Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 533 dni temu Posty: 2039 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-09-10, 09:38
zaczelam pic piwko jak mialam 17 lat, nie 3 piwa, ale piwko, raczej z ciekawosci. nie czulam sie bardziej dorosła, nie wyladowałam z tego powodu tez w lozku z niewiadomo kim. po prostu bylo fajnie spotkac sie ze znajomymi przy piwku, pogadac. teraz robie dokladnie to samo, nie chleje i nie uwazam ze przez to ze zaczelam pic piwo stoczylam sie na dno, nie wyroslo ze mnie (chyba) zadne dziwadlo, nie robilam tego dla szpanu, ani zeby zarwac faceta. uwazam ze alkohol jest dla ludzi, ale w rozsadnych dawkach i ze czasami trzeba poznac granice swego picia, zeby jej nie przekroczyc
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 373 dni temu Posty: 7227 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-09-10, 16:50
oł , ja zaczęłam od piwka jak miałam 14 lat. Potem szybko przeszłam burzą przez wina, wódki, spirytusy, grzańce, nalewki, piwa inne itd...
To było może 2- 2,5 roku życia mego. A teraz tylko piwko od czasu do czasu.
Chociaż w sumie jak jest fajna atmosfera i fajni ludzie to czasem lubię sobie popić tak, że jestem pijano-podpita, nie do nieprzytomności, nie tak, że nie wiem jak się nazywam, tak jak było kiedyś..
nic czym można się chwalić w sumie
Informacje: Wiek: 50 Dołączyła 350 dni temu Posty: 260
Profil:
Wysłany: 2007-09-13, 13:31
To jest wstrzasające.Nie chcę wyjść na staruchę ,która prawi morały, ale postawienie pierwsego kroku do - a to tylko piwko- jest początkiem końca.
Powinno się taka młoda osobe w celu lekcji poglądowej ,kiedy jest na kacu, zaprowadzić na odwyk aby popatrzyła co się dzieje z człowiekiem.
Wszyscy tam zaczynali podobnie.
To jest wstrzasające.Nie chcę wyjść na staruchę ,która prawi morały, ale postawienie pierwsego kroku do - a to tylko piwko- jest początkiem końca.
Powinno się taka młoda osobe w celu lekcji poglądowej ,kiedy jest na kacu, zaprowadzić na odwyk aby popatrzyła co się dzieje z człowiekiem.
Wszyscy tam zaczynali podobnie.
Masz rację, ale nie wiem, czy to dużo by dało. To tak, jak z palaczem - "palę tylko czasami i wcale nie jestem uzależniony, na pewno nie wpadnę w nałóg, bo umiem to kontrolować" i nawet nie wiadomo kiedy nagle okazuje się, że on już bez tego papierosa wytrzymać nie może.
Informacje: Wiek: 50 Dołączyła 350 dni temu Posty: 260
Profil:
Wysłany: 2007-09-13, 14:20
Zgadzam się ,każdy nałóg jest zły,sama palę i mam problem ,ale skutki uboczne nałogów.
Widok pijanej nastolatki lub palącej jest straszny ,lecz leżąca nastolatka czy tez nastolaek to juz widok tragiczny.
Informacje: Wiek: 50 Dołączyła 350 dni temu Posty: 260
Profil:
Wysłany: 2007-09-13, 15:03
Tych pod płotem coraz więcej.Przykro mi mówić ,ale właśnie nasz przyjaciel się kończy z tego powodu.facet z wysokim wykształceniem,kulturalny,z dobrej rodziny.Tez kiedyś zaczynał od jednego.Miał dużą firmę,piękny dom.Dzisiaj nie ma nic.Siostra kupiła mu mieszkanko malutkie,które też jeszcze chwilę będzie juz spelunką.Padła wątroba,mózg i cała inteligencja
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 373 dni temu Posty: 7227 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-09-13, 20:56
luna przykre to.. w końcu to nie jest "rodowy menel" z tego co mówisz, tylko mądry facet..
Moja mama przez portal nasza-klasa, szukała znajomych z klasy z liceum. No i tam ogólnie dosyć niezła grupka się zebrała, ale coś nie było takiego uch kupla dobrego. Ani na nasza-kasza, ani nikt z nim kontaktu nie miał. Moja mama znalazła nr do jego mamy w książce telefonicznej (skojarzyła po imieniu, bo jakieś miała dziwne.. Roma, chyba )
Zadzwoniła: "nie, nie, syna nie ma w domu. Nie wiem kiedy będzie. nie wiem czy dzisiaj. On gdzieś wyjechał.." Yhm.. śmierdziało coś to mamie mej. Zadzwoniła następnym razem jej koleżanka - taka śmieszka gadatliwa - i ona wyciągnęła wszystko od tej mamy. Facet się kiedyś poważnie zakochał i ta kobieta go rzuciła dla innego. Zaczął pić. Teraz od lat jest alkoholikiem...
Smutne to.
Moja mama i w ogóle ludzie z jej klasy z liceum, chcą mu jakoś pomóc. Spotkać się (bez alkoholu) pogadać. On się podobno wstydzi, ze nikogo nie ma. A z tamtej klasy też są panny jeszcze niektóre. A nóż widelec jakaś nowa miłość!
[ Dodano: 2007-09-13, 20:56 ]
przepraszam, że lekko zboczyłam z tematu..
Informacje: Wiek: 24 Dołączył: 587 dni temu Posty: 91 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Piotrek
Wzrost: 196
Wysłany: 2008-06-30, 12:30 Dzieci a alkohol
No to zaloze se kontrowersyjny temacik.
Calkiem czesto zdarza mi sie ze jakies dzieciaki w wieku 16-17 (na oko) prosza mnie abym kupil im piwa. Wszystko zalezy jeszcze ile tych piw chca, ale jak jest ich np 4 i chca 4 piwa to o ile akurat tez ide do tego sklepu, kupie.
Sam kiedys jak nie mialem 18 tez tak robilem wiec znam ich bol
Jednak ostatnio dosyc zaskoczyla mnie jedna sytuacja - ide sobie po miescie, z daleka juz widze 3 takie mlode dziewczynki, elegancko ubrane, schludne, czyste, zadbane. Na oko MAX 11-12 lat, a powiedzialbym nawet ze mniej.
Jak tylko obok nich przechodzilem jedna mnie zatrzymala i piskliwym glosikiem dziecka powiedziala.. mozemy miec do Ciebie prosbe ?
Po chwili dodala, kupisz nam pol litra starogardzkiej.. zamurowalo mnie.. tego sie nie spodziewalem, nie od takich mlodych i zadbanych dziewczynek.. w reku miala banknot 100 zl.
Odrzeklem krotko "chyba Cie pojebalo", na co one w ogole nie zrazone odrzekly:
"odwdzieczymy Ci sie", nawet nie bylem w stanie spytac co przez to rozumieja.. ciut je zjebalem i odszedlem.. kilkanascie minut pozniej wracalem ta sama droga i dziewzcynek juz nie bylo, spytalem kolege ktory stal obok bankomatu czy ktos im kupil, odrzekl ze tak, jakis koles po 30 po czym z nimi polazl.
I teraz jak to rozumiec ? Ok, na pierwszy rzut oka widac ze dzieci z bogatego domu (po ubiorze, po ilosci kasy jaka mialy), rozpieszczone na maxa.
Ale zeby w wieku 11 lat pic vodke, a za kupienie jej dziekowac w sposob, do ktorego nie dojrzaly w zadnym stopniu ?
Strach sie bac o wlasne dzieci kiedys.. ja, mimo ze chlopak, majac 11 lat nie wiedzialem co to vodka, a piwo to zaczelem pic w wieku 14-15 lat chyba..
Zalamka..
_________________ Tak więc zostało powiedziane, że kto zna wroga i zna siebie, temu nic nie grozi, choćby w stu bitwach. Kto nie zna wroga, a zna siebie, czasami odnosi zwycięstwo, a czasami ponosi klęskę. Kto nie zna ani wroga, ani siebie, nieuchronnie ponosi klęskę w każdej walce.
Co to się zaczyna dziać w Polsce ...no tatalnie brak mi słów na takie coś
szkoła się skończyła, zaczeły wakacje więc nastolatki chcą mieć przygode wakacyjną i sięgają m.in po alkohol...chcą się wyluzować według mnie to tych dorosłych powinno się odpowiednio karać za to, że kupują alkohol nie letnim...
(niby ten dorosły - dorosły a głupol - widzi, że to dziecko...mam na myśli tego po 30-stce)
_________________ Ci, których kochamy - nie umierają. Bo miłość to nieśmiertelność...
♥♥♥Serce ma tylko ten, kto go ma dla innych♥♥♥
brakuje mi slow na to co sie dzieje...
jestem ciekawa skad takie dziewczynki wziely pomysl zeby odwdzieczyc sie w wiadomo jaki sposob..... dla mnie to jest patologia, co z tego ze dobrze ubrane i z dobrego domu jak od razu widac zerodzice nie maja na nie czasu...
a jesli nie maja czasu to powinni zatroszczyc sie o to aby dzieci w czasie wakacyjnym mialy zajecie a nie szlajaly sie po ulicach...
a pozniej dziwic sie ze sa gwalty na 14-letnich dziewczynkach...
przeciez ona prowokuja ubiorem i zachowaniem, idzcie sobie na jakakolwiek impreze polowa to nieletnie dziewczynki poubierane jak za przeproszeniem kurwy....
wg mnie to wina rodzicow -PRACA WAZNIEJSZA
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum