Rejestracja Zaloguj  
 

RSS Uzaleznione Rangi Mapa                       Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
Kontakty z rodzicami
Autor Wiadomość
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 581 dni temu
Posty: 3649
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-06-09, 19:58   Kontakty z rodzicami

Jak Wam się układają? Czy rodzice są dla Was przyjaciółmi i partnerami do rozmowy? Czy są "tylko" rodzicami? a może nie możecie się z nimi w ogóle dogadać? Z kim lepiej Wam się rozmawia - z mamą czy z tatą?

U nas w domu w zasadzie nigdy nie było problemów wynikających z braku porozumienia między nami, a rodzicami. Zdarzały się kłótnie, dąsy, spory, ale b. szybko potrafiliśmy je zażegnać. Rodzice nigdy nie zakazywali, ale spokojnie tłumaczyli, przekonywali do swoich racji. Stworzyli taki dom, do którego zawsze chciało się wracać :)
Dzisiaj, kiedy z nimi nie mieszkam, jest chyba jeszcze lepiej :) Mama to najlepsza przyjaciółka, doradzi, przytuli, kiedy trzeba, będzie płakała ze śmiechu razem ze mną, pójdzie na zakupy itd. A tatuś przyniesie ze skepu kosz z owocami i napojami, bo była "promocja", pożyczy samochód w ptrzebie, przyjdzie na herbatkę, kiedy jestem sama...Mogłabym tak pisać i pisać. Sa cudownymi ludźmi, b. wiele im zawdzięczam i wiem, że zawsze mogę na nich liczyć.
_________________
 
 
 
REKLAMA







Gwiazdeczka:) 
^Pokochaj ten świat^




Informacje:
Wiek: 17
Dołączyła 394 dni temu
Posty: 21
Skąd: Jaworzyna śląska

Profil:
Imię: Ola
Włosy: Blondynka
Stan: samotna:)
Wysłany: 2007-06-09, 21:20   

Bardzo dobrze , że dzieciom trafiają się tak wspaniali rodzice , niektórzy nie mają takiego szczęścia jak np. Ty , a więc powinniśmy się cieszyć i dziękować Bogu za takich opiekunów ;-)
Jeśli chodzi o moje kontakty z rodzicami , to najpierw zacznę od ojczyna:
* Tak się jakoś ułożyło w tym życiu ,że mam go teraz. Ale kontakty z nim nie układają mi się dobrze . Nigdy nie zastanawiałam się tak naprawdę dlaczego. Nie chodzi oto , że mamy pomiędzy sobą jakiekolwiek spory . Prawie nie mam z nim żadnych kontaktów tzn:
- nie rozmawiamy ze sobą
- nigdy nie powiem mu dzień dobry
To tak jakbyśmy jednak ze sobą mieszkali , ale tak naprawdę się nie znali...
Nawet rymuje się , prawda?;)
Jeśli chodzi o mamę :
Tak się składa , że mam naprawdę wstrętną siostrę , która nie dorosła jeszcze do swojego wieku. Niestety pod prawie każdym względem mama jej broni. Ale jeśli tyle lat użera się z kimś takim , to traci się anielską cierpliwość... Raz jest dobrze , czasem źle... Jak narazie jest ok .... Dobrze by było , gdyby mama była bardziej wyluzowana. No , ale czego wymagać od osoby , która zawsze kieruje się swoim wzorcem , :-) w czasie gdy była w moim wieku... No , ale cóż :) Pozdrawiam Cię:) :-) :-) :-)
 
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 588 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2007-06-10, 11:58   

Madzia81 napisał/a:
Sa cudownymi ludźmi, b. wiele im zawdzięczam i wiem, że zawsze mogę na nich liczyć.
co ja tu mogę pisać?? Madzia już wszystko napisała :) Są kochani, wiadomo, że czasami kłócimy się ( to zazwyczaj z tatą - a szczególnie w sytuacjach jak np psuje się komputer :D ) ale szybko przechodzi :) Mogę tylko powiedzieć, że chciałabym kiedyś, żeby moje dzieci w przyszłości myślały o mnie tak samo ciepło jak ja myślę teraz o moich rodzicach ;)
 
 
Madae 




Informacje:
Dołączyła 401 dni temu
Posty: 6472
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-06-10, 14:50   

ufff to tera ja sie wywnetrze :-> jesli chodzi o tate to zawsze mialam z nim dobry kontakt...no prawie.... bo tuz przed jego smiercia tak sie z nim scielam ze wykrzyczalam sterte glupot w tym ze go nienawidze...a ze juz jakies 3 miesiace wczesniej przestalam sie do niego odzywac to w sumie takjakbysmy nie utrzymywali ze soba kontaktu przez prawie pol roku ...widzialam ze chce sie pogodzic ale bylam zbyt dumna i go splawialam...a na koniec urzadzilam mu scene i wykrzyczalam sporo rzeczy ktorych nigdy sobie nie wybacze.... umarl 2 tyg pozniej ..jak sazedl do pracy zawalu dostal, widzialam jak upada przez okno ale jak dobieglam juz nie oddychal.Nigdy nie zapomne tamtego dnia i dlatego caly czas staram sie byc czyms zajeta i o tym nie myslec.... To bylo 4 lata temu. Od tamtej pory jestem zupelnie inna osoba, juz sie z nikim nie kloce ani nie obrazam za nic :-) kolega nawet ochrzcil mnie "pierdolnieta zawsze usmiechnieta" :-D

Jesli chodzi o mame to nadal nie wybaczyla mi tej ostatniej klotni z ojcemi nasze relacje sa raczej dosyc zmienne......do tego dochodzi ze mam jeszcze mlodsza siostre i wszystkie 3 mamy dosyc burzliwe temperamenty wiec czesto do klotni dochodzi a siostra ma niebywaly talent do zaogniania sporow i przechodzi chyba trodny okres czy cos bo sie strasznie rozbestwila ostatnio :-P ale i tak kocham je obydwie :mrgreen:
 
 
Madae 




Informacje:
Dołączyła 401 dni temu
Posty: 6472
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-06-10, 14:55   

no tak :mrgreen: najpierw wszystkim pisze ze taka wesoła a potem smuce na cale pol str :-) no ale koniec smutow :-D Monisia wraca do siebie i do dobrego humorku
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 588 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2007-06-10, 15:27   

Madae napisał/a:
no tak :mrgreen: najpierw wszystkim pisze ze taka wesoła a potem smuce na cale pol str
e tam... w końcu życie nie składa się tylko z tych szczęśliwych momentów, chociaż oby ich było jak najwięcej ;)
 
 
Gwiazdeczka:) 
^Pokochaj ten świat^




Informacje:
Wiek: 17
Dołączyła 394 dni temu
Posty: 21
Skąd: Jaworzyna śląska

Profil:
Imię: Ola
Włosy: Blondynka
Stan: samotna:)
Wysłany: 2007-06-10, 16:28   

Kociak napisał/a:
e tam... w końcu życie nie składa się tylko z tych szczęśliwych momentów, chociaż oby ich było jak najwięcej ;)


Prawda?:) Też bym chciała:)
 
 
 
madzia 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 421 dni temu
Posty: 4242

Profil:
Wysłany: 2007-06-10, 17:15   

Moj tata nie zyje...ponad 2 lata. Ale on okazywal mi uczucie i wiem , ze kochal, pomimo ze ja jakos sceptycznie bylam nastawiona :-/ nawet nie umie tego nazwac i opisac. Mama nigdy przyjaciolka nie byla ale kontakty bylo ok. takie typowo matka corka. przyjaciolka juz nie. i tak zostalo, choc teraz jak nie mieszkam w domu to nabralysmy obie do sibie szacunku i tak jakos lepiej sie rozmawia jak widzimy sie raz do roku :mrgreen:
 
 
 
niki 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 534 dni temu
Posty: 2055
Skąd: wałbrzych

Profil:
Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-06-11, 18:12   

mama jak to mama , czasem mozna fajnie pogadac, czasem mam jej dosyc, jak za bardzo wtyka nos w moje sprawy i probuje na siłe mi doradzac, a ja uwazam, ze miała swoja młodość i mogła nia kierować a nie moja. no więc jest roznie. zdecydowanie ma lepszy kontakt z moja siostrą. z tata nie utrzymuje kontaktu, a jesli tak to sporadycznie sie widzimy, przez przypadek. chyba juz mi nawet tego nie szkoda, on ma swoja rodzine, ja swoje zycie, nie bardzo mamy o czym rozmawiac
_________________
Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.

 
 
Morfiniasta 




Informacje:
Dołączyła 392 dni temu
Posty: 63
Skąd: Warszawa

Profil:
Wzrost: 164
Włosy: czarne
Stan: wolna:D
Wysłany: 2007-06-22, 17:04   

a ja od 7 lat probuje sie wyprowadzic...ale jakos mi to nie wychodzi!!na szczescie mieszkamy w domku jednorodzinnym - ja na dole, starzy na gorze!
Ale nie powiem im starsza jestem tym lepiej sie dogaduje, matka wie ze to co mi nagada czasem wychodzi drugim uchem...w koncu mam swoj rozum!
 
 
kroplarosy 





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 404 dni temu
Posty: 132

Profil:
Imię: Martitka
Wzrost: 173 cm
Włosy: ciemna czekolada
Stan: mężatka:))
Partner: Gumiś
Wysłany: 2007-06-22, 20:43   

Od zawsze miałam z rodzicami świetny kontakt. Był oczywiście w liceum okres buntu, ale podziwiam bardzo moich rodziców e to wszystko przetrzymali... :lol: A traz jest świetnie. Zawsze mogę z nimi szczerze porozmawiać, zawsze zostanę wysłuchana i awsze mogę liyć na wsparcie( bo taka psychiczna "podpora" jest dla mnie bardzo ważna) Mieliśmy w życiu trudny czas, gdy ja biłam się z myślami co mam dalej robić ze zwiazkiem z moim poprzednim narzeczonym. Wyedy przyszedł do mnie tata i powiedział - cokolwiek zrobisz ja będę z Tobą. Z mamą było troszkę gorzej, ale przetrwałam to pól roku i ona też zrozumiała, ze ja po prostu musiałam odejść.
A teraz jest cudownie i aż żal mi się wyprowadzać.... :-P
_________________


 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 581 dni temu
Posty: 3649
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-06-23, 23:03   

kroplarosy napisał/a:
A teraz jest cudownie i aż żal mi się wyprowadzać.... :-P

czułam dokładnie to samo :!:
ale można dalej z rodzicami być b. blisko mieszkając osobno. a z mężem mieszka się cudownie <dreams>
_________________
 
 
 
kroplarosy 





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 404 dni temu
Posty: 132

Profil:
Imię: Martitka
Wzrost: 173 cm
Włosy: ciemna czekolada
Stan: mężatka:))
Partner: Gumiś
Wysłany: 2007-06-25, 22:54   

Madzia81 jestem tak bardzo związana z rodzicami że nawet to 80 km jakie będzie niedługo nas dzielić, nie będzie dla mnie przeszkodą, żeby nadal być blisko nich.
I wierzę Ci że mieszkanie z mężem jest cudowne... :lol: ;-)
_________________


 
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 588 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2007-06-25, 23:50   

kroplarosy napisał/a:
jestem tak bardzo związana z rodzicami że nawet to 80 km jakie będzie niedługo nas dzielić, nie będzie dla mnie przeszkodą, żeby nadal być blisko nich.
no ja już właśnie odcięłam pępowinkę przez to, że wyjechałam na studia do innego miasta, więc pewnie jak będę się całkiem wyprowadzać to będzie mi ciut prościej, bo już teraz widzę się z rodzicami tylko w weekendy... No ale od czego są telefony ;)
 
 
NudnaBaba 




Informacje:
Dołączyła 377 dni temu
Posty: 2449
Skąd: Kraina Wolności

Profil:
Ostrzeżeń: [1]
Wysłany: 2007-06-26, 11:02   

Ja z rodzicami nie mam zbyt dobrego kontaktu. Drażni mnie ich obecnosć. No cóż jakoś tak bywa. Ale czasami jest mieć dobre wsparcie ze strony rodzica :) ale ostatnio relacje poprawiają się i idą ku dobrej drodze :) Oby tak dalej :)
_________________
Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Puzzle i gry online

sex shop

Vichy

Wybielanie Zębów

Sex Anonse

kredyt

Buty

Sztuka uwodzenia Kobiet

Gotowe projekty domów

Kosmetyki do włosów

Wirtualny Seks

sukienki satynowe

usługi informatyczne wdrożeniowe

sprzet komputerowy, najwyzsza jakośc, najlepsza cena

Filmy erotyczne

Obuwie damskie

Forum dla Mamy i Taty

MeskiSwiat.NET - Nagie Kobiety

moda, uroda, zdrowie


Części do samochodów amerykańskich