Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [1] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 




Poprzedni temat :: Następny temat
Kłótnie
Autor Wiadomość
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 689 dni temu
Posty: 2961
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-08, 19:33   

Haniu, a ja Ci powiem tak.... nie warto się takimi pierdołami przejmować. Czasami lepiej zacisnąć zęby i nic nie powiedzieć... Ja miałam tak w poprzednim związku, że zaczęło się psuć - non stop się kłóciliśmy, właśnie o pierdoły. W końcu doszło do tego, że byłam tak zmęczona tymi kłótniami, że nasz związek się rozpadł - okazało się bowiem, że więcej przykrości odczuwam w tym związku niż przyjemności. Dlatego też, gdy w obecnym związku była taka sytuacja, że też zaczęliśmy się kłócić o pierdoły, zaczęliśmy wpadać w takie błędne koło kłótni, to stwierdziłam w pewnym momencie, że tak być nie może. Schowałam swoją dumę, pogadałam z Piotrkiem i wspólnie postanowiliśmy, że zarówno on jak i ja będziemy się pilnować, żeby na takie pierdołki nie zwracać uwagi... Nie warto, bo to naprawdę może zepsuć nawet najcudowniejsze uczucie :/
 
 
REKLAMA







Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 4138
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-06-08, 22:32   

Być może to po prostu zły okres w związku, a być może to coś głębszego. Poznajecie się coraz lepiej i coraz więcej spraw wychodzi na wierzch. związek to wieczne kompromisy. więc jeśli Twój facet, tak jak napisałaś, robi coś tylko dlatego, że Cię kocha i robi to dla Ciebie, to już nie wymagaj, aby był z tego koniecznie szczęśliwy i nie komentuj tego złośliwie. Doceń to, że On i tak robi wiele, w jakiś sposób się poświęca, bo robi to, czego nie lubi, żeby Tobie było przyjemnie. Uśmiechnij się wtedy do Niego, przytul i powiedz jak jest Ci miło, że Ci pomógl czy spełnił Twoją prośbę :-)
_________________


 
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 689 dni temu
Posty: 2961
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-09, 10:05   

Madzia81 napisał/a:
Doceń to, że On i tak robi wiele, w jakiś sposób się poświęca, bo robi to, czego nie lubi, żeby Tobie było przyjemnie. Uśmiechnij się wtedy do Niego, przytul i powiedz jak jest Ci miło, że Ci pomógl czy spełnił Twoją prośbę :-)
Popieram w całej rozciągłości ;) pomyśl sobie, że niejeden facet olał by to wszystko i wcale by tego nie zrobił.. Ale sądzę, że to tylko jedna z kwestii... Ale tak jak napisała Madzia81, związek to umiejętność dochodzenia do kompromisów, a Wy jesteście właśnie na etapie uczenia się tych kompromisów. Ja np z Piotrkiem mamy oboje bardzo ciężkie charaktery, oboje jesteśmy uparci i wszystko chcemy zrobić "po swojemu". Dlatego gdyby nie kompromisy i czasami zaciśnięcie zębów, to długo byśmy ze sobą nie wytrzymali :)

I jeszcze powiem Ci Haniu taką rzecz, o ile są to naprawdę kłótnie o pierdoły - to da się to przezwyciężyć i dojść do zgody. Gorzej jeśli te kłótnie pojawią się w najważniejszych kwestiach Waszego związku czy w Waszych odmiennych wartościach... Wtedy może być już gorzej :/
 
 
hanah 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 497 dni temu
Posty: 30
Skąd: Wałcz

Profil:
Imię: Hania
Wzrost: 160
Włosy: ciemny braz z jasnymi pasemkami:)
Stan: w stałym związku :)
Partner: Krzysiaczek:*
Wysłany: 2007-06-09, 12:08   

wiecie co... Wczoraj porozmawialismy sobie i oboje doszlismy do wniosku, ze to widocznie taki nasz maly kryzys... i ze to przejsciowe... Oboje sie bardzo kochamy i chcemy byc ze soba juz tak na zawsze. Czasami jest lepiej a czasem gorzej ale trwamy ze soba... ;) . Dzieki dziewczyny za wsparcie <cmok>
 
 
 
madzia 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 522 dni temu
Posty: 5016
Skąd: Sweden

Profil:
Wysłany: 2007-06-09, 13:01   

Widzisz :-D
Kazdy ma takie chwile w zyciu. Ale jesli po takich przezjciach dalej bedziecie razem to juz jest wielki sukces :-) moim zdaniem takie sprzeczki umacniaja zwiazek ;-) Pozniej juz zadna sila was nie ruszy :mrgreen:

Pozdrawiam i zycze duzo milosci ;-)
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 689 dni temu
Posty: 2961
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-09, 16:07   

hanah napisał/a:
Wczoraj porozmawialismy sobie i oboje doszlismy do wniosku, ze to widocznie taki nasz maly kryzys... i ze to przejsciowe...
cieszę się, że doszliście do porozumienia ;) tylko też zacznijcie nad tym pracować :P bo samo stwierdzenie, że to kryzys i że samo przejdzie nie zawsze doprowadzi do polepszenia sytuacji ;)
 
 
cerrata 




Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 474 dni temu
Posty: 10687
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-06-30, 23:06   

;)
u nas kłótnie, to chyba najśmieszniejsza 'część' naszego związku.
Ja coś burknę, on coś burknie, ja uniosę głos, potem on.. 15 sekund z grymasem na twarzy.. potem odwracamy się do siebie tyłem..ale!
ale tylko po to żeby ukryć to, że się uśmiechamy:) Żeby było!:)
czyli nasza "kłótnia" trwa średnio koło 2 minut. Czasami przeciągnie się o 10 minut, jeśli o coś ważnego chodziło, ale jak zwykle kłótnia była nieważna, bo można na spokojnie:)

Śmiesznie R. wtedy wygląda, jak stara się nie uśmiechnąć, żeby mi pokazać JAK BARDZO jest zły:):)
:lol:
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 4138
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-07-02, 10:28   

cerrata napisał/a:
potem odwracamy się do siebie tyłem..ale!
ale tylko po to żeby ukryć to, że się uśmiechamy:)

oj czasem też nam się tak zdarza, ale jeśli chodzi tylko i wyłącznie o drobnostkę. bo jeśli o coś ważniejszego, to trzeba to wyjaśnić sobie, a nie obracać w żart.
_________________


 
 
 
mamusia22 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 475 dni temu
Posty: 145

Profil:
Imię: Aga
Wzrost: 165
Włosy: braz
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-02, 21:48   

Ja z mezem czesto sie kloce i to ostro. Jak jest dobrze to wrecz idealne z nas malzenstwo, ale jak jest zle to lepiej uciekac. Czesto sie sprzeczamy o wychowanie dziecka, pieniadze i zachowanie np. glupie odzywki. Wydaje mi sie ze to przejdzie, jestesmy przeciez bardzo mlodzi i do pewnych rzeczy trzeba czasu, jak niektorzy mowia musimy sie dotrzec.

[ Dodano: 2007-07-02, 21:49 ]
Kociak napisał/a:
Jak czesto sie klocicie ze swoimi połówkami? i czy są kłótnie poważne czy raczej drobne? Jak się godzicie? Tydzień ciszy? Czy zaraz któreś pęka? Kłótnia miedzy Wami to krzyk czy raczej milczenie i fochowanie sie?

pierw wielka burza potem chwila obrazy i to nie mojej, moj maz taki delikatny

[ Dodano: 2007-07-02, 21:54 ]
jak sie klocimy to nie raz kaze mu odejsc, ale on przyzwyczajony do tego zawsze zostaje
_________________
Filipek
 
 
.::Moniczka::. 
mamusia





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 471 dni temu
Posty: 110
Skąd: Sosnowiec

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 171cm
Włosy: farbowane
Stan: mężatka ;)
Partner: Kamil
Wysłany: 2007-07-03, 11:57   

Wcześniej niekłóciliśmy sie zupełnie. Tylko teraz odkąd jesteśmy małżeństwem.. jest między nami "wymiana zdań" ale kłótnią typu krzyki nie można tego nazwać. Jest albo tak że on sie dopytuje o co mi chodzi a ja oczywiście "O NIC" i foch! Albo to ja gadam na niego a on zykle cicho siedzi dopiero wygarnia mi za jakiś czas. Ale szybo sie godzimy. Jeśli nie za jakiś pół godziny to już napewno w tym samym dniu któreś przepraszam albo razem sie zbiegamy ;-)
_________________


 
 
 
cerrata 




Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 474 dni temu
Posty: 10687
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-07-03, 15:47   

Madzia81 napisał/a:
cerrata napisał/a:
potem odwracamy się do siebie tyłem..ale!
ale tylko po to żeby ukryć to, że się uśmiechamy:)

oj czasem też nam się tak zdarza, ale jeśli chodzi tylko i wyłącznie o drobnostkę. bo jeśli o coś ważniejszego, to trzeba to wyjaśnić sobie, a nie obracać w żart.



no ale jeszcze nie 'wynaleźliśmy' żadnego ważniejszego powodu do kłótni. I oczywiście nie zamierzamy szukać:)
My jacyś tacy niekonfliktowi jesteśmy;);)

ale to chyba dobrze:)
 
 
.::Moniczka::. 
mamusia





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 471 dni temu
Posty: 110
Skąd: Sosnowiec

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 171cm
Włosy: farbowane
Stan: mężatka ;)
Partner: Kamil
Wysłany: 2007-07-03, 19:14   

cerrata napisał/a:
My jacyś tacy niekonfliktowi jesteśmy;);)

po czekaj po ślubie się zacznie :mrgreen:
żartuję... ;-)
_________________


 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 4138
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-07-04, 12:42   

cerrata napisał/a:
My jacyś tacy niekonfliktowi jesteśmy;);)

ale to chyba dobrze:)

na pewno to dobrze :)

.::Moniczka::. napisał/a:
po czekaj po ślubie się zacznie :mrgreen:

oj masz rację Moniczko ;-) zacznie się zacznie ;-)

mamusia22 napisał/a:
jak sie klocimy to nie raz kaze mu odejsc, ale on przyzwyczajony do tego zawsze zostaje

żeby kiedyś sobie tego do serca nie wziął i nie odszedł naprawdę :roll:
_________________


 
 
 
madzia 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 522 dni temu
Posty: 5016
Skąd: Sweden

Profil:
Wysłany: 2007-07-04, 13:17   

Cytat:
żeby kiedyś sobie tego do serca nie wziął i nie odszedł naprawdę

Madziu, swiete slowa...wiem bo ja juz kiedys sama z tego powodu malo co nie wyjechalam do polski :cry: kiedys maialam trudny okres z zaklimatyzowaniem sie tutaj...i ogolnie zle sie to odlijalo na naszym zwiazku. z tego powodu moj Mis mi mowil, zebym sobie jechala do polski...kiedys nie wytrzymalam i powiedzialam ze pojade...plakalam bo mialam uczucie ze nie wie jak mi pomoc, ze nie damy rady...chcialam naprawde odejsc. To byl trudny okres dlA naszego zwiazku...

Ale dalismy rade przetrzymac zle czasy :-D
_________________


the show must go on
inside my heart is breaking
my make-up may be flaking
but my smile still stays on.
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 4138
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-07-04, 14:31   

madzia napisał/a:
Ale dalismy rade przetrzymac zle czasy

co oznacza, że miłość potrafi triumfować na kłoptami :) i całe szczęście, że tak jest :)
_________________


 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

sukienki

Vichy

salon kosmetyczny gdańsk

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Bielizna damska i męska

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich