Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 224 dni temu Posty: 3446
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-07-29, 17:32
Porozmawialismy..i w sumie nie rozumiem..przyjechal, choc nie mielismy sie widziec.. Zaczelam go pytac czy myslal czy do siebie pasujemy, jak bedzie dalej...
A on ze nie, ze czas wszystko pokazuje..Ze po co mamy teraz o tym myslec..Ze on nie mysli o zadnym slubie jeszcze..
Ale co, to po 10latach nagle sie stwierdza ze sie do siebie nie pasuje? Dlatego mysle ze trzeba o tym wczesniej myslec i jesli sie stwierdza ze nie jest tak jak chcemy to lepiej rozstac sie wczesniej...
A on uwielbia kiedy jestem zdezorientowana i nie wiem co o nas myslec
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 224 dni temu Posty: 3446
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-07-29, 17:37
Mam juz 22, on 26...
Wiem jakie ma zdanie..ale wydaje mi sie ze juz dlugo jestesmy razem.. Mowil ze slub bedzie jak skoncze studia..koncze za pol roku..a on teraz mowi inaczej...
Moze chcodzi o mnie, moze nie chce ze mna byc i dlatego nawet o tym nie mysli...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 224 dni temu Posty: 3446
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-07-29, 17:50
Ale on nie chce rozmawiac, bo nie widzi problemu..
Mial byc slub, a teraz mi mowi ze chce uzbierana kase na swoje studia wydac...
Nie mam nic przeciw, ale czy to znaczy ze przez kolejne dwa lata nie mam co liczyc na jakis slub?
Wiec o co w tym wszystkim chodzi...
[ Dodano: 2008-07-29, 18:52 ]
Nie chce naciskac, nie chce byc z nikim na sile..
Ale juz zaczelam sie zastanawiac, czy on nie chce jak najdluzej uciekac od czegos powaznego? Boi sie tego?
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 224 dni temu Posty: 3446
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-07-29, 17:54
katti, mysle ze sie boi.. nie wiem czego...
Jak cos wspomne mowi tylko ze on nie mysli jeszcze o slubie.. Wiec kiedy pomysli? Dla mnie chodzic tak 10 lat to totalnie bez sensu, a na to sie zapowiada...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 224 dni temu Posty: 3446
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-07-29, 18:03
Olciiia, dzis sie wyglupialam i chcialam z nim zatanczyc na parkingu... Powiedzial ze jestesmy na to za starzy A na slub to sie za mlody czuje...
katti, tak trafilam... Dla niego np ludzie jak sie szybko zareczaja, to znaczy ze facet chce sobie dziewczyne zaklepac... To ja tweraz 20lat bede czekac zeby nie za szybko...
[ Dodano: 2008-07-29, 19:10 ]
Wiem ze chcialby miec tego magistra...Chyba uwaza ze skoro ja jeszcze studiuje to mamy czas. Bo zawsze mowil ze chce zeby to byl dla mnie nowy etap w zyciu.. Mialam isc na magistra dziennie, wiec pewnie nawet nie myslal co dalej...
A teraz chce zaocznie, ale dla niego to dalej studia... Jak zapytalam co zrobimy jak juz bede na zaocznych powiedzial ze bedziemy sie widywac w weekendy... Czyli po staremu
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-30, 12:47
sissi napisał/a:
A mojim zdaniem za bardo mu pokazujesz jak Tobie bardo zależy i on się tego wystraszył...
Nie chce ponosić odpowiedzialności i korzystać z życia, z tym że Ty chciałabyś czegoś więcej...
zgadzam się z tobą on po prostu widzi jak ci zależy a sal nie ma czasu nad tym pomyśleć bo czuje presję .... może spróbujesz na jakiś czas nie mówić o ślubie ale go obserwować jak sam zacznie coś planować na przyszłość to ok znaczy ze po prostu nie che być przyciskany.... jeśli zaś nic nie ruszy to z nim pogadaj i postawa sprawę jasno że chcesz wiedzieć czy on traktuje cię poważnie czy che być z tobą i chcesz wiedzieć kiedyś wie z tobą ożeni bo nie masz zamiaru czekać 10 lat by potem sie okazało ze mu się znudziłaś...
ty jesteś jeszcze młoda wiec spokojnie masz czas na ślub wiec możesz jeszcze poczekać trochę czasu aż on zacznie tego chcieć
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 426 dni temu Posty: 5840 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-30, 12:58
Mirabelka__22, ja sie mu nie dziwie,ze on juz nie chce rozmawiac skoro wciaz slyszy zarzuty,juz to walkowalismy tutaj o ile dobrze pamietam i Twoj chlopak sie wowczas wypowiedzial na ten temat na forum (chyba,ze myle to z inna sytuacja,ale wydaje mi sie ze chodzilo o wasz zwiazek)
Jesli chodzi o slub to tez mu sie nie dziwie,bo skoro do konca zycia ma sluchac zarzutow pod swoim adresem i marudzenia to ja rowniez bym poki co podziekowala.Widac,ze zalezy mu na Tobie bo jestescie juz dlugo razem i on nadal z ciebie nie zrezygnowal,daje czas i sobie i Tobie wiec moze czas sie wziasc za siebie i zaczac widziec zycie w pozytywnych barwach,zaczac go troche chwalic a nie tylko marudzic i marudzic...chcialabys spedzac cale dnie z kims kto wciaz narzeka?Pewnie nie,a sama pisalas ze tak wlasnie robisz.
Przepraszam jesli cie tym postem uraze,ale taka jest moja rada dla ciebie.Wziasc sie w garsc,przestac narzekac i te ostatnie chwile wakacji spoedzic smiejac sie i radujac kazda chwila spedzona u boku polowka.Wkrotce wrocisz na studi ai bedziesz znow narzekala,ze nie widzicie sie codzienni i ze ci go brakuje,wiec chwytaj teraz garsciami tyle z niego ile mozesz i spraw by on chcial spedzac z Toba jeszcze wiecej czasu niz ty chcesz spedzac z nim.Uwierz mi,ze jest to wykonalne i naprawde niewiele chyba trzeba.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum