Wysłany: 2008-06-12, 15:58 Kobiece sztuczki w oczach facetów
wyczytałam dzis w necie taki oto artykuł;)
Faceci nie są ślepi, ani głusi. Większość kobiet myśli, że mężczyźni nie zwracają uwagi na szczegóły, tymczasem oni doskonale wiedzą, co próbujesz ukryć, gdy...
Kobieca sztuczka nr 1.
Jesteś u faceta w mieszkaniu i nagle mówisz mu, że musisz umyć ręce. Idziesz do łazienki, odkręcasz kran i... siusiasz.
Co na to facet? On doskonale wie, że poszłaś tam zrobić siusiu. Sztuczka z lejącą się wodą, jest stara jak świat. Czy są jakieś inne sposoby na zatuszowanie odgłosu siusiania? Po prostu być sobą. Wszyscy to robią i nie powinno się z tego robić wielkiej tajemnicy.
Kobieca sztuczka nr 2.
Świece są romantyczne i robią wrażenie, ale faceci doskonale wiedzą, po co tak naprawdę je zapalasz.
Co sobie wówczas myślą? Chcesz ukryć pewne niedoskonałości swojego ciała, takie jak na przykład cellulit, czy kilka dodatkowych kilogramów. Dlaczego w innym wypadku nie dawałabyś się facetowi rozebrać?
Mężczyźni wyznają, że wielokrotnie spotkali się z sytuacją, w której kobieta usiłuje zakryć swoje ciało. Większość kobiet woli kochać się przy zgaszonym świetle i zaczyna piszczeć i zakrywać się, kiedy mężczyzna nagle zapala lampkę.
Faceci twierdzą, że kobiety zbyt mocno panikują w intymnych sytuacjach, tymczasem oni nie oceniają naszego ciała tak surowo, jak my.
Kobieca sztuczka nr 3.
Większość kobiet nie jest zadowolona z rozmiaru i wyglądu swoich piersi, więc myśli, że jak zostanie w koronkowym push-upie, jej piersi będą wyglądały na ładniejsze, większe i podniesione.
Faceci narzekają na to, że kobiety pozostają w łóżku w staniku. Dla nich to jest oczywiste. Masz kompleks. Nie myśl, że dadzą się nabrać na to, że jest ci zimno.
Co na to mężczyźni? Twierdzą, że jedyną rzeczą, która jest lepsza od patrzenia na twoje piersi, jest dotykanie ich, bez względu na ich rozmiar i kształt.
Fajnym rozwiązaniem dla kobiet, które nie są zadowolone z zestawu, jakim obdarzyła je Matka Natura, jest zapalenie świec. Ich światło sprawia, że biust wydaje się większy.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 82 dni temu Posty: 476 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-06-12, 16:05
o mama mia kompletnie sie nie zgadzam... ja zadnej takiej sztuczki nigdy nie stosowalam
1. siusiam bo mi sie chce i tyle
2. lubie swieczki ale tylko po to zeby wprowadzic klimat a nie cos ukryc
3. co do biustonosza , ehh zdaza mi sie zostac bo moj pan nie raczy spojrzec na moj biust jesli chodzi o sex, a jesli chodzi o spanie to dla mnie kompletnie niekomfortowe spac w biustonoszu......
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 475 dni temu Posty: 4635 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2008-06-12, 17:34
co do pierwszej to moze na poczatku tak jest ale ja sobie nawet tego nie przypominam:)
teraz nie mam oporow on sie czasem goli czy bierze prysznic i jak mi sie chce to ide na luzie i siusiam
a reszta jakas dretwa
ja jakos nie mam podobnych sztuczek albo w chwili obecnej nie przypominam sobie:D
sweet Shanti, dopisz zrodlo
_________________ Cała w twoich rękach, dzięki Tobie wiem co w życiu ważne jest...
hm... z tym sisuianiem to moze na poczatku sie wstydzilam ale nigdy nie stosowalam tej sztuczki... obecnie jestesmy tak ze soba zzyci i tak blisko... ze nie ma z tym problemu... on siusia przy mnie ja przy nim.. zaden problem
jesli chodzi o swieczki to fakt lubie ale tylko aby nadac jakis taki fajny nastroj.... bo misiek kocha mnie taka jaka jestem.. i nie musze niczego ukrywac w swietle swiec...:P
a biustonosz... po co mi w lozku?:P bez sensu.. nawet gdybym miala to i tak misiek szybko by sie go pozbyl:P
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 330 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-06-12, 18:40
z siusianiem sie zgodze,wstydzilam sie tego "odglosu" ale nie puszczalam wody,a wrzucalam mnostwo paieru toaletowego i nie bylo nic slychac,ha haha ha
co do swiatla to moze byc calkiem ciemno,a moze i byc jasno - jak sie chce dzigi dzigi to nie mysle o cellulicie na tylku
no i ten biustonosz - zupelnie nie potrzebuje....
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 330 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-06-12, 18:44
ten sposob chyba oszczedniejszy,bo papier z recycling'u
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
angik1683, z tym siusianiem to robiłam dokładnie jak Ty
mnie na poczatku tez sie chyba ta sztuczka zdarzala ale szybko mi przeszlo... pomyslam ze on i tak przeciez juz wszystko widzial wiec po cholere jakies kombinacje przeprowadzam.. bez sens..;P
[ Dodano: 2008-06-12, 18:45 ]
angik1683 napisał/a:
ten sposob chyba oszczedniejszy,bo papier z recycling'u
hahaha... ty to zawsze umiessz wszystko tak fajnie skwitowac piekna
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 330 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-06-12, 18:46
no teraz oczywiscie juz tego nie robie,ale poczatkowo tak wlasnie sie zachowywalam,no i ciesze sie ze okazuje sie ze nie ja jedna
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 330 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-06-12, 18:52
na papier bym nie wyrobila....
a jakie macie sztuczki jak wam sie na baczka zbiera? Zdarza wam sie pryknac ze tak powiem przy polowku,jest to dla was normalne,czy raczej tego nie robicie?
ja wam sie przyznam,ze do tej pory (ponad 7 lat razem) zdarzylo mi sie moze ze 3 razy przy L On tam sie juz teraz wogule nie krepuje,ale ja nie potrafie sie "az tak wyluzowac"
Znam pare,ktora traktuje to zupelnie naturalnie i bez skrepowania "baczkowali" juz kilka miesiecy po tym jak zaczeli zwiazek.
Jak to jest u was?
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum