Profil: Wzrost: 173
Włosy: planuje zmiane - eksperymenty
Stan: on mowi, ze juz jestem jego zona
Wysłany: 2007-09-19, 11:08
Kociaku nie znasz naszej sytuacji! naprawde szkoda- ja sobie nie kupilam nawet najmniejszego ciuszka od 1,5 roku - tylko, zeby z nim byc... oszczedzam jak moge! sylwestra spedzilismy z rodzicami!
Ja nie mam takich problemów bo mój D ma nowe mieszkanko i nowe łóżko ale, wiecie co ja nie wiem czy mialabym o takie coś pretensje do mojego faceta, nie robiłabym mu wyrzutów tylko dlatego że kiedys na tym łóżku spala inna . co z tego?? spala-przeszłość... liczy się to co jest teraz, no ale każdy ma inne zdanie na ten temat...
zgadzam się z kociakiem
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 680 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-09-19, 13:13
zabcia napisał/a:
Kociaku nie znasz naszej sytuacji! naprawde szkoda- ja sobie nie kupilam nawet najmniejszego ciuszka od 1,5 roku - tylko, zeby z nim byc... oszczedzam jak moge! sylwestra spedzilismy z rodzicami!
tym bardziej nie rozumiem, jak mogłaś wymagać od niego, żeby kupił nowe łózko dla Twojego lepszego samopoczucia powinnaś go zrozumieć....
zabcia napisał/a:
ja nie robilam mu wyrzutow
wiesz, po tonie jakim pisałaś tutaj posty też wywnioskowałam, że jesteś bardzo oburzona, że jak to on nie chce dla Ciebie głupiego łóżka kupić....
tak czy inaczej, mi nie robi to różnicy czy tam jakaś laska spała czy nie, zresztą na moim łóżku też spał kiedyś kto inny i nie widzę potrzeby, żebym miała to łóżko zmieniać a łóżko i tak musi sobie jakoś na czasie mój men wymienić, bo już zdążyłam je poplamić wszystkim co możliwe i jeszcze dziurę kiedyś zrobiliśmy
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 514 dni temu Posty: 4939 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-09-19, 13:29
Troszke mnie to rozbawilo ale ok. teraz masz juz nowe lozeczko tzn. macie i powinnas juz lepiej spac
Wydaje mi sie ze masz poprostu problem zazdrosci o byla swojego faceta.
Dotykasz tego czego ona dotykala, zle ci z tym...w takim razie jak sie czujesz kochajac sie z nim. Bo przeciez kiedys kochal sie z nia.
Mysle ze powinnas na wszystko spojrzec troche z dystansem i humorem takie jest zycie.
Ja tak jak napisalam na pierwszej stronie...dla mnie nie stanowi takie cos problemu tzn. nie zastanawialam sie nigdy nad takimi rzeczami.
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 402 dni temu Posty: 535
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2007-09-20, 19:29
Raczej mi to nie przeszkadza skoro będąc w Kuby łózku tyle razy, do głowy mi nie przyszło by być zazdrosną o to że jego była spała tu przede mną.
Inaczej jednak sprawa wygląda jeśli chodzi o samochód. Denerwuje mnie to że ona siedziała na tym miejscu gdzie ja, że Kuba mógł ją łapać za kolano w czasie jazdy tak jak mnie i że uprawiał z nią tam seks
Jak najbardzij wymaiana łozka i to jeszcze jak naszybciej .Jezlei nie miał by w tej chwili kasy chyba sama by mu to zakupiła byle tlyko nie wspominac co mogło wydarzyc sie na tym łozku
_________________ "To prawdziwa ulga mieć kogoś, przed kim można otowrzyć własne serce, kogo możesz uczynić współuczestnikiem swoich intymności,komu możesz powierzyć swoje tajemnice."
u nas troszkę inna sytuacja, ale chodzi o łóżko na nowym mieszkaniu poprzedni właściciele zostawili całą sypialnę, łącznie z wielkim łożem. no i my teraz na nim śpimy. i tak sobie mi z tym. jak pomyślę co oni mogli tam wyrabiać....to wolę nie myśleć. no ale, że łóżko jest super wygodne, no i pasuje do całości to szkoda nam go wymieniać. materace obróciłam na drugą stronę, wyścieliłam grubym kocem i póki co musi tak być. jak się trochę odkujemy, to może wymienimy materace na nowe.
problemu z inną laską w łóżku Miśka nie miałam. wiem, że jakaś tam była, coś tam z nim robiła, ale nawet przez chwilkę o tym nie pomyślałam. i Miśkowi też nigdy nie przyszło do głwy, żeby się złościć o innych facetów w moim łóżku. naturalna kolej rzeczy.
Jak ja sie wprowadzilam do swojego to to co bylo w mieszkaniu kupowali prawie wszystko razem.Duzo rzeczy wyzucilam prezenciki,kubki milosne itp.zreszt a kobita nie miala gustu.Lozko bylo tez po niej,ale tak bardzo mi to nie przeszkadzlo,wywalilam tylko posciele kupilam kilka no i milam swoje
Ale od wrzesnia mamy inne mieszkanko wiec sypialka jest nowa.
Informacje: Dołączyła 494 dni temu Posty: 6461 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-03, 15:58
a mi by to nie przeszkadzało... nie bede przeciez wymieniac wszystkich mebli za kazdym razem jak chłopaka zmieniam czy na odwrot w tym momencie jestem pewna ze na łózku Adama nie baraszkowała zadna inna poza mna:P ale na łózku, stole, w wannie, i bóg jeden wie gdzie jeszcze mojego poprzedniego mena ( ktory był troszke starszy:P0 dam głowe ze dochodziło przynajmniej kilka dziewczyn i jakos mnie to nie oburzało i mi nie przeszkadzało bo nie robiły tego w tym samym czasie kiedy ja z nim byłam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum