Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 308 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-01-11, 09:58
Ja jestem pewna, że gdybym miała teraz dzieciulka to później nie skakałby mi gul. Ogólnie to już się wyszalałam, a jeśli chciałabym gdzieś wyjść z koleżankami do kawiarni np. to pewnie mój Ptyś by został z dzieciulkiem, albo moja mama... Poza tym ja nie mam takich chęci za często. W ogóle taki domator ze mnie jakiś czas temu się zrobił.
Ale i tak muszę poczekać jeszcze parę dobrych latek, więc...
Ogólnie to już się wyszalałam, a jeśli chciałabym gdzieś wyjść z koleżankami do kawiarni np. to pewnie mój Ptyś by został z dzieciulkiem, albo moja mama...
Pewnie że tak.Kurcze niektorzy myślą że dziecko to udręka bo nigdzie wyjść nie można.Nieprawda!!! My teraz więcej wychodzimy niż kiedyś. I na zloty jeżdzimy,na imprezki. Nie ma to jak najcudowniejsza instytucja pod słońcem czyli-kochana babcia. Moja mama zawsze stęskniona za wnukami jeszcze nigdy nie odmówiła nam opieki nad nimi. We wakacja jak urlop bierze to moje dzieci 2 tyg u niej siedzą.
my często wychodzimy gdzieś na basen, czy do kina itp. i jakoś zawsze mamy możliwość, bo malutki zostaje z którąś z babć. a wpatrzone są w niego jak w obrazek.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 620 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-01-12, 11:33
Jewel napisał/a:
Dlaczego kobiety między 17 a 22 czy nawet 23 rokiem życia tak bardzo chcą dzieci?? Dla mnie to nonsens, dlaczego tak chcą skracać sobie młodość. Jeszcze tego miodu w życiu można się najść
ja osobiście też tego nie rozumiem. Tzn wiem że to indywidualna sprawa, ale widzę po sobie że jeszcze nie jestem gotowa na dziecko. Inna sprawa - że nie ma na to warunków jeszcze, ale ja tutaj o psychice mówię
Chociaż czasami włącza mi się instynkt macierzyński - trwa to jakiś czas, a później przechodzi ogólnie - gdybym miała warunki i zaszła w ciąże teraz przypadkowo, to na pewno nie załamałabym się, ale na zaplanowanie ciąży bym się na pewno nie zdecydowała.
A co do tych nastolatek to się całkiem dziwię - ja pamiętam, że jak miałam 17-18 lat to bałam się rozpocząć współżycie właśnie przez wizję, że nawet zabezpieczając się może się dziecko "przydarzyć". Bo wiedziałam, że to utrudniłoby mi życie, zabrało młodość... a teraz to faktycznie staje się "popularne"
Informacje: Dołączyła 434 dni temu Posty: 6463 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-12, 18:19
Kociak napisał/a:
ja pamiętam, że jak miałam 17-18 lat to bałam się rozpocząć współżycie właśnie przez wizję, że nawet zabezpieczając się może się dziecko "przydarzyć". Bo wiedziałam, że to utrudniłoby mi życie, zabrało młodość... a teraz to faktycznie staje się "popularne"
miałam podobnie teraz tez mam chwile ze jak zobacze u ktorejs qmpeli takie małe bobo to sie rozpływam ze szczescia i checi posiadania takiego ale mysle tak jak TY nie mam warunkow ...a ze swoim partnerem jestem jeszcze krótko...mysle ze to nawet ie jest instynkt macierzyński to tak jak pojdzie sie do zoologicznego i zobaczy sie małego króliczka w klatce ktory sie łasi zeby go pogłaskac człowiek sie schyli, pogłaszcze i zonk... nie moze sobie na niego pozwolic, ale odchodzac od klatki az sie łzy w oku krecą.... potem mysli sie jeszcze o nim przez pare godzin...dni...i zapomina
po prostu nie kazdy ma na tyle siły by od tej klatki w odpowiednim momencie odejsc
madzia, no sama jestem zdziwiona moimi reakcjami .... bardzo bym chciała.chyba jeszcze nigdy tak bardzo ...a wiem , że przez najblizsze dwa moze nawet trzy lata na pewno świadomie nie zdecydujemy sie na dziecko (jednym z powodów jest na przyklad to , ze Krzysiek chce koniecznie najpierw slub a potem dziecko) a wiadomo ,że to trwa przygotowania , zbieranie kasy na slub itp a nie jestesmy coraz młodsi.tak mnie naszło może jak sobie pogadam to mi przejdzie .....
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 454 dni temu Posty: 4445
Profil:
Wysłany: 2008-04-19, 12:46
calineczka, ja mam to od tamtego momentu kiedy tu pisalam...to juz pare mies. temu...i rozumie cie. a powiedz, gdyby sie okazalo, ze jednak jakims cudem jestes w najblizszym czasie to co?
_________________ Cała w twoich rękach, dzięki Tobie wiem co w życiu ważne jest...
gdyby sie okazalo, ze jednak jakims cudem jestes w najblizszym czasie to co?
wtedy na pewno bysmy sobie jakos poradzili ( nie pierwsi i nie ostatni ) ale no przecież gumek mu nie podziurawię
tak mi sie w ogóle wydaje , ze cięzko jest tak świadomie powiedziec to teraz bedziemy się starali bo zawsze bedzie cos przeciw ( jak kupimy samochod zmienimy mieszkanie albo cos jeszcze) -
na pewno bardzo by sie ucieszyli tez rodzice Krzyska bo oni jeszcze dziadkami nie sa a swoje lata tez maja i na pewno trochę by nam pomogli a jeszcze mi wczoraj Krzysiek zaczął opowiadac jakie to nasz dziecko będzie ( sliczne madre i kochane ) to już w ogóle sie poryczałam )
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 454 dni temu Posty: 4445
Profil:
Wysłany: 2008-04-19, 12:58
zawsze istnieje ryzyko, ze peknie
oczywiscie, ze swiadomie jest trudno sie zdecydowac. bo tak jak piszesz zawsze bedzie cos czego jeszcze brakuje itp. ale wiem ile par ktore zaliczyly wpadke, sa najszczesliwszymi rodzinami najgorzej to podjac ta decyzje a ten problem lezy glownie w facetach;)
ja pamietam jak mialam @ jakies 2 dni i podejrzenia...i jakos wielkiej awantury nie bylo a tak to jego gadki...nieeee jeszcze nie
_________________ Cała w twoich rękach, dzięki Tobie wiem co w życiu ważne jest...
hm.. moj maz coraz czesciej mowi o tym ze chcialby miec juz ze mna dziecko.. nasze dziecko .. pieknie brzmi... fakt mam okresy zachwytu nad dziecmi i strasznie sie rozczulam kiedy je widze no ale coz.. ustalilismy ze chcemy zplanowac ciaze i ze to bedize nasz w pelni swiadomy wybor.. dlatego zaczniemy starac sie o dziecko za pare lat.. jest kilka powodow tej decyji... przede wszystkim chce skonczyc studia.. postawic nasz dom.. ustabilizowac sie finansowo... to sa glowne powody... poozatym jestem jeszcze mloda i na dziecko przyjdzioe czas... tak jak i na wsyzstko inne.. chociaz gdybysmy zostali obdarowani "niespodzianka" to wielkiej tragedii by nie bylo.. bylo by ciezko ale dalibysmy rade.. ale z przyczyn o ktorych mowilam wczesniej chcemy decyzje o dziecku podjac swiadomie... mysle ze jest to rozsodne podejscie.. nie chce zeby mojemu dziecku czegos brakowalo... chociaz zdaje sobie sparwe ze wiecznie tez czekac nie moge (mama mi to nawet dzisiaj uswiadomila chociaz ona tez jest za swiadomym zaplanowaniu przez nas naszej dzidzi...) chociaz naparwde ostatnio mysli o dziecku mnie "nawiedzaja" i rozczulaja.. co jednak dziwne to moj maz pierwszy zaczal mowic o ty ze chce miec ze mna dzieck.. to bylo piekne...
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum