Informacje: Dołączyła 165 dni temu Posty: 2618 Skąd: Gostyń
Profil: Imię: Klaudia
Stan: panna
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-03, 11:37
lowca_motyli, rozumiem Podejrzewam, że gdybym była w domu, to tak bym wszystkie obowiązki zrobiła, bo w swoim domu brudu bym nie zniosła Ale też z drugiej strony jest strach, że jeśli do tej pracy pójdę, to i tak na mnie domowe obowiązki będa spoczywać, bo mąż się przyzwyczai A szczególnie wiem jak mój potrafi spocząć na laurach, hehe
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 115 dni temu Posty: 1304 Skąd: centrum
Profil: Wzrost: 173
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: mr. D.
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-03, 11:42
lowca_motyli, Zgadzam się z Tobą, w tej chwili to jest niesprawideliwe, a tak na marginesie to na serio was dziewczyny nie roumiem, czy ?Wy nie widzicie, że to jesnawet bardzo niesprawideliwe w tej chwili na głowę byście tym biedym chłopom powchodziły... A później się dziwicie, że na nas narzekają. ..
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 115 dni temu Posty: 1304 Skąd: centrum
Profil: Wzrost: 173
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: mr. D.
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-03, 12:03
Ja pomimo, że pracuje to wlaściwie i tak mam te wszystkie obowiązki domowe, choć nie zawsze, ale ja po prostu lubię jak mam po swoiemu pozmywane i posprzątane ale to juzindywidualna kwestia danej pary
Roxi, rozumiem o czym mowisz i pewnie masz racje ale Ja po prostu nie chce zeby on sobie mieszkal jak w hotelu. Ze tylko przychodzi i sie kladzie, oglada telewizje i nawet palcem nie kiwnie. Ostatnio zdazylo sie tak ze wysuszylam pranie i lezalo ono na lozku bo o nim zapomnialam, on pierwszy kladl sie spac to wszystko przesunal na moja strone lozka , zgasil swiatlo i sie polozyl Nigdy nie chcialam byc kura domowa bo po prostu sie nie bardzo nadaje to tego i nigdy by sie raczej tak nie zdazylo gdyby nie to ze zakochalam sie w obcokrajowcu i postanowilismy sie pobrac, zamieszkac razem puki co w jego kraju (bo ma tu firme) i nie mam mozliwosci podjecia tu pracy. Boje sie ze jak w koncu kiedys zaczne pracowac to i tak on bedzie uwazam ze dom to moj obowiazek. Chce zeby uczestniczyl w zyciu "rodziny", bo chyba te 3 talerze i garnek do pozmywania kazdego dnia go jakos strasznie powinny meczyc.
_________________ Live as you will die tommorow
Dream as you will live forever
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 608 dni temu Posty: 5788 Skąd: Sweden
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-10-03, 12:30
przenioslam jednak tu wasze posty
ja sie zgadzam z wypowiedzia Roxi.
Nie mialabym sumienia ganiac faceta po pracy zeby zajal sie jeszcze obowiazkami domowymi, kiedy ja caly dzien przyslowiowo tyleczek mam na krzesle
A w ogole nie umialabym czekac az on wroci z pracy i patrzec bezczynnie na sterte prania do zlozenia czy talerze w zlewie, "no przeciez dzis jego kolej".
Mowie o sytuacji gdy zona nie pracuje...
milli, jak ci to przeszkadza to pogadaj z nim. ale jakich argumentow uzyc to nie wiem. bo ja jak siedzialam cale dnie w domu to mi nie przeszkadzlalo nic bo zanim on wrocil z pracy to ja wszystko porobilam, bo co mialam innego do roboty? Nic. Uwazam, ze jak facet zarabia na dom to koieta powinna sie nim zajmowac.
Ale to juz zalezy od charakteru czlowieka
mysle, ze kazda z nas ma inny poglad na sprawe.
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Jak Miś zrobił mi pierwszy raz spaghetti z tuńczykiem, to zapowiedziałam mu, że mogę sprzątać, prać i prasować, ale gotował on będzie Powiedział, że nie ma problemu. Więc póki co nieoficjalny podział obowiązków jest zrobiony Ciekawe tylko, czy będzie tak jak razem zamieszkamy xD
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 131 dni temu Posty: 1618
Profil: Imię: magda
Wzrost: 158
Włosy: brązowe
Stan: panna
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-16, 19:26
gdybym miała być kura domowa to by mi to nie przeszkadzało ale gdybym miała pracowac zawodowo i do tego zajmowac sie sama domem to bym sie zaczeła zastanawiac po co mi facet.
My mamy dziecko i zrobiliśmy podział obowiązków - On nas utrzymuje a ja jestem kokoszką jest super. Nie znaczy to jednak, ze mój M nie robi w domu nic. Często pierze, wynosi śmieci, robi zakupy, żeby żonka nie dźwigała. Czasem też gotuje, bo ma kilka dań sztandarowych Bardzo mi to pasuje!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum