Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Kociak
2007-01-21, 17:38
kura domowa?
Autor Wiadomość
niki 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 670 dni temu
Posty: 2420
Skąd: wałbrzych

Profil:
Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-01-21, 11:43   kura domowa?

jak sobie wyobrazacie mieszkanie razem, chodzi mi o podzial obowiazkow? ja poki co zajmuje sie sprzataniem, bo moje kochanie styrasznie balagani a ja tego nie znosze, wiec sie wsciekam, ale sprzatam. a jak z jedzonkiem? macie jakis podzial rol, ze wy sie zajmujecie np obiadem a on robi kolacje? my narazie korzystamy z kucharzenia mamy, ja robie obiadki tylko w weekendy, za to cala reszte codziennie. pocieszam sie, ze chociaz zakupy robimy razem, chociaz przyznam, ze jemu idzie to lepiej.
_________________
Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.

 
 
REKLAMA







Xantia 
wariatka




Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 723 dni temu
Posty: 243

Profil:
Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2007-01-21, 11:58   

niki, u mnie to sie konczy na tym ze albo ja wszystko robie albo idziemy do knajpy a pozniej sprzatamy razem :)
ogolnie ciezko go zagonic do robienia czegokolwiek

a tak na marginesie fajnie ze z nami piszesz :)
_________________
nigdy nie przestane cie kochac :* ******* [`]
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 724 dni temu
Posty: 2960
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-01-21, 17:37   

My jeszcze nie mieszkamy razem ( niestety :( ), ale oczywiscie mam jakas wizje na przyszlosc ;) wiem jedno: podzial obowiazkow bede wprowadzac od samego poczatku mieszkania razem, coby mojego mena nie przyzwyczaic do tego, ze ja wszystko zrobie. Sprzatanie razem - wiadomo, jakie pranie czy prasowanie to raczej nastawiam sie na to, ze to ja bede musiala robic.
A z gotowaniem? mysle ze nie bedzie wiekszych problemow. Kiedy sie da to bedziemy jakos wspolnie robic, a jak nie to raczej mysle ze bedzie to zalezne od tego, jak kazde z nas bedzie pracowac i ktore bedzie wczesniej wracalo, ale na pewno bedziemy sie jakos dzielic ;)
niki napisał/a:
ja poki co zajmuje sie sprzataniem, bo moje kochanie strasznie balagani a ja tego nie znosze, wiec sie wsciekam, ale sprzatam.
no wlasnie o takie przyzwyczajenie mi chodzi... nie sadzisz, ze jednak warto byloby zrobic kiedys rozmowke w tym temacie, bo tak to tak bedziesz wsciekala sie i sprzatala juz zawsze... ja chcialabym kiedys tego uniknac, mam nadzieje ze mi sie uda ;)
 
 
niki 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 670 dni temu
Posty: 2420
Skąd: wałbrzych

Profil:
Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-01-21, 18:50   

rozmow na ten temat bylo juz mnostwo, bez rezultatu.oczywiscie uciekalam sie tez do podstepu, ze smiecilam jeszcze bardziej niz on, ale odbilo sie na mnie, bo potykajac sie rano o rzeczy rozwalone na podlodze-wyladowalam na drzwiach.

a przy okazji- dziekuje za cieple przyjecie :)
_________________
Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.

 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 724 dni temu
Posty: 2960
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-01-21, 20:55   

niki napisał/a:
rozmow na ten temat bylo juz mnostwo, bez rezultatu.
no to rzeczywiscie dupa zbita :/
No ale to takze stanowi pytanie do innych dziewczyn, jakiego sposobu uzyc, zeby sobie poradzic z czyms takim? Moze ktoras sobie poradzila ;) ja chetnie zbieram rady, bo na pewno kiedys mi sie przydadza.
niki, dobrze, ze chociaz w kuchni Ci pomaga Twoj luby ;)
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 717 dni temu
Posty: 4317
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-01-22, 18:30   

u nas podział obowiązków jak najbardziej jest :)

w soboty ja sprzątam kuchnię i łazienkę, Marcin kibelek i odkurzanie. Obiadki wspólnymi siłami, wieczorem M. coś tam przygotuje, ja kończę po pracy. W niedzielę Marcin gotuje, ja szykuję pyszne śniadanka, zmywa ten, kto nie szykował posiłku. Ja zajmuję się praniem i prasowaniem, Marcin wszelkimi pracami typowo męskimi w domku - przybić gwózdek, podkręcić rury, itp. Bałaganiarstwa go chyba oduczyłam :) :):) Z czego b. się cieszę :) Jak?? kilka razy wyrzuciłam jego porozrzucane ciuchy na podłogę, położyłam je koło śmietnika, przerzuciłam na jego fotel ;) zaskutkowało :) spacery z pieskiem obstawiamy po równo. wieczorem do filmu Marcin szykuje legowisko ;) a ja kroję owoce :) jest naprawdę bardzo dobrze :)
_________________


 
 
 
kiora 




Informacje:
Dołączyła 722 dni temu
Posty: 61
Skąd: Mysłowice

Profil:
Imię: Kora
Wzrost: 164
Włosy: Brąz
Stan: zaobrączkowana
Partner: Łukasz
Wysłany: 2007-02-03, 17:52   

Jak nauczyć lenia sprzątania i szacunku do porządku?
Proste-zaszantażować robotą, której On nie robi a żyć bez niej zrobionej nie może.
Np. gotowanie czy prasowanie.
Nie posprzątasz swoich ciuchów-ja nie ugotuję obiadu, lub Twojej ulubionej potrawy.
Nie wypiorę, nie wyprasuję.
U mnie to szybko podziałało, kiedy przez dwa dni nie pichciłam-mój jest marny w kuchni więc mam asa w rękawie.
Po dwóch dobach było wysprzatanie jak w pałacu, po czym nastapiła nagroda-solidny obiadek ;-)
_________________
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 717 dni temu
Posty: 4317
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-02-03, 19:00   

kiora napisał/a:
Proste-zaszantażować robotą, której On nie robi a żyć bez niej zrobionej nie może.

dobre :)
wykorzystam to, gdyby Marcin zaczął sie migać ;-)
_________________


 
 
 
Little My 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 668 dni temu
Posty: 77

Profil:
Wzrost: 165
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-02-05, 09:29   

U nas raczej nie ma problemów z podstępnie szerzącym się bałaganem. Oczywiście nieczesto się zdarza żeby mój chłopina sam zabrał się za sprzątanie/układanie, częściej to ja muszę go poprosic żeby cośtam zrobił, ale raczej się nie opiera i bez problemu mi pomaga :)
_________________
Optymista wierzy, że cały świat stoi przed nim otworem,
pesymista również, ale ...dobrze wie co to za otwór
 
 
Little My 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 668 dni temu
Posty: 77

Profil:
Wzrost: 165
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-02-07, 08:30   

Wiecie co? Nachwaliłam się tu przed chwilą tym moim chłopiną a on taki numer wycina :-/ przynosi mi wczoraj z pracy pojemnik, w który dałam mu rybę po grecku, nawet jeszcze kawalątek tej rybki został. Niby nic takiego, tyle tylko że ja tą rybę robiłam ze 3 tygodnie temu !! :evil:
Nie wiem czy mu nie smakowało czy co? :-( Pozatym jak koledzy z pracy mogli na to pozwolić żeby on ten śmierdzący pojemnik tyle czasu trzymał w takim maleńkim pomieszczeniu? :roll: Strach pomyśleć co oni tam jeszcze trzymają w tych swoich szafkach :evil:
_________________
Optymista wierzy, że cały świat stoi przed nim otworem,
pesymista również, ale ...dobrze wie co to za otwór
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 724 dni temu
Posty: 2960
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-02-07, 11:17   

Little My napisał/a:
jak koledzy z pracy mogli na to pozwolić żeby on ten śmierdzący pojemnik tyle czasu trzymał w takim maleńkim pomieszczeniu? :roll: Strach pomyśleć co oni tam jeszcze trzymają w tych swoich szafkach :evil:
mi się właśnie wydaje, że to nie tylko on takie pojemniki trzyma w szafkach w pracy ;) po prostu faceci chyba nie mają do tego głowy, że jak się coś kończy, to wypadałoby wyrzucić/pojemnik umyć itd. Ile to razy w lodówce leży samo opakowanie po czekoladzie albo coś z tych rzeczy :roll:
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 717 dni temu
Posty: 4317
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-02-09, 13:22   

Little My napisał/a:
Niby nic takiego, tyle tylko że ja tą rybę robiłam ze 3 tygodnie temu !! :evil:

no to nieźle!!

fakt, że chłopy mają do tego tendencje. narazie bardziej widzę to po moim tacie, ale Marcin też ma skłonności. w poniedziałek dałam mu sałatkę z tuńczyka do pracy w opakowaniu plastikowym. i codziennie upominałam, żeby mi przyniósł do domu, bo wizja tego brudnego, śmierdzącego opakowania w malutkim pokoiku wprawiała mnie w przerażenie. i się przyjemnie zaskoczyłam - mąż poinformował, że pojemnik od razu po zjedzeniu sałatki umył :mrgreen: przyniósł chyba wczoraj ;-)
_________________


 
 
 
p@ulinka 




Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 593 dni temu
Posty: 4
Skąd: poznań

Profil:
Imię: paulina
Wzrost: 158 cm
Włosy: czarny
Stan: narzeczona:)
Wysłany: 2007-04-07, 11:55   

u nas to roznie bywa.przewaznie sprzatam mieszkanie ja Misiu zmywa,wynosi smieci.Co do gotowania to raz On raz ja <buzki>
_________________
'Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastąp słowem wyzwanie'


Dream it. Plan it. Do it.
 
 
 
wardzynka 
playzeerek :-)




Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 645 dni temu
Posty: 65
Skąd: Latsia

Profil:
Imię: Beata
Wzrost: 162
Wysłany: 2007-04-10, 08:49   

co do sprzatania to zazwyczaj robimy to razem gotuje glownie ja ale on tez ma przeblyski i czasami rzuci sie ze swoim slomiannym zapalem na kuchnie ale w efekcie albo na jedzenie czeka sie kilka godzin bo w miedzy czasie oglada film robi 10 roznych rzeczy i gada w dodatku na gadu (dobrze ze nie noga!!!!) a kuchnia tonie w balaganie a jedzenia jak nie ma tak nie bylo a kiedy sie pojawia to zazwyczaj zday sie zjesc cos innego albo poprostu glod mija albo w lepszej wersji to trzeba po nim konczyc bo nagle cos mu brakuje badz cos nie wie echhhh ... balaganiarz jest ale jak go najdzie to sam sprzata czy cos tam robi ja jak poprosze to zazywczaj robi badz mowi zaraz a z zaraz robi sie caly tydzien ale nie wyreczam go i czekam cierpliwie ;>
Ostatnio zmieniony przez Madzia81 2007-04-10, 09:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 717 dni temu
Posty: 4317
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-04-10, 10:08   

a wiecie...mnie ostatnio takie myślenie dopadło...zawsze jak msłyszałam o kobietach, które siedzą w domu i wychowują dzieci, nie są czynne zawodowo, to myślałam b. krytycznie. że jak tak można. że ja to bym tego nienaiwdziła, że bym się strasznie nudziła itd. i dalej tak myślę. ale zaszła mała zmiana u mnie, to chyba w momencie, kiedy wyprowadziłam się od rodziców: że jak mam wolny dzień, albo chociaż wolne popołudnie i wtedy przyjdzie mi pozajmować się mieszkaniem, posprzątać, ugotować, wyprasować, zrobić pranie i takie tam, to w pewnym sensie sprawia mi to przyjemność ;-) ale muszę mieć wolne!! bo jak robię te wszystkie czynności w przerwie między spacerem z LUną, jednymi a drugimi korkami, to od razu jestem wściekła!! ale tak na spokojnie....wiem, że robię to dla NAS, że nikt inny tego nie zrobi, że dzięki temu będzie nam przyjemnie w mieszkanku no i tak mam właśnie :mrgreen: a jak pójdziemy już całkiem na swoje, będę mieć wakacje, to wtedy będę szaleć ;-)
_________________


 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Twój sklep z bielizną

Szlachetny Smak

Grupa niezależnych analityków, rzeczoznawców, ekspertów, brokerów

Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

Vichy

Fryzjer

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich

Hurtownia opakowań Jana