Rejestracja Zaloguj  
 

RSS Uzaleznione Rangi Mapa                       Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 




Poprzedni temat :: Następny temat
Jestem przerazona- calkowity brak czułosci
Autor Wiadomość
Pasjonatka





Informacje:
Dołączył: 358 dni temu
Posty: 55

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 13:47   

Kochane Kobietki pomimo waszych wspanialych rad i mojej wytrzymalosci nic w moim zwiazku na lepsze sienie zmienilo. Czuje sie jak w pulapce. Wyszedl na jaw zadawniony cios z smsami ( pisze o tym temacie "zdrada"). On nadal nie przejawia zainteresowania seksem. Ani mile zachecenie, ani nowa bielizna nic nie pomaga. Zawsze slysze "Mam na Ciebie ochote ale zrobmy to pozniej", "Bardzo mnie podniecasz ale....", "Ciagle ten seks i seks, nie myslisz o niczym innym".
Czlowiek z ktorym bylam tyle lat i zawsze budowal goraca atmosfere sie najzwyklej wypalil.
Pracy nadal nie ma, mowi ze jest beznadziejny i do niczego sie nie nadaje, chodzi smutny i przygnebiony i nic go nie cieszy. A ja dwoje sie i troje a niemam kompletnie nic.
Prosze poradzcie mi jak ja mam sie zachowac. Jestem z nim 8 lat, od 4 miesiecy jestesmy malzenstwem, ja go bardzo kocham i z tego co widze on mnie tez....ale on jest w kompletnym dolku, nie okazuje mi czulosci jestem juz tak sfrustrowana i smutna ze placze codzien bo nie moge uwierzyc ze cos mnie takiego spotkalo w pierwszych miesiacach malzenstwa. Przeciez mialam byc taka szczesliwa.
Poradzcie mi jak zyc bo juz sama nie wiem co dalej
 
 
REKLAMA







madzia 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 484 dni temu
Posty: 4729
Skąd: Sweden

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 13:54   

Pasjonatka napisał/a:
Czlowiek z ktorym bylam tyle lat i zawsze budowal goraca atmosfere sie najzwyklej wypalil.
Moze to jest sedno sprawy :-?

nic innego mi do glowy nie przychodzi <bezradny>
_________________
 
 
 
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 417 dni temu
Posty: 5527
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-05, 14:11   

Pasjonatka napisał/a:
Czlowiek z ktorym bylam tyle lat i zawsze budowal goraca atmosfere sie najzwyklej wypalil.
Pracy nadal nie ma, mowi ze jest beznadziejny i do niczego sie nie nadaje, chodzi smutny i przygnebiony i nic go nie cieszy.


Nie chce tu nic prorokować, nie jestem psychologiem, ale może ma delikatną depresię <bezradny> czymś spowodowaną. Ciężko cokolwiek radzić, skoro on nie chce powiedzieć o co naprawdę mu chodzi to nie wiem co możesz zrobić <bezradny> Trudna sprawa, spróbuj jakos go przekonać, żeby powiedział, co sie na prawde dzieje, powiedz, że nie ma sensu, żeby to tłumił w sobie bo to wpływa bardzo negatywnie na wasz związek...spróbuj..może powie :roll:
 
 
Pasjonatka





Informacje:
Dołączył: 358 dni temu
Posty: 55

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 14:22   

Probowalam juz tyle razy, ale za kazdym on odpowiada ze wszystko jest w porzadku i ze nie ma sie czym martwic
 
 
madzia 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 484 dni temu
Posty: 4729
Skąd: Sweden

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 14:35   

Pasjonatka, a nie myslalas o wyprowadzeniu sie na jakis czas od niego? Niech poczuje sie samotny...nie wiem, zacznij dzialac bo to nie wyglada najlepiej. ja bym chyba nie miala cierpliwosci.

kryzys nie zawsze oznacza koniec, no ale...
_________________
 
 
 
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 417 dni temu
Posty: 5527
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-05, 15:05   

Pasjonatka napisał/a:
Probowalam juz tyle razy, ale za kazdym on odpowiada ze wszystko jest w porzadku i ze nie ma sie czym martwic


Kochana, powiedz mi ile to juz trwa ten kryzys ???
 
 
Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 462 dni temu
Posty: 4055
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 15:07   

Ja wiem po sobie, że jak jest mój mąż zestresowany, to cały czas go przytulam, całuję- upewniam, że jestem blisko i że cokolwiek się nie stanie to ja jestem obok. Może upewniaj go usilnie o tym, może się otworzy.
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
Pasjonatka





Informacje:
Dołączył: 358 dni temu
Posty: 55

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 15:07   

Oczywiscie ze myslalam o przeprowadce, kilka razy sie nawet spakowalam i ze lazami w oczach mowilam ze to juz koniec i wyprowadzam sie. Ale on zawsze zaplakany prosil zebym zostala, ze jestem dla niego najwazniejsza i zebym nie robila glupot.
Za kazdym razem bylam przekonana ze chce odejsc, ale zrozum nie moge. Ja go bardzo kocham, widze ze jest cos nie tak, ze jest przepelniony smutkiem, jakbym odeszla to bylby to gwozdz do trumny. Przynajmniej mi sie tak wydaje. Zreszta jak wyjezdzalam do rodzicow na 2- 3 dni to po powrocie bylo tak samo.
 
 
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 417 dni temu
Posty: 5527
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-05, 15:09   

Pasjonatka, bardzo mnie dziwi, ze tyle jesteście ze sobą a on nie chce powiedzieć co tak na prawde mu na wątrobie leży <bezradny> Trudna sprawa i nie chce tu nic gdybać, radzic też trudno :roll:
 
 
Pasjonatka





Informacje:
Dołączył: 358 dni temu
Posty: 55

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 15:11   

Viagra napisał/a:


Kochana, powiedz mi ile to juz trwa ten kryzys ???


Od stycznia sa problemy z seksem, to znaczy jest sporadyczny, zazwyczaj jak ja cos zainicjuje. A moj Maz problemy ze soba ma od kwietnia, czyli niewiara w siebie, przygnebienie. Na poczatku niewidoczne, teraz juz nawet rodzina i znajomi zauwazyli ze jest cos nie tak. Gdy pytam go czy nie moze byc tak kochany i czuly jak kiedys odpowiada ze to bylo kiedys a teraz jest inaczej.
 
 
Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 462 dni temu
Posty: 4055
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 15:11   

Cytat:
Pasjonatka, bardzo mnie dziwi, ze tyle jesteście ze sobą a on nie chce powiedzieć co tak na prawde mu na wątrobie leży


No właśnie :-/ Komu ma się wyżalić jak nie własnej żonie. Teraz jesteś jego najbliższą rodziną.
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 417 dni temu
Posty: 5527
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-05, 15:12   

Pasjonatka napisał/a:
Gdy pytam go czy nie moze byc tak kochany i czuly jak kiedys odpowiada ze to bylo kiedys a teraz jest inaczej.


uuuuuuu fatalna odpowiedź :-/ Pasjonatko powiedz.. a jak ty myślisz, czym to jest spowodowane..ty najlepiej możesz się domyślać :roll: ?
 
 
Pasjonatka





Informacje:
Dołączył: 358 dni temu
Posty: 55

Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 15:16   

Alez ja wiem co go dreczy. Jego zyciowe marzenie i pasja nie powiodla sie. Ma wielkie aspiracje a rzeczywistosc mowi ze nie ma dla niego pracy, moze przedstawiciel handlowy badz kasjer. To czlowiek ktorego napedzala pasja i milosc do muzyki. Ale ostatnie 2 lata niezle mu nakopaly w tylek i okazuje sie ze to bylo az tak mocne przezycie ze sie poddal. Nie ma tego co kocha i jest mu zle. Cale zycie gral, mial proby a teraz nie ma tego. Dlatego powtarza ze jest beznadziejny, ze nic mu sie nie udaje. Mowie mu ze to przejsciowe ze cos znajdzie ma dopiero 26 lat ale on nie slucha. Zachowuje sie tak jakbym byla dla niego niewidoczna. Kocha mnie i nie chce mnie stracic ale rani okrutnie swoja obojetnoscia. Jestem mloda kobieta potrzebuje seksu i przede wszystkim czulosci i ciepla.
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 650 dni temu
Posty: 2961
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-06, 00:27   

Pasjonatka napisał/a:
Probowalam juz tyle razy, ale za kazdym on odpowiada ze wszystko jest w porzadku i ze nie ma sie czym martwic
usiądź jeszcze raz i powiedz mu, że właśnie jest czym się martwić...i że wcale nie jest w porządku...to, że on uważa, że wszystko jest w porządku to nie znaczy że Ty tak uważasz... Powiedz mu, że jeśli nie porozmawia o tym z Tobą, jeśli nie będzie chociaż się starał okazywać Ci więcej czułości, to poważnie zastanowisz się nad odejściem od niego. Zaproponuj wizytę u psychologa - jeśli się nie zgodzi to powiedz mu, że jeśli się nie zgodzi, to znaczy, że nie chce ratować Waszego małżeństwa... Może on sobie nie zdaje sprawy z tego, że swoim zachowaniem daje Ci powody do zastanawiania się nad sensem Waszego związku,a skoro delikatne próby nie działają to może zadziała na niego porządny kopniak. Musisz być stanowcza. Bo małżeństwo to bycie dla siebie nawzajem , rozmowa, pomaganie sobie, a nie odtrącanie... a to już u Was trwa stanowczo za długo.
Podczas rozmowy możesz mu powiedzieć, że Ty bardzo go kochasz, bardzo chcesz walczyć o ten związek, ale jeśli on nie będzie współpracował to niestety nic z tego nie wyjdzie - chodzi o to, żeby wiedział jakimi uczuciami go darzysz oraz to, że bardzo chcesz mu pomóc i go wspierasz, ale jednocześnie dać mu do zrozumienia, że jeśli będzie lekceważył Wasz problem to Twoje uczucia nie wystarczą....
Trzymam kciuki <przytul>
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 436 dni temu
Posty: 5013
Skąd: właśnie stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niski
Włosy: blond
Stan: zaręczona :)
Partner: Krzysiek
Wysłany: 2007-10-06, 13:43   

Przypomina mi to trochę moją historię niestety.
Bylismy razem pół roku , wielka miłośc z obydwu stron był chory na serce ale dalismy z tym radę przeszedł operację i miało byc okey
Nagle po kilku dniach po tej właśnie operacji zmienił się nie do poznania.
Pesymizm na każdym kroku , twierdzi , ze boli chociaz lekarze mówili , że przestanie , że jest dobrze.
Wszystko widział w czarnych barwach to było straszne bo próbowałam pomóc pytałam ,ale On stale powtarzał , że nic już nie będzie tak jak kiedyś i nie wróci tamten radosny Damian( tak miał na imię ) , że sobie nie poradzi itd niestety wszystko wtedy działo sie przez tel bo był w sanatorium na rehabilitacji a ja nie maiłam mozliwośći dojazdu :-/

Kiedy w końcu wyszedł do domu od razu do niego pojechałam zapewniałam i miłości o on mi wmawiał, że to nie miłośc :-(
i nagle zakończył nasz związek...niby chciał przerwy itd ale to już inny temat

Może za mało walczyłam byłam młoda nie wiedziałam co robić dziś pewnie postąpiłabym inaczej ...o rany aż wróciły tamte wspomnienia <cryyy>

Mam nadzieję , że będzie ok wiem jednak , że trzeba męczyć aby powiedział co jest grane i aby wiedział , że jestes blisko niego
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybielanie Zębów

sukienki

Vichy

salon kosmetyczny gdańsk

Fryzury

Bielizna damska i męska

Fryzjer

Końcówki kolekcji światowych marek

kostiumy na plażę i na basen

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Sexshop:środki dla pań na mocne libido i super orgazm

Części do samochodów amerykańskich