Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 325 dni temu Posty: 2334 Skąd: dolnośląskie
Profil: Imię: Madziaaa
Nastrój:
Wysłany: 2008-06-06, 18:15
Madzia81 napisał/a:
a tacie zdarzały się już wcześniej takie "ucieczki' z domu?
zdarzaly juz wrocil.... ale atmosfera w domu jest grobowa.... czyli to co najbardziej pamietam z lat dziecinstwa... po prostu czuje, ze jestem w "domu"
Madzia81 napisał/a:
sesję postaraj się zdać. przekładanie jej na wrzesień nie rozwiąże problemu, a tylko będziesz miała, że tak powiem strupa.
masz racje... sprobuje spiac sie w sobie i podejsc do zaliczen, zeby miec pozniej spokoj
Madzia81 napisał/a:
nie wiem dlaczego on się upiera, żebyś kończyła dzienne.
ja tez nie wiem
Madzia81 napisał/a:
do pracy możesz iść w Świdnicy, miasto się rozwija, pewnie uda Ci się coś znaleźć, a na studia będziesz dojeżdżać na weekendy do Kielc.
tak bym chciala, ale nie wiem dlaczego jemu ten pomysl sie nie podoba... moze obawia sie zmian... ja troszke tez... ale obecnego schematu dluzej ciagnac nie chce
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 396 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-06-09, 18:29 Moje życie nie ma sensu..
A więc tak..
to prawda mam ochotę iść do piachu.. dlaczego?
nie dlatego, że ciocia też umarła.. ale dlatego, że zaczynam naprawdę być zmęczona.. zmęczona jak nigdy.. mam już wszystkiego serdecznie dość, wiem, że większość z Was ma większe problemy ode mnie, co jest mi z tego powodu bardzo przykro.. ale ostatnimi czasy zauważyłam.. że moje życie jest do d...
mam na karku 31 lat, w przyszłym roku w styczniu skończę już 32 lata.. nie osiągnęłam w moim życiu nic.. mam tylko kochających moich rodziców.. których mam cudownych, też ich kocham, bo dużo im zawdzięczam, są na prawdę kochani! po za tym, że mam pracę nie pierwszą w moim życiu..., ale to nie ma dla mnie aż takiego znaczenia, co z tego ,że mam pracę, że zarabiam, że na stare lata będę miała emeryturkę, jak będę samotna.. ja to już wiem.. czuję to głęboko w sercu, że będę na stare lata całkiem sama.. bez miłych wspomnień.. takich jak np: narodziny dziecka, ślub.. kłótnie z mężem, namiętne zgody.. pierwsza komunia dziecka, potem jego albo jej studia, ślub, no i narodziny wnucząt.. tego nie będę miała.., na starość będę samotna jak palec, bez wspomnień.. bez niczego..
skąd u mnie takie czarne myśli..
otóż stąd.. że zaczęłam już na trzeźwo patrzeć na mój związek, teraz naprawdę widzę już to wyraźnie, że on ma mnie w d.. że traktuje mnie jak dziwkę.. owszem nie mówię, że sama nie jestem temu winna, ale myślałam, że jednak traktuje mnie poważnie.. ale teraz już widzę,że tak nie jest.. jak chcę z nim iść do kina.., albo do zoo albo gdziekolwiek.. to mi odpisuje,albo odpowiada, że innym razem.. a jak jego kumple proponują wypad, gdzieś, to zawsze znajduje czas, nagle może, bo ma czas.. Boże!! jaka ja jestem naprawdę głupia!!! ale wiem czemu tak się zachowuje... teraz już wiem...
otóż opowiem, Wam pewną historię moja przeszłość...aby Wam lepiej to wytłumaczyć, byście lepiej to zrozumiały, najwyżej po tym, co tu przeczytacie też ode mnie się odwrócicie, zrozumiem to..
kiedy miałam roczek.. zachorowałam na oskrzela, byłam bardzo silnie przeziębiona.. umierałam.. byłam można powiedzieć już prawie po tamtej stronie.. mama mi powiedziała, że byłam blada i miałam sine usta, no i że ledwo, ledwo oddychałam.. nie czekając aż karetka pogotowia przyjedzie, owinęła mnie kocem i wsiadła ze mną do taksówki i zajechała do szpitala, w tedy zimy były bardzo mroźne.. będąc na miejscu lekarz tylko na mnie spojrzał już wiedział, że umieram.. i aby mnie uratować dał mi bardzo silny lek.. który po fakcie okazał się być dla mnie w pewnym sensie wyrokiem.. ten silny lek owszem uratował mi życie.. ale zniszczył mi nerw słuchowy.. bo okazało się, że byłam na niego uczulona,.. no ale ten lekarz nie wiedział, o tym bo skąd miał o tym wiedzieć, nie miała czasu o nic pytać musiał działać.. bo tu liczyły się sekundy, gdyby mi nie dał tego leku nie byłabym teraz na tym cholernym świecie..
przez ten lek od tamtego czasu niedosłyszę na lewe ucho i tu noszę mały nie widoczny wewnątrz uszny aparat słuchowy, dzięki niemu słyszę więcej dźwięków.. mam lekki niedosłuch.. na prawe ucho słyszę dużo lepiej, tak więc tak to wygląda.. fakt tego aparatu nie widać.. ale przez niego nie mogę znaleźć faceta który by mnie po prostu pokochał i uszanował no i nie wstydził się mnie..
a przez niego jest jak jest.. teraz już wiem, że tak naprawdę on się mnie wstydzi, wstydzi sie ze mną gdziekolwiek pokazać... ale kiedy go o to pytam otwarcie,. czy się mnie wstydzi? za każdym razem wypiera mi się, że "nie" że nie ma czego sie wstydzić.. ale ja wiem jaka jest prawda! i nie dziwię mu się, rozumiem, go.. i dlatego wiem, że nie znajdę już nigdy takiego faceta, co by mnie pokochał i uszanował, bo każdy będzie się mnie wstydził, i nie będzie chciał gdziekolwiek ze mną się pokazać.. gdziekolwiek.. bo będzie się wstydził..
dlatego zaczynam rozumieć, że nie zasługuję ani na miłość ani na to by mieć rodzinę.. bo jestem trędowata.. dlatego wiem, że albo będę na starość samotna.. albo pójdę wcześniej do piachu... wolę to drugie rozwiązanie! bardzo chciałabym aby dopadła mnie jakaś poważna choroba i.. przepraszam, że to piszę, ale tak czuję w środku.. czuję,że taka jest prawda..
i tak to wygląda cała prawda o mnie!
P.S. Zrozumiem, jeśli Wy też ode mnie się odwrócicie..
Agula, kochanie, zasługujesz na największe szczęście jakie możesz sobie wyobrazić. Moze wpadasz w depresje? Moze potrzebujesz znów zakochać sie bardzo mocno. a co najważniejsze: żyj i czuj, bo życie może być piękne, jeśli tak na nie spojrzysz, wiem, ze to trudne do wykonania, ale ja sie tez tak czułam i wiem, ze wszystko zależy od podejścia. Agula, dziś słonce świeci dla ciebie, uśmiechnij się!
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 396 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-06-09, 18:39
zielonooka bardzo Ci dziękuję za te słowa pocieszenia.. jesteś kochana!!! ale ja już to po prostu wiem.. i to boli..
[ Dodano: 2008-06-09, 19:40 ]
Zielonooka napisał/a:
Agula, kochanie, zasługujesz na największe szczęście jakie możesz sobie wyobrazić
Tylko kto mnie zechce.. ?? nikt, bo faceci są wzrokowcy.. i wiem, że nie znajdę żadnego już..
[ Dodano: 2008-06-09, 19:41 ]
Zielonooka napisał/a:
Moze wpadasz w depresje? Moze potrzebujesz znów zakochać sie bardzo mocno.
chciałabym się zakochać.. ale już nie mam siły.. bo znów zakocham się bez wzajemności..
[ Dodano: 2008-06-09, 19:42 ]
Zielonooka napisał/a:
a co najważniejsze: żyj i czuj, bo życie może być piękne, jeśli tak na nie spojrzysz, wiem, ze to trudne do wykonania, ale ja sie tez tak czułam i wiem, ze wszystko zależy od podejścia.
nie dla mnie, dla mnie już nie jest ono piękne.. już nie..
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 396 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-06-09, 18:42
Cytat:
Agula, dziś słonce świeci dla ciebie, uśmiechnij się!
dla mnie już nie świeci.. ale dla innych... dla Was prędzej..
[ Dodano: 2008-06-09, 19:45 ]
Cytat:
Masz chwile załamania teraz, ale zobaczysz minie to za jakiś czas..zaczniesz inaczej mysleć...i bedzie wszystko dobrze - zobaczysz
Donn kochana dziękuję ale prawda jest taka, że ja już taka załamana chodzę od początku roku.. bo już wówczas przejrzałam na oczy.. próbowałam być silna, cieszyć się być wesoła, ale jednak to nic nie daje.. przynajmniej wiem, że tylko siebie próbowałam tak naprawdę oszukiwać wmawiając sobie,że jest ok, że będzie dobrze, że poznasz takiego, co będzie naprawdę Cię pokocha! ale to były tylko złudzenia.. teraz już to wiem..
Ale nie chcę Was zanudzać moimi problemami.. przepraszam, że to napisałam.. ale...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 281 dni temu Posty: 7244 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-06-09, 19:12
Agula, Nie mozesz tak myslec Po 1 my sie od ciebie nigdy nie odwrocimy
po 2 nie jestes zadna trędowata nic takiego przeciez tego malego aparaciku wcale nie widac wiem o tym bo moja znajoma tez go nosi on jest w kolorze skory i nikomu nie przeszkadza i mysle ze nikt nawet nie probowalby dac tobie odczuc ze jestes jakas dziwna z tego powodu ze go nosisz
Zobacz jak ludzie cierpia maja np popazona twaz i chodza tak po ulicy i maja znajomych to jest dopiero problem a twoj aparacik nikomu na pewno nie przeszkadza
ja ciebie rozumiem, ty o nim wiesz i myslisz ze kazdy kto minie cie na ulicy od razu go zauwaza... tak wcale nie jest a jakie masz wlosy ? jesli krotkie to moze watro je troszke zapuscic zeby przyslanialy ucho BEDZIE DOBRZE
a z tym zwiazkiem to... troche przykre ale mysle ze ten facet po prostu nie jest ciebie wart nie zasluguje na ciebie, wydaje mi sie ze To dla ciebie tez dobrze ze czasami masz okazje odstresowac sie wiadomo w jaki sposob i ja nie widze w tym nic zlego
ale skoro on nie chce sie z toba nigdzie pokazac to nie oznacza NA PEWNO ze wstydzi sie ciebie to bzdura nie zastanawialas sie moze czy nie ukrywa przed toba czegos albo kogos ?
wydaje mi sie ze znajdziesz swoja gorsza polowe i nawet sie nie spostrzezesz a bedziesz taka szczesliwa jak nigdy tylko glowa do gory i do przodu, na pewno jakos sie ulozy skoro juz tyle wycierpialas
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 396 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-06-09, 19:35
Olciiia napisał/a:
a jakie masz wlosy ?
długie i proste i czarne..
Olciiia napisał/a:
a z tym zwiazkiem to... troche przykre ale mysle ze ten facet po prostu nie jest ciebie wart nie zasluguje na ciebie,
To ja raczej nie zasługuję na nikogo..
Olciiia napisał/a:
wydaje mi sie ze To dla ciebie tez dobrze ze czasami masz okazje odstresowac sie wiadomo w jaki sposob i ja nie widze w tym nic zlego
tylko, że ja czuję się jak darmowa dziwka.. czuję, że tylko po to się ze mną spotyka..
Cytat:
ale skoro on nie chce sie z toba nigdzie pokazac to nie oznacza NA PEWNO ze wstydzi sie ciebie to bzdura nie zastanawialas sie moze czy nie ukrywa przed toba czegos albo kogos ?
pytałam go o to.. wypierał się, że nie ma nikogo!
Olciiia napisał/a:
wydaje mi sie ze znajdziesz swoja gorsza polowe i nawet sie nie spostrzezesz a bedziesz taka szczesliwa jak nigdy tylko glowa do gory i do przodu, na pewno jakos sie ulozy skoro juz tyle wycierpialas
Agula, może niepotrzebnie sie go trzymasz za wszelką cene, jak Cie nie szanuje, nie chce się spotykać, tylko sypiać z Tobą- nie jest Ciebie wart. myślę, że przeszkodą nie jest aparat, a jeśli jest- facet jest totalnie pusty. kolega z liceum miał aparat i naprawdę źle słyszał,a nikomu to nie przeszkadzało, normalnie wychodziliśmy na piwo. Twój facet jest zwyczajnie niedojrzały ogólnie do związku. Ty masz 31 lat i już byś chciała zaliczyc kolejne etapy życia, a z niego jakiś dzieciak jest. z Ciebie fajna babka, wygadana, pomocna, tylko musisz uwierzyć w siebie i nie tkwić w związkju na siłę, byle kogoś mieć, bo już czas
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 413 dni temu Posty: 3588 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-06-09, 20:37
Agula czego tu sie wstydzic aparaty teraz takie małe że ich nie widac.u mnie w szkole był chłopak który nosił aparat,on jeszcze niewyraźnie mówił,a panny za nim biegały bo był naprawde fajnym facetem,co tam im aparat przeszkadza.znajdziesz faceta który spokojnie to zaakceptuje.moja siostra bez okularów jest ślepa jak kret,kiedyś nosiła mega grube szkła,a jej facet sie tylko tak słodko śmiał że dobrze że czasami nic nie widzi
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 281 dni temu Posty: 7244 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-06-09, 21:20
niki napisał/a:
Agula, może niepotrzebnie sie go trzymasz za wszelką cene, jak Cie nie szanuje, nie chce się spotykać, tylko sypiać z Tobą- nie jest Ciebie wart. myślę, że przeszkodą nie jest aparat, a jeśli jest- facet jest totalnie pusty. kolega z liceum miał aparat i naprawdę źle słyszał,a nikomu to nie przeszkadzało, normalnie wychodziliśmy na piwo. Twój facet jest zwyczajnie niedojrzały ogólnie do związku. Ty masz 31 lat i już byś chciała zaliczyc kolejne etapy życia, a z niego jakiś dzieciak jest. z Ciebie fajna babka, wygadana, pomocna, tylko musisz uwierzyć w siebie i nie tkwić w związkju na siłę, byle kogoś mieć, bo już czas
przepieknie napisane mniejwiecej to o co mi wlasnie chodzilo...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 261 dni temu Posty: 4194
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-06-10, 08:47
Zostaw go. Jak nie zawalczy to jego strata. Nie musisz tak sie czuc. Ty masz slaby slch, ja nosze okulary, ale czy to znaczy ze nikt mnie przez to nie pokocha? Nie ma ludzi bez wad. I kazdy wierzy ze tego kogos wspanialego znajdzie...
Milosc zwykle przychodzi sama. Moze ty tez sie komus podobasz, ale ten ktos nie podejdzie bo wie ze jestes juz zwiazana. Sprobuj, musisz zaryzykowac. Z nim i tak jest zle, czuc gorzej sie juz raczej nie bedziesz. Buzka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum