płacze jak go niema obok....
jeszcze 56 dni czyli 1344 godziny w których nie przytulę sie do niego ....a potem no niby bedzie fajnie ale żadna to dla mnie pociech
sory ale dzis mnie jakos dołek trzyma i musiałm sie wyrzalić....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum