Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 421 dni temu Posty: 3314 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-10-21, 19:35
madzia, to na co jeszcze czekasz )
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 421 dni temu Posty: 3314 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-10-21, 19:39
madzia napisał/a:
Aneczko
Jak ładnie do mnie powiedziałaś xD
Ja codziennie nie pijam kawy, ale tak co drugi dzien... zazwyczaj jak siedzę nad zeszytami
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 454 dni temu Posty: 4445
Profil:
Wysłany: 2007-10-21, 19:44
Anija napisał/a:
Jak ładnie do mnie powiedziałaś
Ja nauczylam sie pic kawe od kolezanki z ktora kiedys spedzalam baaardzo duzo czasu i od niej tez nauczylam sie pic ja bez cukru tylko, ze teraz ostatnio jakos pijam rozpuszczalna. Cos mi sie odmienilo ale wiem ze i tak wroce do kawki z ekspresu ktora robie dla Miska kazdego ranka on sobie naleje kubek a reszte musze wylewac poki co...
ogolnie to juz z 6 lat pije kawe
_________________ Cała w twoich rękach, dzięki Tobie wiem co w życiu ważne jest...
Nie wyobrażam sobie poranka bez kawy Najbardziej lubie czarna,sypaną bez cukru i bez zabielaczy (Jacobs Kronung i Sati Waniliowa są the best). Mój mężulek tylko cappucino i 3 w 1 preferuje.Kiedyś pił czarną ale żołądek go bolał więc odstawił kawe i jest lepiej.
No mój Daruś już ponad 2 lata czarnej nie pije i czuje się lepiej.Żołądek mniej go boli i zgaga mniej męczy (pomaga mu też picie dziurawca-ale niezbyt to lubi)
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 303 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-12-12, 11:18
Ja lubie kawkę rozpuszczalną z dużą ilością mleka mmmmmmmmmmmmmm
Niektórzy mówią, że to mleko z kawą ale mi tak bardzo smakuje.
Kiedyś piłam kilka kaw dziennie, teraz zeszłam do 1 lub 2 maximum.
Piję kawę w celach smakowych, bo mojego niskiego ciśnienia nic nie podniesie.
No może tylko złośliwości koleżanki
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 303 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-12-12, 12:47
calineczka napisał/a:
ale dzis sobie zrobilam dzien bez kawy bo.......nie mam mleka
ja to w pracy mam zawsze 2 opakowania mleka (w razie czego ). Fuczą po mnie koleżanki, bo miejsca w lodówce mało.
Ale żeby Ci Calineczko nie było przykro, to ja Cię poczęstuję pyszną kawką
Proszę..............
kawka z mleczkiem.jpg
Plik ściągnięto 137 raz(y) 7,28 KB
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Dołączyła 256 dni temu Posty: 92 Skąd: 100-lica
Profil:
Wysłany: 2007-12-13, 00:59
ohohoho TEMAT IDEALNY DLA MNIE!
Otóż, poniewaz siedze po nocach, przy projektach, to jestem kompletnie uzależniona od kawki (w szczególności, że palę, a kto jest palaczem, ten wie, że papieros bez kawy i kawa, bez papierosa, to rano poprostu nie istnieją;))
no i jestem kompletną koneserką dobbrego smaku, swego czasu, gdy mialam więcej czasu i troszkę mniej wydatków, to prawie codziennie lądowałam na kawie (za cholendarne 10zł!!!) w kawiarni Green Cofee- NAJLEPSZEJ W WARSZAWIE, a może i w POLSCE... jest taka dość gęsta i jakby w połowie stworzona z pianki, ale nie takiej pustej jak capuccino na każdym dworcu, czy w barze, ale stworzona w specjalny sposób, z wiejskiego mleka, wstrząsanego, wytłuszczanego i czego oni jeszcze z tym mlekiem nie wyprawiają
sam proces przygotowania kawy, w tej kawiarni, to istna magia, każda filiżanka jest idealna, no i szczerze to ta porcja za 10siątaka to jest naprawdę olbrzymia:)
w domu natomiast pijam kawę, zrobioną w taki sposób, by czas jej robienia nie przekroczył dwóch, trzech minut, a jednak, żeby smak, był jak najbardziej zblizony, do tej drogiej kawusi z Green Cofee...
przepis:
jest to kawa, na każdą kieszeń i na każdy czas, dla tego koszty i czas produkcji sa zmniejszone do minimum
kupujemy w supermarkecie plastikowy mały, podróżny filtr do kawy, oraz wkłady do niego (razem jakies 10-15zł;))
mleczko do kawy, zagęszczone, koniecznie 7,5% tłuszczu- w niebieskim opakowaniu z krówką
przyprawa do grzańca, lub jak wam się chce szukać to cynamon w proszku i goździki w proszku...
cukier trzcinowy- nie jest najtańszy, ale czymże jest wydatek 8zł, wobec paru miesięcy luksusu
no i punkt programu- KAWA- koniecznie Maxweel House!(!!!)
a potem?
nawet chwilke przed pracą, szkołą, zajęciami, gotujemy wode, stawiamy filtr z wkładką na kubku, wsypujemy sążną porcję kawy (nie bujcie sie, nie będzie zbyt mocna;)), zalewamy 3/4 kubka, a potem dolewamy zimnego mleczka, wsypujemy cukier trzcinowy (ile tam chcecie, pamiętajcie,że jest lekko mniej słodki, od normalnego) i na koniec posypujemy szczyptą przyprawy do grzańca, lub cynamonem z goździkami...
Dziewczyny rewelacja! czas przygotowania 3min., wrażenia- bezcenne!
pozdrawiam:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum