Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1167 dni temu Posty: 145
Profil: Imię: Aga
Wzrost: 165
Włosy: braz
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-02, 14:01 jak zachować sie z chłopakiem w towarzystwie
Jak myslicie czy ciagłe całusy, przytulanie i obsciskiwanie z chłopakiem w towarzystwie przystoi dziewczynie? Mnie np.razi gdy widze młodych ludzi ktorzy ''właza''na siebie w obecnosci innych np.rodziców czy starszych osob,przeciez na czułosci mozna znalesc inne cichsze miejsce. Co o tym myslicie?
Informacje: Dołączyła 1214 dni temu Posty: 6643 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-02, 14:04
Tez nie lubie czasem nie wiem jaks ie zachowac w takiej sytuacji jak cos takiego widze czy nie mozna sobie isc normalnie z ta osoba jak para czy jak kumple
No chyba tym bardziej dziwi mnie to ze ja taka czula nie jestem ani Mis
_________________ Ja jako pierwsza pod sercem Cie nosze. Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje dziecko...a ja Twoja mama
W ważniejszych sprawach dotyczących forum, szybciej odpowiem na PW
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1167 dni temu Posty: 145
Profil: Imię: Aga
Wzrost: 165
Włosy: braz
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-02, 14:07
madzia napisał/a:
Tez nie lubie czasem nie wiem jaks ie zachowac w takiej sytuacji jak cos takiego widze czy nie mozna sobie isc normalnie z ta osoba jak para czy jak kumple
No chyba tym bardziej dziwi mnie to ze ja taka czula nie jestem ani Mis
Ja nie wiem czy nie mozna sie pochamowac, jak maja sie wtedy zachowac osoby np.inne pary w takiej sytuacji tez leciec w sline?
rozumiem lapanie za reke i buziaki w stylu "cmok", ale niedobrze mi sie robi, jak pary, z ktorymi jestem gdzies na piwku leca w "slimaka". nie bardzo wiem wtedy w ktorą strone patrzec, bo ich to raczej nie krepuje, a mnie owszem. draznia mnie tez wszelkie rozmowy " sorry ze sie spoznilismy, ale musielismy sie jeszcze bzyknac, bo bylem napalony", albo" bo z nia/ nim mi tak dobrze w lozku i robimy to i tamto". mysle ze pewne rzeczy powinno się zachowac dla siebie i niekoniecznie dzielic sie ze wszystkimi przy stoliku.
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Dołączyła 1214 dni temu Posty: 6643 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-02, 17:06
niki napisał/a:
" sorry ze sie spoznilismy, ale musielismy sie jeszcze bzyknac, bo bylem napalony", albo" bo z nia/ nim mi tak dobrze w lozku i robimy to i tamto".
Ech...niesmaczne
Ja osobiscie sie z tym nie spotkalam ale to juz przesadne
_________________ Ja jako pierwsza pod sercem Cie nosze. Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje dziecko...a ja Twoja mama
W ważniejszych sprawach dotyczących forum, szybciej odpowiem na PW
mamusia22 miałam zakładać taki temat a natchnęła mnie do tego wczorajsza imprezka rodzinna. świętowaliśmy imieniny siostry Marcina i pierwszy raz na takiej imprezie pojawił się jej chłopak. byli ich rodzice, ciotki, wujki, dziadkowie (babcia ma ponad 80 lat, a drudzy dziadkowie grubo po 70). I chłopak tej mojej szwagierki cały czas się do niej kleił, a to buziak, a to po szyi ją całował, a to za rączkę pod stołem cały czas łapał no normalnie jak szczeniaki jakieś. mnie to śmieszyło, ale tak sobie pomyślałam, że przy dużo starszych dziadkach takie zachowanie przy pierwszej "oficjalnej" wizycie to mocno niesmaczne i przesadzone
ja to w ogóle nie lubię z Miśkiem się publicznie przytulać, nawet cmoków sobie nie dajemy przy rodzinie, znajomych. na czułości jest czas w naszej sypialni i wtedy to ma największy urok. a nie tak demonstrować całemu światu, że jesteśmy parą. gdzieś ostatnio przeczytałam ( no dobra, w Cosmo ), że im więcej para się publicznie obściskuje, tym mniej ją tak naprawdę łączy...może i jest w tym coś prawdy...
oj ja tego tez nie lubię... małe cmok ok... ale nie jeżyki wchodzą tu i tam..
kiedyś ktoś przede mną właśnie tak robił to im powiedziałam co na ten temat myślę już tak nie robili
Ja wszystko mogę zrozumieć. Można się cmoknąć czy przytulić, objąć i to nikogo napewno nie zrazi ani nie zniesmaczy. Ale żeby tak sie "lizać" czy obściskiwać albo "włazić" na siebie O zgrozo! Nie podoba mi sie to!!!
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 1193 dni temu Posty: 3786 Skąd: mam wiedzieć?
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2007-07-03, 12:18
Nie toleruję żadnego migdalenia się publicznie. Dla mnie jest to niesmaczne i nie każdy chce na to patrzeć. Są takie pary, że lizą się non stop. Raz jechałam w tramwaju a przede mną siedziała para ( ona jemu na kolanach) i tak się zaczeli lizać, że językami sobie po gębach jedzili. Fuj myślałam, że zaraz im coś powiem. Jeśli chcę okazywać uczucia nie muszę się z tym obwieszczać przed wszystkimi.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Dołączyła 1214 dni temu Posty: 6643 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-03, 13:28
Ech...Jwelku myslisz ze takie cos to okazywanie uczuc?
jak dla mnie to jakies wywody pasujace do nastolatkow z krotkim stazem narzeczenskim bez urazy...
_________________ Ja jako pierwsza pod sercem Cie nosze. Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje dziecko...a ja Twoja mama
W ważniejszych sprawach dotyczących forum, szybciej odpowiem na PW
Raz jechałam w tramwaju a przede mną siedziała para ( ona jemu na kolanach) i tak się zaczeli lizać, że językami sobie po gębach jedzili
oj tak, też znam te obrazki, coprawda z czasów odległych, kiedy to jeździłam jeszcze do ogólniaka autobusem. I zgodzę się z Madzią - że to nie jest żadne okazywanie sobie uczuć - tylko: "popatrzcie wszyscy jaka/i ja jestem zaj.......bo mam się z kim tak całować"
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1375 dni temu Posty: 1425 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-07-04, 12:09
My jak jesteśmy u kogoś to zawsze się tulimy ,czasem jakiś buziak ale nic więcej Razi mnie to jak na jakimś spotkaniu pary się ślimacząi obmacają.Raz moja znajoma przegieła,było to takie spotkanie u kolerzanki naszej wspólnej w tym spotkaniu uczestniczyły jej dzieci (6 i 4 latka) oraz mąż. Znajoma przyprowadziła swojego kochanka 15 lat starszego (żonatego i dzieciatego oczywiście)i przy nas i przy tych maluchach się ślimaczyli obściskiwali i nawet jak ona siedziała mu w mini na kolanach to bylo ładnie widać jak jego rączka powędrowała pod nią kolerzanka z mężem się wściekła i nagadała mu że od tego jest chotel a nie czyjeś domotstwo i po jakimś czasie wyszli a ta znajoma wielce obrażona .....nie rozumiem takich ludzi normalnie
_________________
Kociak [Usunięty]
Informacje: Wiek: 13
Profil:
Wysłany: 2007-07-13, 22:57
ja tak jak i Wy, nie lubię tego. chociaż moi znajomi zazwyczaj tak się nie zachowują ale często gdzieś w autobusach czy innych miejscach widzi się takie obrazki i tak jak mówicie jest to niesmaczne. Ale zazwyczaj zachowują się tak nastolatki, które właśnie takim publicznym całowaniem chcą pokazać jacy to oni są dorośli i jak mają gdzieś to, że ludzie na nich patrzą
Informacje: Dołączyła 1167 dni temu Posty: 14082 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-14, 03:04 Re: jak zachować sie z chłopakiem w towarzystwie
mamusia22 napisał/a:
Jak myslicie czy ciagłe całusy, przytulanie i obsciskiwanie z chłopakiem w towarzystwie przystoi dziewczynie? Mnie np.razi gdy widze młodych ludzi ktorzy ''właza''na siebie w obecnosci innych np.rodziców czy starszych osob,przeciez na czułosci mozna znalesc inne cichsze miejsce. Co o tym myslicie?
Mi samej by nawet głupio było się tak całować przy mamie czy coś.. Już nie chodzi o to co ona sobie pomyśli, ale to zbyt..prywatne, żeby się z tym tak obnosić...
Też mnie to irytuje jak parka w parku < >prawie się pierniczy na tej ławce, a tu dookoła mnóstwo ludzi...
głupio
A my przy np rodzicach to przytuleni no i ewentualne buziak-suchar:)
Mnie np.razi gdy widze młodych ludzi ktorzy ''właza''na siebie w obecnosci innych np.rodziców czy starszych osob,przeciez na czułosci mozna znalesc inne cichsze miejsce.
zgadzam sie w pełni. Nie mam nic przeciwko czułościom, ale błagam, jest masa ciekawszych miejsc niż np. przystanki autobusowe. Ofcourse pzrytulanie jak najbardziej, ale bez przesady. mam znajomych, ktorzy gdziekolwiek idą, ida razem, jednak najbardziej w całej tej sytuacji (idę praktycznie jak przyzwoitka) rozwala mnie to, że ja np. do nich mowię, a oni się cąłuja..;/ na maxa wkur****ące
[ Dodano: 2007-07-15, 23:51 ]
cerrata napisał/a:
A my przy np rodzicach to przytuleni no i ewentualne buziak-suchar:)
przy znajomych już luźniej, ale też bez przesady
no, dokładnie...chociaż ja ostanio przy mamie K. mialam opry, by go przytulić..byś moze dlatego, że parą jeszcze nie jesteśmy... tak formalnie;P ale za to przy znajomych..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum