Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 317 dni temu Posty: 1547 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-06-02, 18:27
Moja mama też byla chora na depresje... ale wygrzebała się z niej ze względu na nas (mnie i brata) mam nadzieje że tez znajdziesz sobie jakiś punkt, coś dlaczego warto zyć
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 324 dni temu Posty: 2334 Skąd: dolnośląskie
Profil: Imię: Madziaaa
Nastrój:
Wysłany: 2008-06-06, 11:11
Ehh.... ja nie wiem co mam zrobic..... przyjechalam do rodzicow na weekend a tu jak zwykle klotnie.... rodzice maja powazne problemy, w tym tez finansowe.... tato jak tato przy kazdych problemach ucieka.... od wczoraj nie ma go w domu.... nikt nie wie gdzie jestt.... martwie sie.... pod znakiem zapytania stoja moje dalsze studia.... sesje mam teraz..... nie wiem czy nie przelozyc wszystkiego na wrzesien, jak juz cos sie wyjasni ze wszystkim.... nie lubie tych studiow, a przerywac mi szkoda, bo jestem na 3. roku..... moze przeniose sie na zaoczne i pojde do pracy, aby odciazyc rodzicow.... ja nie wiem co mam robic..... i jeszcze ten strach o tate i jeszcze wczoraj z Wojtkiem sie poklocilam, bo on nie rozumie
Informacje: Dołączyła 339 dni temu Posty: 353 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-06-06, 11:18
ojoj Madzik , no to faktycznie niezły bigos no ale powiem Ci że rozumiem Cię bo u mnie to samo tylko tyle że tata przed problemami nie ucieka.... no najgorsze jest że nie wiadomo czy z nim wszystko ok....
a co do studiów to może na razie wstrzymaj się z decyzją.... jakby nie było sesja a jeśli chcesz je skończyć to tym lepiej. a nie da się jakoś o stypendium wystarać socjalne? naukowe? u mnie na uczelni np. naukowe są w miarę wysokie, tylko właśnie dobrze jest zdać w pierwszych terminach w miarę możliwości....
<głaszcze> w każdym razie jestem z Tobą i trzymam kciuki żeby jakoś sytuacja się wyklarowała
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 324 dni temu Posty: 2334 Skąd: dolnośląskie
Profil: Imię: Madziaaa
Nastrój:
Wysłany: 2008-06-06, 11:26
Pachulka ja juz wczesniej myslalam o zaocznych, bo dziennie mnie wogole nie bawia... nie lubie tej uczelni, ludzi, kierunek tez mi nie odpowiada.... nie mialam tylko 100%pewnosci... a teraz ja mam.... nie chce sie juz meczyc i nie chce meczyc budzetu rodzicow w zaistnialej sytuacji.... na stypendium nie mam szans.... studia zaoczne kosztuja mniej, poza tym moge isc do pracy, ale znowu z Wojtkiem sie o to kloce... bo on chce zebym skonczyla normalnie i mi pomoze, ale musze isc do pracy... ale ze nie bedziemy sie wtedy wogole spotykac, to go nawet nie martwi, tylko mowi, ze wytrzymamy Ja nie wiem... moze mu na mnie nie zalezy, skoro tak stawia sprawe
[ Dodano: 2008-06-06, 12:43 ]
Zaraz mnie tu trafi Po co ja tu wogole przyjezdzalam
Madziu - sesję postaraj się zdać. przekładanie jej na wrzesień nie rozwiąże problemu, a tylko będziesz miała, że tak powiem strupa.
a z przeniesieniem się na zaoczne...jeśli rzeczywiście kierunek Ci się nie podoba, to wydaje się to dość dobra myśl. na zaocznym wiadomo mniej zajęć, zjazdów.
a Wojtkowi wytłumacz, że łatwiej Ci będzie na zaocznych. nie wiem dlaczego on się upiera, żebyś kończyła dzienne. przecież teraz nikt na to nie patrzy na dyplomie
do pracy możesz iść w Świdnicy, miasto się rozwija, pewnie uda Ci się coś znaleźć, a na studia będziesz dojeżdżać na weekendy do Kielc. więcej czasu dla Was, odciążysz rodziców, brzmi zachęcająco.
a tacie zdarzały się już wcześniej takie "ucieczki' z domu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum