Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 269 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-02-20, 14:23
Przecież możecie się uczyć razem.
Ja czasami mówię do mojego partnera po angielsku ( on wogóle nie zna języka), aby się "osłuchał".
Można użyć podstępu i zacząć od słów " I love you, be my baby" itp.
Może się zachęci
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
dziewczyny mają rację mów do niego po angielsku, do niczego go nie zmuszaj, i nie załatwiaj za niego nic!! z czasem dojdzie do jego zakutej pały, że trzeba się uczyć..
powodzenia!!
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 420 dni temu Posty: 4244
Profil:
Wysłany: 2008-02-20, 17:26
a czy On pracuje u polaka? bo to wystarczy zeby brakowalo mu motywacji
dorosly czlowiek...ja nie rozumie takiego zachowania, wiadomo ze bez znajomosci jezyka jest zle. nikt za niego wiecznie po urzedach itd. latal nie bedzie
dziecinne
Popieram pomysły dziewczyn....
Ale wiesz tu wychodzi kolejna sprawa... Widać, że jemu w ogóle nie zależy... Na niczym. Nie wyraża żadnych chęci, aby Wam tam się razem ułożyło. Zachowuje się jak obrażone dziecko...
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-21, 00:25
Kociak napisał/a:
Zachowuje się jak obrażone dziecko...
tez odnosze takie wrazenie ..... a co do pomysłu dziewczyn to uwazam go za bardzo dobry w ten sposób szybciej sie przyswaja a poza tym mozna pocwiczyc a nie tylko teoria zyc
Informacje: Dołączyła 189 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-21, 02:57
1. pracuje u polakow
2.w domu mowi sie po oplsku
3. ang. uzuwa tylko 2 razy w tygodniu jak idzie laskawie do szkoly i uwaza ze to juz w zupelnosci wystarcza
Wszystko ma podane na tacy.Robote, mieszkanie wszystko!nic nie musi sobie zalatwiac i jeszcze ma pretensje!
Dorotea, probowalam jego uczyc ang. jeszcze w pl.(ja nie umiem uczyc kogos>Nie mam cierliwosci zeby tlumaczyc wkolko jedno i to samo, on sie wkurza bo wiadomo gramatyka ang. jest inna od polskiej)
madzia, gorzej niz dziecinne!Bo dziecko dostanie pale jedna druga wkoncu zacznie sie uczyc!A On nie ma zadnej motywacji!A jak ktos do nas przyjdzie i rozmawiamy po ang i sie smiejemu to on wychodzi n bo nie rozumie i sie wkurza
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 420 dni temu Posty: 4244
Profil:
Wysłany: 2008-02-21, 06:40
Ninka napisał/a:
pracuje u polakow
i tu masz sedno sprawy
jakby musial sie odezwac to by bylo inaczej. a tak to idzie do "swoich" i co go tam jakis obcy jezyk obchodzi.
To normalne, ze jak sie pracuje u polaka to w tyłku ma sie resztę, wiem bo masę ludzi takich znam, lub chociaż z opowieści.
Ninka napisał/a:
jak idzie laskawie do szkoly
wiec jednak cos tam sie uczy...hmmm tylko co to za nauka jak nie używa jezyka i w sumie to pewnie nic nie umie
Informacje: Dołączyła 189 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-21, 13:49
madzia, ta szkola i te lekcje sa dla obcokrajowcoe nazywa sie to "ang.drugi jezyk" ale tam jest maaaasa Hiszpanow,Ekwadorczykow i wszyscy mowia po hiszpansku!Wiec jak ktos nie rozumie po ang. pani tlumaczy po hiszpansku aaaaaaaaaaaaaaaa ale zapomnialam wam powiedziec ze w skole on poznal polakow (malzenstwo z dzieckiem 11 letnim) oni tez w zab nic nie umieja po ang, dlatego wszedzie ciagna ze soba corke i ona im wszystko zalatwia wiec nawet w szkole on nie musi sie wysilac
Ninka tak mi przykro bo rzeczywiście nie masz lekko.. przykro mi, nie wiem, co Ci już doradzić, ale ja stanowczo odpowiadałabym mu po ang i niczego za niego nie załatwiała, raz drugi nic nie osiągnie, to zrozumie, że musi się angielskiego nauczyć..
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 274 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-02-21, 14:01
Jejku Ninka wiesz co? Ja to bym sie przestała przejmować na Twoim miejscu. Co masz się denerwować itp. Jak nie chce to niech się nie uczy (tak bym mu powiedziała)- jego życie. Chce sobie je utrudniać- jego sprawa. I nie ma prawa obwiniać za to Ciebie bo Tobie dużo bardziej zależy niz jemu i to Ty się stresujesz. Jak będzie coś krzyczał to się nie odzywaj- nie chce się uczyć?- to niech nie zwala tego na Ciebie. Ja bym sie tylko uśmiechała pod nosem jakby zaczął mnie o to obwiniać, nie odzywałabym się, przestała stresować i matrwić. W końcu to jego wybór
Informacje: Dołączyła 189 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-21, 14:02
Agula, jak ja zaczne do niego mowic w domu po ang. to dopiero bedzie awantura i znowu jazda i znowu bedzie sie wkur....... a narazie jest spokoj!I jest mily nawet!Dlatego nie wiem co mam robic?
Jejku Ninka wiesz co? Ja to bym sie przestała przejmować na Twoim miejscu. Co masz się denerwować itp. Jak nie chce to niech się nie uczy (tak bym mu powiedziała)- jego życie. Chce sobie je utrudniać- jego sprawa. I nie ma prawa obwiniać za to Ciebie bo Tobie dużo bardziej zależy niz jemu i to Ty się stresujesz. Jak będzie coś krzyczał to się nie odzywaj- nie chce się uczyć?- to niech nie zwala tego na Ciebie. Ja bym sie tylko uśmiechała pod nosem jakby zaczął mnie o to obwiniać, nie odzywałabym się, przestała stresować i matrwić. W końcu to jego wybór
też prawda, ale wiesz, co impresja?
Z czasem, takie krzyki, są uciążliwe i nie do wytrzymania, jak długo Ninka psychicznie wytrzyma?? prędzej czy później.. ale raczej prędzej siądzie jej psychika i nie wytrzyma.. więc takie olewanie jest tylko na krótką metę.. wiem, coś o tym.. teraz będzie się pod nosem uśmiechać, a z czasem płakać, bo nie wytrzyma..
[ Dodano: 2008-02-21, 14:07 ]
Ninka napisał/a:
Agula, jak ja zaczne do niego mowic w domu po ang. to dopiero bedzie awantura i znowu jazda i znowu bedzie sie wkur....... a narazie jest spokoj!I jest mily nawet!Dlatego nie wiem co mam robic?
nic, obserwuj go i tyle..
trzymam mocno za Ciebie kciuki.. myślę, że będzie dobrze, a jak nie to pokaż mu drzwi bo w końcu to Ty się psychicznie wykończysz.. pamiętaj myśl o córeczce.. aby ona była szczęśliwa, to Ty musisz być SZCZĘŚLIWA, pamiętaj..
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 274 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-02-22, 18:29
Agula może i masz rację, ale najbardziej mnie wkurza to, że z tego co pisze Ninka to do niego nic nie dociera... Ja naprawde nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji. Chyba bym nie wytrzymała tyle co Ona...
Agula może i masz rację, ale najbardziej mnie wkurza to, że z tego co pisze Ninka to do niego nic nie dociera... Ja naprawde nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji. Chyba bym nie wytrzymała tyle co Ona...
Ja też nie! dlatego widzisz ja np, bym dawno go spakowała i walizki zostawiła za drzwiami, a do nich przypięłabym kartkę z napisem.. JAK DOJRZEJESZ DO ROLI OJCA I MĘŻA I NAUCZYSZ SIĘ ANGIELSKIEGO, TO WPADNIJ!! i niech robi, co chce.. nie miałby wstępu do domu i tyle.. ja bym tak zrobiła... bo bym psychicznie na dłuższą metę tego nie wytrzymała.. dlatego podziwiam Ninkę, że tak długo i tyle tego znosi..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum