Zielonooka przyjezdzam do pustego mieszkania i nie ma do kogo buzki otworzyc.... myslalam, ze mam dobre kolezanki, ale nie moge na nie liczyc... samotnie sie czuje
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 483 dni temu Posty: 1406 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2008-05-11, 21:37
Madzik , wiem dokładnie co czujesz, bo zdarzało się, że M. wyjeżdzał na weekend, a dziewczyny miały czas dla swoich chłopaków i nie miałam co ze sobą zrobic.polecam ogladanie filmów na kompie, choc by były ogladane na siłę, pogranie w karty przez net albo w inne gry i gadanie z nami . nie martw się słońce.
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
niki ja niestety czesto zostaje sama w weekendy, ale umiem sobie ten czas zagospodarowac, tylko od czwartku jakos mi to nie wychodzi, jestem drazliwa, placzliwa, mam wrazenie ze wszystko jest przeciwko mnie moze to wina @ ktory powinien sie na dniach pojawic No ale nie wiem.... tesknota mnie taka dopadla jak dawno nigdy... wiem ze juz za miesiac koncze semestr i wyjezdzam stad na 3 miesiace.... chcialabym aby to juz bylo dzisiaj..... czas mi sie dluzy.... ehhh.....
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 483 dni temu Posty: 1406 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2008-05-11, 21:50
Madzik napisał/a:
moze to wina @ ktory powinien sie na dniach pojawic
no raczej, tylko nie dołuj się, bo nie warto. to, mam nadzieję, chwilowy kryzys.wiem,że na pewno masz sie ochote przytulić do Wojtka, pogadac z kimś na zywo. ale już wkrótce samotne weekendy się skończa, a na pewno poprawi się humor jak nadejdzie @. niby się planuje tyle rzeczy, jak sie bedzie miało czas wolny , ale z drugiej strony z kimś zawsze raźniej pobyć. musisz przetrwac te chwile i zajać się jakimiś choćby głupotami
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Smutno mi bardzo nie poszlo dzisiaj zbyt dobrze palnelam glupote u znajomych i wjechalam Tomkowi na jego meska ambicje... teraz on siedzi w drugim pokoju a ja w sypialni i sama dzis ide spac przykro mi jak cholera bo nie chcial ze mna nawet porozmawiac pierwszy raz tak nam sie przytrafilo od 3 lat
...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Dołączyła 101 dni temu Posty: 242 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: 160 cm
Włosy: kręcone,ciemny blond
Wysłany: 2008-05-11, 23:54
Olciiia, czasami każdemu się zdarzy ze coś palnie że tak powiem " jak łysy czupryną o kant kuli"... no i potem się dzieje... ale przecież takie rzeczy się zdarzają , może spróbujcie pogadać na spokojnie i wyjaśnić sobie to wszystko
_________________ Pan Bóg mnie stworzył, szatan opętał- będę już zawsze i grzeszna, i święta...
Wczoraj mial duzo czasu na przemyslenia, bo jak przyszlismy od znajomych to od razy wzielam sie za gruntowne porzadki w domu ( nie moglam tak spokojnie usiedziec) i chyba po 2 godzinach przyszdl do mnie i powiedzial ze mam sie do niego przytulic i myslalam ze porozmawiamy... a on mi sie pyta czy moglabym isc sama spac bo on ma w planach jakis film obejrzec i tak tez zrobilam pozniej jeszcze wszedl do mnie do sypialni jak sie przebieralam i pocalowal mnie w szyje i powiedzial ze mnie obudzi rano ale powiedzialam ze nie chce i poszedl...
zobaczymy co bedzie dzisiaj, mysle ze porozmawiamy mam nadzieje,ale moze i lepiej ze zostal poruszony ten temat moze cos sie wyjasni...
on ma dzisiaj wolne a ja ide do pracy zobaczymy co bedzie jak wroce...
Pachulka dziekuje za mile slowo...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Już tłumaczę
chce pomóc koledze bo ma problem ze samym sobą jak to steriwrdził. powiedział mi, z ejest niesmiały, nie umie wyrażać uczuć etc. Ja mu oczywiscie dawałam rady, ale byszukał pomocy np u psychologa ( tak delikatnie ), żeby znalazł sobie hobby, i żeby wiecznie nie siedział w domu. a on do mnie pisze, ze dawanie takich rad to jest jak pzrez pryzmat własnych uczuc Prędzej ja tam przy nim nerwicy dostanę, powiedizałam mu x razy że ma sie za siebie brać. i jakos skończyłam rozmowe po 3 godzinach mojej nerwówki z nim.
Nastepnym moim problemem to zdrowie. Ja m=już mam dosyć tego wszystkiego. Mój organizm zgłupiał Co z tego gdy mogę być ładna ( a mam nadzieję, z jestem ), jak w środku się sypię Ja już zaczynam nie ufać lekarzy, zaczynam omijac ich z daleka... ale musze do nich chodzić ze względu na moje zdrowie. W zeszłym tygodniu powinnam była sie umówić - nie umówiłam się straszny wstręt do tego lekarza mam po tym co zrobił mojej mamie, Lecz muszę iśc do niego bo to jedyny z taką specjalizacją.
W ogóle ja sobie w życiu nie daję rady, znajomi opuszczają mnie i przyjaciółkę. Poobrażali się czy coś. Dowiedziałam się takichg rzeczy co na nią gadali, a na mnie, z ewiecznie latam za K. A tylko 2 godz się z nim bawiłam, a tu już latanie. Faceci tego nie rozumieją. Dowiedziałam się, ze chcieli prezyjechac do mnie, ale jakoś nie dotarli. Do tego zarywa facet do mnie, który pali a co najgorsze ćpa wrrr nawet nie wpuszczę takiegop do domu.
I jak tu sobie radzić z tym życiem... ? Ciężko stawiac kroki
Informacje: Dołączyła 101 dni temu Posty: 242 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: 160 cm
Włosy: kręcone,ciemny blond
Wysłany: 2008-05-12, 08:41
Olciiia, Szczera rozmowa zawsze dużo wyjaśnia, a z tego co widać jesteście długo ze sobą- z własnego doświadczenia wiem że przez ten czas można się nauczyć wspólnie rozwiązywać problemy, sam fakt że już jakiś dialog między Wami był dużo znaczy
NudnaBaba, co do kolegi... to powiem Ci że swego czasu słyszałam podobne zdanie od mojego faceta który miał depresję... faktycznie zdania typu "weź się za siebie" są dla nas oczywiste tylko takim osobom nic to nie daje tylko dołuje jeszcze bardziej. Trzeba dużo cierpliwości żeby takiego człowieka namówić do czegoś... najlepiej wyciągnąć na spacer( wiadomo poza czystym powietrzem to i słonko ma dobroczynny wpływ) pokazać że może być fajnie.. a wierz mi to że jesteś przy nim kiedy nie może sobie poradzić wiele dla niego znaczyć.Trzymam kciuki
A co do zdrowia... co tu dużo mówić mam podobny problem i tez już mam alergię na lekarzy kolejki i wszelkiego rodzaju badania... ale co zrobić w końcu musimy im zaufać bo same się nie naprawimy..... trzeba mieć nadzieję że będzie lepiej
jeszcze co do przyjaciół to powiem tylko tyle że prawdziwi zawsze zostaną i się nie odwrócą od Ciebie, trzeba tylko się zastanowić czy lepiej mieć tłum ludzi udających przyjaciół czy prawdziwych, oddanych towarzyszy...
_________________ Pan Bóg mnie stworzył, szatan opętał- będę już zawsze i grzeszna, i święta...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 483 dni temu Posty: 1406 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2008-05-12, 08:45
strasznie duzo się tego nazbierało.
co do kolegi choćbys nie wiadomo ile mu tłumaczyła, do pewnych rzeczy musi sam dojść i zrozumieć, po prostu bądź przy nim i go wspieraj.
ze zdrowiem wspołczuje, mam nadzieję, że sie ułozy, znajdziesz uczciwego i znającego się na rzeczy lekarza.
ze znajomymi to przykre, na szczescie zostają ci sprawdzeni , a prędzej czy później grono znajomych się troszkę zmienia, bo zmienia się szkołe, prace, zainteresowania czy cokolwiek. przyjaciele zostają
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum