Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 124 dni temu Posty: 81 Skąd: california (:
Profil: Imię: Katie
Włosy: Brąz
Partner: Mr. O
Wysłany: 2008-08-09, 00:49
cerrata - przepraszam Cie najmocniej, że nie czytam wszystkich tematów na forum. Żałuje niebywale, że nie wszystko mnie interesuje. Dziękuje za powiadomienie mnie o tak istotnej sprawie. Czuje sie o niebo mądrzejsza!
I że sie tak spytam: co z tego?
Wypowiedziałam sie na podstawie jej postu W TYM temacie.
Żeby nie było offtopu: dzisiaj podeszło do mnie dwóch młodych ludzi z prośbą o zakupienie 2 piw. Na takie coś moge sie zgodzić. Jeszcze jakoś cudem w miare
_________________ When you kill for money there are no rules.
ERROR 404
The future starts today, not tomorrow.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 280 dni temu Posty: 1394 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-08-09, 10:43
Cerrata zauważyła pewną istotny szczegół i na jego podstawie wysnuła takie wnioski jakie wysnuła, a to, że Ty kierujesz się tylko tym tematem to Twoja sprawa tak??
To, że ktoś ma słabą psychikę nie daję mu prawa do upijania się marnowania sobie życia. Bo użalac się nad sobą każdy potrafi, gorzej jest stanac do walki.
Każdy może powiedziec "mam słabą psychikę, więc idę sie upic". Nie jest to zachowanie w pełni dojrzałej osoby nieprawdaż??
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 124 dni temu Posty: 81 Skąd: california (:
Profil: Imię: Katie
Włosy: Brąz
Partner: Mr. O
Wysłany: 2008-08-09, 12:48
Słuchaj, to że ktoś ma silną psychikę wcale nie znaczy, że jest dorosły. Bo ludzie są różni. Ktoś o słabej woli, nie potrafiący sobie poradzić z problemami zaczyna pić. Wcale nie oznacza to niedojrzałości tylko braku zdolności do walki. Bo nie każdy jest na tyle silny żeby stawićtemu czoła. Przerabiałam to w domu nie raz.
_________________ When you kill for money there are no rules.
ERROR 404
The future starts today, not tomorrow.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 280 dni temu Posty: 1394 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-08-09, 13:00
formoney napisał/a:
Wcale nie oznacza to niedojrzałości tylko braku zdolności do walki.
Oczywiście, ze świadczy o braku dojrzałości, gdyż kiedy ojciec zostawia rodzinę po to żeby topic smutki w alkoholu to nie jest postępowanie dojrzałe. Ktoś kto nie jest zdolny do walki, ale jest dojrzały zwraca się o pomoc, do kogokolwiek, bo jego życie na dnie nie interesuje i nie widzi takiej opcji.
formoney napisał/a:
Przerabiałam to w domu nie raz.
Mój ojciec był (jest) alkoholikiem. Jest totalnie niedojrzały. Zostawił nas.
Moja matka miała depresje i z niej wyszła. Też ma słabą psychikę. Też często się załamywała. Ale ona wiedziała, że ma rodzinę, że nie może sobie pozwolic na załamanie dlatego zwracała sie o pomoc (chocby do kolezanek).
Da się nie sięgnąc po alkohol mimo słabej psychiki??
Kwestia dojrzałości. "Dzieci", które nie zdają sobie sprawy co to życie nie powinny się zabierac za alkohol tylko bawic w piaskownicy łopatkami.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 124 dni temu Posty: 81 Skąd: california (:
Profil: Imię: Katie
Włosy: Brąz
Partner: Mr. O
Wysłany: 2008-08-09, 13:12
A ja już gdzies pisałam ile osób z mojej rodziny zginęło przez alkohol.
Widziałam, jak moja mama starała się walczyć, ale nie miała siły do walki, bo wszyscy, ktorzy przez całe życie ją upijali nagle zostawili ją samą, a ja byłam kurduplem i nic począć nie mogłam. Wiec jak widzisz, niektorzy chcą, ale nie mogą, bo sami nie dają rady, a nikt im nie pomaga.
_________________ When you kill for money there are no rules.
ERROR 404
The future starts today, not tomorrow.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 280 dni temu Posty: 1394 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-08-09, 13:22
Wybacz, ale nie chcę nikogo urazic, ale moja mama tez była sama (dziadkowie poumierali, rodzina się odwróciła, ojciec wiadomo, rodzeństwo też zmarło). Wiele osób jest samych na świecie, dają sobie radę, bo wiedzą, ze albo my weźmiemy się za życie, albo ono nas skopie.
Ps. wystarczy spojrzec na przykłady dzieci z domów dziecka... jedne kończą w rynsztoku, inne walczą, idą na studia, pracują...
Jeżeli na taką krowke17 będziemy patrzyli pobłażliwym wzrokiem i mówili "oj biedna, musi pic, bo życie jest okrutne" to wiesz doskonale jak skończy... Zresztą każdy ma swoje życie i tylko od niego zależy jak to życie będzie wyglądało.
Może życ z alkoholem za pan brat, może odrzucic alkohol i życ...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 124 dni temu Posty: 81 Skąd: california (:
Profil: Imię: Katie
Włosy: Brąz
Partner: Mr. O
Wysłany: 2008-08-09, 13:29
No ok. Ale tak jak pisze, niektórzy po prostu nie mają tej siły do walki, tej silnej psychiki, tej woli przetrwania i rzucenia nałogu. IMO wcale to nie oznacza, że są niedojrzali.
Cytat:
wiesz, niektorzy nie potrafią sobie radzić z problemami, bo są słabi psychicznie albo są sami.
Pisząc to nie miałam wcale na myśli topienia swych smutków w alkoholu. Być może źle to ujęłam i kontekst wyszedł nieteges, ale wcale nie popieram picia na umór kiedy jesteśmy w dołku.
Pozdrawiam
_________________ When you kill for money there are no rules.
ERROR 404
The future starts today, not tomorrow.
Może to picie nie jest do końca takie złe problem w tym żeby wiedzieć kiedy przestać i robić to z rozmysłem. To nie alkohol jest zły tylko ludzie którzy nie wiedzą jak go używać.
Niestety niektórzy nie wiedzą kiedy przestać i wciąga to ich na tyle, że już nie potrafią z tym skończyć.
To tak jak z każdym nałogiem. Może myślą że jak się upiją to problemy same się rozwiążą.
Ale pewnie są też tacy co mogliby o sobie powiedzieć "piję bo lubię". Ja np. lubię lampę dobrego czerwonego, wytrawnego winka do obiadu.
Doceniam np. koneserów którzy potrafią odróżnić różne gatunki wina od siebie.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 124 dni temu Posty: 81 Skąd: california (:
Profil: Imię: Katie
Włosy: Brąz
Partner: Mr. O
Wysłany: 2008-08-09, 20:22
kot_czpiot napisał/a:
To tak jak z każdym nałogiem.
Co racja to racja.
Ja w ogóle nie lubię alkoholu. Wina, wódki, nie wspominając już o spirytusie czy innych 'wymysłach'. Piwo rzadko. Co jedyne to mi jack daniels zasmakował kiedyś Nie mam jednak nic do tych którzy potrafią i wiedzą jak pić.
_________________ When you kill for money there are no rules.
ERROR 404
The future starts today, not tomorrow.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 280 dni temu Posty: 1394 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-08-13, 09:38
formoney napisał/a:
Ja w ogóle nie lubię alkoholu.
Ja tak samo, jak byłam nastolatką dziewczyny się ze mnie śmiały, że siedzię z coca-colą albo soczkiem, a mnie po prostu mdli i mdliło od alkoholu... ale nigdy nie piłam na siłę, żeby pokazac, że "jestem super i potrafię piwo wypic". Niestety upijanie się w dużej mierze jest zasługą otoczenia. Nastolatki wszytskiego chcą spróbowac to naturalne, ale rzadko kiedy wiedzą, w którym miejscy powiedziec "stop, dziękuje".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum