Tak myslalam o Wiliamie Whartonie w trakcie czytania "spoznionych kochankow"
Ksiazka niezla, ale czulam niesmak przy opisach seksu 70-letniej dziewicy z 2o lat mlodszym facetem.
ten temat był tu już poruszony hehe ale ja bronie Whartona, bo jakoś musiał to opisać z punktu widzenia tej niewidomej kobiety i moim zdaniem nie było to obleśne
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 189 dni temu Posty: 707 Skąd: gdzieś na świecie..
Profil: Imię: A.
Wysłany: 2008-04-22, 00:50
Nuvola napisał/a:
Tak myslalam o Wiliamie Whartonie w trakcie czytania "spoznionych kochankow"
Ksiazka niezla, ale czulam niesmak przy opisach seksu 70-letniej dziewicy z 2o lat mlodszym facetem.
Kwestia gustu, coś na zasadzie, że niektórych np. seks analny obrzydza.. Kiedyś się wypowiadałam
Ja "połykam" Roberta McLiama Wilsona Najpierw Autopsja, teraz Zaułek łgarza. Rewelacyjny przekaz emocji, sposób puentowania, wyzwalacz emocji
_________________ Konie kraść, szybować na nich aż do chmur..i zrywać gwiazdki z nieba..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum