To jest straszliwie cieżkie jak najblizsza nam osoba sie od nas odsuwa. Moj ukochany zbudowal wokol nas ogromny mur i nie pozwala mi go pokonac. Probuje na wszelkie sposoby ale to tylko pogarsza sprawe. Powiedzial mi wczoraj ze nie chce zadnych rozmow. Twierdzi ze daje mi duzo czulosci a jak nie jestem szczesliwa to mam sobie sama szukac szczescia. On ma juz dosc rozmow o tym jaki jest beznadziejny i nieczuły. On tez cierpi i jemu tez przykro.
Poddaje sie.
Mam juz dosc
Profil: Wzrost: 174
Włosy: jasny blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-16, 11:10
u mnie schemat byl podobny, z tym ze nie bylismy małżenstwem. Bylam taka szczesliwa ze go spotkałam, moj wysniony, ale pozniej okzało sie ze praca i jego problemy soobiste byly silniejsze. Nie umial rozmaiwac, dusil w sobie wszytsko a na kazde pytanie odp: nie chce rozmawiac, jestem zmeczony, chce odpoczac, i tak sie to skonczylo. Rozstalismy sie zeby bylo smieszniej przez telefon, Mielismy sie spotkac ale nawet nie zadzwonil... A ja nie wnikałam...
Pasjonatka ja mam to samo pisalam juz o tym w temacie(jak czesto)
tylko u mnie jest to,ze jestem w ciazy i moze to jest spowodowane tym,ze nie ma on ochoty ,w sumie juz nie wnikam w to,bo nie mam sily dosyc sie nagadalam i naprosilam o szczera rozmowe.
Zreszta ostatnio takie glupie teksty mowi,ze az sie zygac chce tez nie jest juz taki uczuciowy jak na poczatku,dobra przytula mnie pocaluje ,klepnie jak przechodze,ale to nie jest to
Ostatnio jak sie zapytalam czemu nie chce sie ze mna calowac to odpowiedzial,ze nigdy tego nie lubial!!!!jego byla tez miala pretensje,ze tego nie robil---a co mnie to kurna interesuje-odpowiedzialam mu ze fajnie ze mnie tak porownuje...
Ale na poczatku to nie moglam sie od niego odgonic,aby dal mi spokoj a teraz...
Ale przeczekam to az urodze i wtedy zobacze jak to bedzie czy cos sie zmieni
Druga sprawa to jak sobie wypije to wtady deklaracje milosne jak on mnie kocha itp. ale czemu tylko wtedy mu sie jezyk rozwija nawet mu sie kochac wtedy chce.
Ale tak to jest z mezczyznami nigdy ich nie mozna zrozumiec,oczekuja od nas zrozumienia ale jesli by byla sprawa odwrotna to nas nikt nie rozumie tylko sa ciagle narzekania ale my musimy byc wyrozumiale,ale ile mozna..
Informacje: Wiek: 17 Dołączył: 317 dni temu Posty: 33
Profil:
Wysłany: 2007-11-01, 12:41
Pasjonatka napisał/a:
To jest straszliwie cieżkie jak najblizsza nam osoba sie od nas odsuwa. Moj ukochany zbudowal wokol nas ogromny mur i nie pozwala mi go pokonac. Probuje na wszelkie sposoby ale to tylko pogarsza sprawe. Powiedzial mi wczoraj ze nie chce zadnych rozmow. Twierdzi ze daje mi duzo czulosci a jak nie jestem szczesliwa to mam sobie sama szukac szczescia. On ma juz dosc rozmow o tym jaki jest beznadziejny i nieczuły. On tez cierpi i jemu tez przykro.
Poddaje sie.
Mam juz dosc
Pasjonatka a może Ty poprostu za bardzo mu się narzucasz ? Daj mu trochę czasu , nie męcz go ciągłymi pytaniami co się stało itp.Bardzo delikatnie okazuj mu to jak jesteś blisko .. wspominaj o tym że może na Tobie polegać .. Nie pytaj o nic .. w końcu sam się przełami i Ci powie w końcu jesteś jego największą ostoją w życiu - żoną
a drugie rozwiązanie .. już bardziej desperackie ( Ja właśnie takie bym wybrała )
usiądź koło niego i spytaj jeszcze raz o co chodzi , dlaczego nie pokazuje Ci jak bardzo Cię kocha , nie daje Ci czułości , spytaj ( straaj się w nim wzbudzić jakieś wyrzuty sumienia ) o to czy nie ma przypadkiem innej partnerki ..
Jeśli nadal będzie Ci odpowiadał że wszystko jest w porządku , że nie ma się czym martwić itp. powiedz że związek polega na wzajemnym zaufaniu i jeśli on tego nie rozumie ( weź go na szantaż ) to Ty w takim razie wyprowadzasz się na tydzień (np.do mamy) za tydzień wrócisz i spytasz jak się sprawy mają czy już zrozumiał że skoror jesteś jego żoną to może zaufać Ci w każdej sprawie i może wtedy powie Ci co jest grane..
3maj się ciepło Mam nadzieje że coś pomogłam
w każdym razie jeśli naprawde go kochasz to nie poddawaj się i walcz o swoją miłość potrzeba czasu abyś zburzyła mur jaki on zbudował wokół własnej osoby
a potem będzie już tylko lepiej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum