Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 




Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: madzia
2008-04-16, 16:36
Kochanką być....
Autor Wiadomość
seli19 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 175 dni temu
Posty: 207
Skąd: z tamtąd:)

Profil:
Imię: Sylwia
Wzrost: 164
Włosy: już prawie blond:)
Stan: zakochana do szaleństwa:)
Partner: Mateusz:)
  Wysłany: 2008-04-15, 20:00   Kochanką być....

Kochanką być.... Ja nie jestem....ale kiedyś byłam chociaż dowiedziałam sie po fakcie, że miał żonę i więcej się z nim nie spotkałam. Teraz jestem szczęśliwa z moim mężczyzną i nie wyobrażam sobie że mogłabym go zdradzać:( jednak w gazecie dziś przeczytałam reportaż którego tematem były wyznania kochanki, zakochanej bez granic... i snuje cały dzień refleksję na ten temat, jak to jest byc tą drugą, czasami gorszą,potępianą, ciągle czekającą na zmiany, porównywaną z żoną, ukrywaną przed światem...tą która dusi swoją miłość i mimo że kocha to spędza samotne noce, płacze,kryję się... ale uwielbia gdy mężczyzna mówi jej że jest piękniejsza, zgrabniejsza, mądrzejsza...od żony... jestem tutaj pierwszy raz z tego powodu dręczy mnie to cały dzień podzielcie się swoimi przeżyciami jak to wygląda z tej drugiej strony? Może jesteście kochankami lub zdradzanymi żonami?
 
 
REKLAMA







saja 
szaleńczo zakochana





Informacje:
Dołączyła 189 dni temu
Posty: 2114
Skąd: w krainie marzen...

Profil:
Imię: Sandra
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Wysłany: 2008-04-15, 20:16   

nie jestem ani kochanka ani zdradzajaca czy tez zdradzana zona... nikogo nie potepiam kazdy ma wlasne sumienie i to z nim przyjdzie mu sie kiedys rozliczyc... faktem jest jednak to ze ja nie umialabym zdradzic mojego meza.. za bardzo go kocham (chociaz czy mozna kochac za bardzo... yyy chyba nie :) ) pozatym ufam jemu a on mi.. nie potrfilabym zniszczyc tego co jest miedzy nami... zaufania szacunku szczerosci i milosci.. to jest dla mnie wazniejsze... wiec nie mam pojeica jako moze czucc sie kochanaka ani zdrzadzana zona
_________________

kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
 
 
Chwilka





Informacje:
Dołączył: 194 dni temu
Posty: 111
Skąd: nieistotne

Profil:
Wysłany: 2008-04-15, 20:48   

Nie jestem i nigdy nie bylam kochanka czyjas<no moze kiedys tylko raz :mrgreen: >,ale milo to wspominam,bylo i minelo.
Ateraz kocham strasznie P i nie wyobrazam sobie zeby ktos inny mnie dotykal i przytulal.............o nieeee...........moje cialkoi cala ja jest juz zarezerwowane:*:*:*
_________________
 
 
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 447 dni temu
Posty: 5527
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2008-04-15, 22:04   

Brat mojego chłopaka miał kochankę i nie tylko kochankę.... ma również zone i dzieci !!!! Nigdy nie zrozumie takiej kobiety, jak tak można, rozbijac czyjaś rodzine !!!!!! :evil:
 
 
Shamatu 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 333 dni temu
Posty: 705

Profil:
Wysłany: 2008-04-15, 22:31   

Viagra napisał/a:
Nigdy nie zrozumie takiej kobiety, jak tak można, rozbijac czyjaś rodzine !!!!!! :evil:
A mężczyznę, który ma rodzinę i ją rozbija bzykając inną babkę?
 
 
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 429 dni temu
Posty: 2990
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2008-04-15, 22:32   

Shamatu napisał/a:
A mężczyznę, który ma rodzinę i ją rozbija bzykając inną babkę?


Ja nie zrozumiem ani jednej, ani drugiej strony.
 
 
Shamatu 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 333 dni temu
Posty: 705

Profil:
Wysłany: 2008-04-15, 22:34   

No właśnie..ja również..dlatego nasunęło mi się takie pytanie.
 
 
Donn 
PerFekcjoniStka





Informacje:
Dołączyła 228 dni temu
Posty: 5590

Profil:

Wysłany: 2008-04-15, 22:35   

mi się to w głowie nie mieści takie coś... :-|
_________________
Ci, których kochamy - nie umierają. Bo miłość to nieśmiertelność...
<serducho> Serce ma tylko ten, kto go ma dla innych <serducho>
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 466 dni temu
Posty: 5482
Skąd: stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niziutki :))
Stan: narzeczona :)
Partner: Krzysztof
Wysłany: 2008-04-15, 22:41   

Miałam okazje być.....ale sie nie zgodziłam ( chociaż facet był zabójczy :oops: ) nie umiałam mimo , że opowiadał jak mu źle z nią( swoja droga dzisiaj sa małżenstwem)
_________________
 
 
 
Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 492 dni temu
Posty: 4055
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2008-04-15, 23:01   

Ja myślę, że zdradzający albo zdradzająca powinni chociaż na momencik postawić się w sytuacji tej drugiej osoby. Tylko na chwilkę.......
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
SpryCiulaaa 
Rakieta :D





Informacje:
Wiek: 18
Dołączyła 427 dni temu
Posty: 398
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-04-15, 23:07   

Jewel napisał/a:
Ja myślę, że zdradzający albo zdradzany powinien chociaż na momencik postawić się w sytuacji tej drugiej osoby.
Zgadzam się.. hm.. ale to raczej zdradzajacy, a nie zdradzany powinien postawic sie w sytuacji zdradzanego. W niewielu przypadkach to cos daje.. Gdyby bylo inaczej świat byłby lepszy :)
_________________


Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)
 
 
anusek 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 319 dni temu
Posty: 3588
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2008-04-16, 00:29   

facet to palant który nie ma na tyle odwagi żeby odejśc ani żeby zostac i o coś w ziązku zawalczyc,a ta druga to zwykła szmata i tyle,niech sobie lepiej poszuka wolnego faceta :evil: jak można znosic świadomośc że facet wraca do domu,do żony,że ona jest z nim oficjalnie,a ta jest tak na chwile :roll: nigdy nie byłam i nie będe.i nie wieże w takie texty że "nie wiedziałam że ma żone" no jak można nie wiedziec :roll: co zamyka gdzieś tą żone czy co :?: a i rozbawiło mnie że kochance mówi że jest lepsza od żony,lepsza bo daje i nic nie za to nie chce tylko żeby on był :roll: nie zniosłabym myśli że mój facet spędza życie z inną kobietą a ja jestem dla niego chwilą zapomnienia,że to inną wybrał na swoją żone,że ma z nią dzieci a ze mną co by miał?nic,nie ma mowy o wspólnym mieszkaniu,przyszłości.po cholere to.takie kobiety muszą byc chyba strasznie zakompeksione albo pozbawione poczucia własnej wartości skorą godzą sie na takie coś :-?
_________________
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
 
 
kakua 
Wielki Marsz





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 299 dni temu
Posty: 95
Skąd: ze wsi :)

Profil:
Imię: kaska
Wzrost: 170
Włosy: ciemne
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-04-16, 10:11   

Anusku zgadzam się z Tobą w 100% Taka kobieta faktycznie chyba nie czuje żadnej pewności siebie pozwalając na takie traktowanie, na bycie jakąś odskocznią. Nie wyobrażam sobie, że mężczyzna, którego kocham leży u boku innej kiedy a ja to toleruję i z tego powodu cierpię w samotności. Nie wiem nawet czy to jest miłość, to jest jakieś zadręczanie siebie, bo nie wyborażam sobie takiego bólu, że on jest na chwilę, po to żeby zaraz odejść do innej. Wolałabym być sama. Taki facet z kolei to pewnie nie wie czego chce, a jakże często jest to po prostu kaprys, znudzenie dotychczasowym życiem i szukanie zmian. :roll:
_________________

 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 368 dni temu
Posty: 4652
Skąd: London City ;)

Profil:
Imię: Ania
Partner: Lukasz

Wysłany: 2008-04-16, 12:16   

nienawidze zdrady!!! Nie tak dawno ktos kogo znam zaczal zdradzac swoje dziewczyne, z ktora ma dziecko z dziewczyna, ktora z nami mieszkalismy, zwrocilam im uwage, najpierw porozmawialam z nim - wyparl sie ze cokolwiek jest z ta druga, pozniej rozmawialam z ta dziewczyna - powiedziala ze sa tylko przyjaciolmi - a gdy zapytalam czy chcialaby zeby jej chlopak spal z przyjaciloka w jednym lozku to stwierdzila, ze ja obrazam.Dzis sa malzenstwem, dziewczyna z dzieckiem dowiedziala sie z dnia na dzien, nadal cierpi i kocha tego skur...na (przepraszam) zaluje, ze w pore nie powiedzialam tej dziewczynie, bo moze cos by to zmienilo.To ze zwrocilam uwage tej dwojce niczego nie zmienilo a wrecz wyszlo na to ze ja sie wtracam w nie swoje sprawy.Moze i sie wtracalam ale chodzilo mi glownie o dobro tego malego chlopczyka ktory zostal praktycznie bez ojca :-(
_________________


Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
 
 
Dorotea 
Zapach lata:)





Informacje:
Wiek: 34
Dołączyła 363 dni temu
Posty: 1509
Skąd: Śląsk

Profil:
Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-04-16, 12:38   

Związki między kobietą a mężczyzną nie należą do łatwych.
Są różne układy.
Byłam zdradzana.
Tamta pani, mimo iż wychowywała dziecko nie rozumiała,że godząc się na bycie kochanką przekazuje swojemu dziecku niewłaściwe zasady.
Ale to nie była do końca jej wina.
Ona była wolna a to on był zajęty.
Mężczyźni zwykle mówią swoim kochankom, że żona go nie rozumiem,że nic ich nie łączy, że nie sypają ze sobą, że są w separacji.
Tamtej pani mówił podobne kłamstwa a ona albo uwierzyła albo chciała w to wierzyć.
Ją też zdradzał z innymi kobietami jak się później dowiedziałam.
Nie wyobrażam sobie świadomego wyobru roli kochanki.
Są kobiety, którym ta rola odpowiada.
Związki bez zobowiązań wielu osobom pasują.
Taki model życia w zabieganym i często pozbawionym czasu i chęci na uczucia świecie jest przez wielu preferowany.
Większość kobiet po czasie chce od żonatego kochanka czegoś więcej niż tylko romans i zwykle okazuje się,że on od żony nie odejdzie.
Choć są przypadki,że wybiera kochankę.
Ja chcę od życia czegoś innego (miłość, wierność, zaufanie, stabilizacja, rodzina) a to się kłóci z rolą kochanki.
Życie nas jednak zaskakuje i gdyby się zdarzyło abym zakochała się z żonatym mężczyźnie starałabym się go unikać.
Czekanie czy się rozwiedzie, zastanawianie czy jest teraz z nią i co będzie z nami dalej to nie dla mnie.
Czasami lepiej zerwać swój obecny związek dla czegoś innego-może nowej prawdziwej miłości ale trzeba ocenić czy warto i czy to na pewno miłość a nie tylko chwilowe zauraoczenie kochanków, które może bardzo zranić ich rodziny i je rozbić.
Ważne aby odpowiedzieć sobie na pytanie :Kim mogę być dla żonatego mężczyzny???'.
Moja odpowiedź brzmi " chwilą w jego życiu ale nie jego całością".
Czy to coś dla Ciebie Seli 19 ???
_________________
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

sukienki

Vichy

salon kosmetyczny gdańsk

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Bielizna damska i męska

Fryzjer

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich