Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 481 dni temu Posty: 248 Skąd: krakow
Profil: Imię: Paulina
Wzrost: 170
Włosy: brazowe
Stan: mam mezusia
Wysłany: 2007-09-06, 19:31
mi kiedys tez podobaly sie motory, ale odkad mieszkam na sardynii zmienilam zdanie... jezdza tu jak wariaci co chwile jakis wypadek... nie dziekuje wole samochod... a odkad mam prawojazdy to sila mnie trzeba z niego wyciagac...uwielbiam jezdzic... moj maz sie smieje ze ma teraz darmowego szofera bo zawsze ja prowadze nasze autko jak jedziemy gdzies razem
Informacje: Dołączyła 527 dni temu Posty: 2438 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-11-02, 10:13
paulledda napisał/a:
a odkąd mam prawo jazdy to siłą mnie trzeba z niego wyciągać...uwielbiam jeździć...
U mnie dokładnie jest to samo. Nie znoszę jak z kimś jadę i mnie upominają ( rodzina ).
Ale da się wytrzymać.
Często jest tak, że zapomnę gdzie miałam jechać i przez całe miasto sobie jadę, a potem sobie dopiero przypominam i drogą okrężną docieram
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 738 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-11-02, 10:24
NudnaBaba napisał/a:
Nie znoszę jak z kimś jadę i mnie upominają ( rodzina ).
przejdzie im na początku też cały czas mnie upominał - szczególnie tata. ale teraz już mówi, że jeżdżę chyba lepiej od niego i teraz to ja g upominam czasami kwestia czasu
A tak w ogóle to ja cierpię na chorobę zwaną " za mało jazdy" we wrocku nie mam autka i dlatego, jak przyjeżdżam do domciu to strasznie chce mi się siąść za kółkiem i to najlepiej naszego duuużego autka
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 413 dni temu Posty: 312 Skąd: Włocławek
Profil: Imię: Katarzyna
Wzrost: 172 cm
Włosy: ciemny brąz
Stan: panna
Partner: Jarek
Wysłany: 2007-11-02, 12:30
ja uwielbiam szybką jazde samochodem ale jak jade z kims z rodziny to sciagam noge z gazu. podczas samotnej przejażdzki nie patrze na predkosciomierz. w Polsce niestety nie ma warunkow do szybkiej jazdy dlatego czesto jezdzilam na różne zloty czy tez wyscigi. w Niemczech natomiast sprawdzalo sie samochody-ile potrafia wyciagnac. teraz kiedy jestem w Irlandii musze sie ograniczac (za kazdym zakretrm garda,no i kazdy jedzie pod prad ).co do dwoch kolek- uwielbiam na nie patrzec i podziwiac ale niestety po nieudanej przejazdzce na ścigaczu przesiadlam sie na dobre do samochodu.
na wyścigach miałam okazje spotkać dziewczyny które sa lepszymi kierowcami niz mężczyźni.
Informacje: Dołączyła 527 dni temu Posty: 2438 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-11-02, 19:40
Ależ ile Cię tak Kociaku tato upominał?
Bo mi za 2 msc. mija pół roku i ciągle upominają. Będę stara i jeszcze będę mnie upominać no ale ja to nie jeżdżę codziennie I nie mam jak się nauczyć jak jest jedno auto na 3 kierowców. a drugie auto to tatuś bierze zawsze za granicę.
Ale sie skończy te upominanie bo planuje zarobić na własne autko w tym roku/ przyszłym i nie będę miała limitu, znaczy że będę mieć autko dla siebie
Ja to jak mi tata powiedział to mam ciężką nogę, a na początku jej nie miałam. Tylko jak tu zrobić abym z tą ciężką nogą wygrała Przyznam się - lubie sobie poszaleć, ale nie na takich drogach
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 571 dni temu Posty: 5520 Skąd: Sweden
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2007-11-02, 20:13
NudnaBaba, skup sie na tym co ich zdaniem robisz zle nic nie mow tylko zacisnij zeby a pozniej sobie po cichutku przemysl dlaczego mowia tak a nie inaczej
Mozesz powiedziec na spokojnie magiczne slowa, ze ty sie jeszcze uczysz! Oni jezdza latami a ty dopiero pol roku. Czlowiek uczy sie jezdzic cale zycie co co dzien jest inna sytuacja na drogach.
Ja tez tak mialam...nie martw sie robilam prawko w wakacje wiec wiesz...
Z tym, ze ja jezdze caly czas bo mnie P. zmusza i ja wiem ze to dla mojego dobra tez nie raz mialam ochote przesiasc sie z nim ale...
Teraz juz praktycznie nie komentuje mojej jazdy wiec chyba jest lepiej a i ja czuje sie pewniej.
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Informacje: Dołączyła 527 dni temu Posty: 2438 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-11-02, 20:26
Tylko u mnie ze skupieniem jest problem Zawsze uciekam gdzieś myślami.
Ale postaram się i zobaczymy jak to będzie Dam na pewno znać
Ja mam ostatnio taką modę, ze trzymie kierownice jedną ręką jak jadę nie z rodzicami Taki odruch mam - też bym to zwalczyć musiała.
Ja jestem ciekawa jak będę jeździć po śniegu, tego się najbardziej obawiam.
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Informacje: Dołączyła 527 dni temu Posty: 2438 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-11-02, 20:58
Ale to ja patrzę na ulicę i uważam.
Ale chodziło mi o to ,że np. Jak mam dojechać do jakiegoś sklepu to ja się zapomnę i potem zamiast najkrótszą drogą jechać, to robię takie kółeczko
Z resztą po mieście nawet poszaleć nie można bo kamery wszędzie. Nawet obok mego domu Potem patrzą ludziska z kamery przez okno
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Informacje: Dołączyła 457 dni temu Posty: 2923 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-02, 21:41
madzia napisał/a:
NudnaBaba napisał/a:
Tylko u mnie ze skupieniem jest problem Zawsze uciekam gdzieś myślami.
Babeczko...niestety ale tak nie mozna. Bo nie jest sie samemu na ulicy...
Madzia ma racje... Wiesz, ale uważać to jedno, a drugie to to że rożni ludzie siadają za kółkiem... A jednak mając te 2 rece na kierownicy zawsze szybciej sie wykona jakiś manewr... Ja tez na poczatku miałam taki nawyk, ale teraz juz sie go pozbyłam... NIe ma sie co denerwować tym, że tata cię upomina, bo on źle nie chce. A no początku musi być troche gadania, to nieuniknione....
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 738 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-11-03, 09:08
NudnaBaba, tata to mnie upominał czasami - tylko jak ze mną jeździł a jednak tak często nie jeździł.
Ja też miałam kiedyś ciężką nogę... Tzn nie było aż tak źle ale teraz sama widzę, że stonowałam nauczyłam się już, że aby móc zareagować - trzeba jechać prędkością odpowiednią do warunków i miejsca ale to lata praktyki - bądź co bądź mam już prawko ponad 5 lat.
A tak poza tym babki ze świeżym prawkiem - zima to prawdziwa szkoła jazdy więc strzeżcie się
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum