Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 148 dni temu Posty: 4095 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-07-06, 12:21
Kahela, hehe no dobre, chcenie bym cie zaprosila tyle ze calymi dniami jestem w pracy i chodzi mi o te wieczory zanudzilabys sie na smierc
a poza tymfajna babka, fajnie byloby ale tutaj mam tylko jedna kolezanke ktora tez ma swoje zycie i faceta i problemy bylam znia wczoraj na basenie bylo super ale onamieszka w na drugim koncu berlina i wiesz jak to jest
eee.... robie z igly widly ale wkurza mnie to ze to wszystko pod wplywem tomka rodzicow oni kazdego dnia dzwonia do nas na skype i pytaja kiedy tomek przyjedzie zalatwic sprawy na uczelni.... tyle ze ja tez mam kilka spraw do zalatwienia w szkole i od nastepnego tygodnia co tydzien bede musiala rowniez jezdzic na weekend i zostac do poniedzialku
tylko ze rodzicow tomka nie interesuje je no bo przeciez jestem obca liczy sie tylko ich synek nie lto za ja zostaje sama... nie chce zeby to zabrzmialo egoistycznie ale oni mnie olewaja
niby ta matka mnie lubi ale jak sa takie sytuacje to same widzicie jak to wyglada
a ostatnio na skype ojciec tomka w koncu zapytal co u mnie i zaczelam opowiadac... i cisza w glosnikach nic nie odpowiedzial a kiedy po paru minutach tomek spytal czy wszystko slyszal odpowiedzial ze tak tak slyszal i dalej gadal z tomkiem....
dolina bo zawszze bylo wszystko ok nie wiem co sie stalo, zaczynam sie zastanawiac czy oni nie mysla ze ja tomka buntuje czy co....
a matka ciagle mnie wypytuje co mam w garnkach i co bylo na obiad bo mysli ze nie umiem gotowac.... i za kazdym razem mowi tomkowi ze marnie wyglada i ze zle jada....
a ostatnio troszke przytyl.... ehhh szkoda gadac....
[ Dodano: 2008-07-06, 12:26 ] Calineczka:jaka radośc kiedy już wróci ..
no wiem wiem to mnie podnosi na duchu...
a jeszcze gorsze jest to ze zaproponowalismy rodzicom tomka zeby pojechali z nami na tydzien nad morze a oni ze nie, niby matka chciala ale ojciec nie.... (bo oni maja samochod a mieszkalibysmy kazdy osobno oczywiscie )
i w koncu wyszlo na to ze nie jada z nami a ostatnio Marek brat tomka mowi ze niedlugo ze swoja dziewczyna jedzie na tydzien nad morze i ze rodzice na 3 ostatnie dni przyjada do nich i pozniej wroca razem samochodem..... smutno mi sie zrobilo bardzo.... dolnia i jeszcze Marek chce sie Paulinie (swojej dziewczynie ) oswiadczyc na tych wakacjach, to juz w ogole oni beda najlepsi u wszystko bedzie sie wokol nich krecilo...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 148 dni temu Posty: 1643 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Partner: L.
Wysłany: 2008-07-06, 12:31
Olciiia, no bo jest ich synek i zawsze będzie ważniejszy
Mówi Ci to baba, która od 11 lat ma teściów!
Zresztą w drugą stronę tak samo - mój L ma też teściów od 11 lat i co on z nimi przeżył, to tylko my wiemy, a nie było łatwo, bo moja mama przez wiele lat go nie trawiła i robiła wszystko, żeby nasze małżeństwo szlag trafił...
Ciekawe swoją drogą jakimi my będziemy teściowymi, hmm..?
może , może , może , albo
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 148 dni temu Posty: 4095 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-07-06, 14:46
Kahela, No masz racje powinnam wziac poprawke, wiem ze z perspektywy czasu tez tak bede do tego podchodzila jak ty, ale teraz widze ze zaczynaja sie problemy... nie wiem moze sobie wymyslam moze nie i tak musze przez to przejsc, a to nie jest przyjemne
teraz musze byc naprawde pelna spokoju, wyrozumialosci i opanowania bo tesciowka oszaleje z radosci jak dowie sie ze brat tomka sie oswiadczyl... boszzzz
ja jaka ja bede tesciowa to nie wiem ja na razie zastanawiams ie jaka bede matka
z doswiadczenia mojej mamy wiem ze nie trzeba byc bardzo ostrym rodzicem zeby dziecko bylo dobrze wychowane( bo ja mialam luz ale jakos sama wiedzialam dzieki temu gdzie jest granica...) i zeby poszlo odpowiedznia droga... moim zdaniem towarzystwo robi swoje
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 475 dni temu Posty: 4635 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2008-07-07, 09:27
Olciiia, no to jest nas dwie mojego tez na tydzien nie ma. jak cos to wieczorkami (poznymi) zapraszam na forum
i w zwiazku z jego wyjazdem znow sie przesuwa nasz do PL...z reszta juz sama nie wiem bo chyba tylko ja sie wybiore...mam dosc. jestem zmeczona i znudzona jakos tym wszystkim
O nie. nie mam zamiaru sie dolowac zycie jest za krotkie
_________________ Cała w twoich rękach, dzięki Tobie wiem co w życiu ważne jest...
oj tam się będziecie smutać. bez facetów wcale nie jest tak źle: można bezkarnie siedzieć na forum, robić w spokoju wszelkie zabiegi pielęgnacyjne, odpocząć od ciągłego przebywania w kuchni, gotowania, podawania itd, w spokoju poczytać książkę a tydzień zleci raz dwa i nawet się nie zorientujecie jak będziecie znowu razem głowa do góry dziewczyny
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 475 dni temu Posty: 4635 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2008-07-07, 11:38
e no nie ma sie co smutac z powodu wyjazdu faceta, ja przynajmniej mam czas dla siebie...odpoczywam hehe bo jak sie mieszka razem pare lat to inaczej juz jest;) kiedys to tesknilam jeszcze w pierwszym dniu.
_________________ Cała w twoich rękach, dzięki Tobie wiem co w życiu ważne jest...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 148 dni temu Posty: 4095 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-07-07, 19:12
madzia napisał/a:
ak cos to wieczorkami (poznymi) zapraszam na forum
hehe wiadomo poki mnie nie zmuli to bede siadziala
ja tak przezywalam wczoraj a wcale mi go (jak na razie) nie brakuje
ale sluchajcie wlaczam kompa patrze na gg a Tomek ma opis "Teskine ***" rozbawilo mnie to bo on zawsze taki twardziel a do opisow na gg to on ostatni... wiec szok, ale w sumie fajnie
madzia, tak mi sie podoba ten twoj avek za kazdym razem sie przygladam
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 148 dni temu Posty: 4095 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-07-07, 21:58
katti, sprobuj na to wszystko z innej strony spojrzec... tzn jak bylo fajnie powspominac przeciez nie wszystko stracone moze jeszcze sie wam jakos ulozy... milosc czyni cuda pamietaj Kochana glowa do gory...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 263 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-07-08, 10:55
Olciiia napisał/a:
milosc czyni cuda pamietaj Kochana glowa do gory...
oj czyni czyni i to jakie.. Katti Olciiia ma rację głowa do góry jeszcze nic nie jest stracone, myślę, że będzie wszystko ok! jestem z Tobą pamiętaj o tym.. nie jesteś sama! zobaczy ile tu masz kochanych kobitek, które Cię wspierają.. więc głowa i uszka do góry, gorzej już nie może u Ciebie być..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum