Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 401 dni temu Posty: 4057 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-11-30, 08:47
U nas było to na majówce, siedzieliśmy którego wieczoru na ławce na promenadzie i moje kochanie napisało mi smsa: Kocham Cię. Nie pamiętam czy odpowiedziałam. Wprawiło mni to w oszołomienie.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Wolę czyny niż słowa.
Tak samo jest z wyrażaniem uczuć. Nie lubię słodkich wierszyków, cukierkowatych smsów skopiowanych z internetu ani przesadnego nazywania mojej osoby inaczej niż po imieniu.
Jednak czasami - jak chyba każda kobieta - lubię słyszeć jaka jestem, lubię słyszeć wyznania, ale wszystko z umiarem.
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 246 dni temu Posty: 45 Skąd: się biorą dzieci?
Profil: Imię: Agnieszka
Wzrost: 175
Włosy: szatynko blondynka
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-12-01, 21:32
Ze mną i moim Skarbem to było tak, że poznalismy sie w kwietniu... w maju pocalowalismy sie po raz pierwszy, ale spotykalismy sie nadal jako przyjaciele, bo on sądzil ze to nie wyjdzie z powodu roznicy wieku i wciaz sie spotykalismy jako przyjaciele, ale ja wierzylam ze nam sie uda... i choc moje kolezanki mowily ze nic z tego nie bedzie, to ja wierzylam ze sie uda... i sobie powiedzialam ze jak do wrzesnia mi tych dwoch slow magicznych nie powie to chyba odpuszcze starania i pozostaniemy przyjaciolmi. No i w sierpniu on mi to powiedzial.... odpowiedzialam w sumie bez wachania bo po takim czasie bylam juz pewna swoich uczuc. jestem niesamowicie z nim szczesliwa )
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 315 dni temu Posty: 21 Skąd: Mazowsze
Profil: Imię: MONIKA
Włosy: BRUNETKA
Stan: PANNA :)
Partner: ADAS
Wysłany: 2007-12-04, 12:59
Moj Adas powiedzial mi to po jakims mcu bycia razem, jak mi to powiedzial to bylam szczesliwa ale odpowiedzialm mu zeby powiedzial mi to za jakies 2 mce bo nie wierzylam wtedy ze mnie kocha ale traz wiem ze mnie kocha i ja jego , mowimy sobie to conajmniej 10 razy dziennie
To ja poznałam mojego Denisa nad morzem. Byłam na wakacjach i spotykaliśmy się w sumie codziennie na plaży. Potem ze sobą chodziliśmy. Tak jakoś wyszło i któregoś dnia już pod koniec wakacji obudził mnie rano i zabrał na wschód słońca xD Wtedy mnie przytulił i powiedział że tak jak wschodzi to słońce tak będzie rosnąć jego miłość do mnie. Wmurowało mnie normalnie. Odpowiedziałam mu kilka dni po tym
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 75 dni temu Posty: 48 Skąd: Z Daleka
Profil: Wzrost: średni na jeża
Włosy: blond
Partner: Daniel
Wysłany: 2008-05-06, 10:51
U mnie było to w ubikacji ,pamietam że mieliśmy straszny problem ,bo własnie rozstał się z dziewczyną a ja nie mogłam sie zdecydować i udawałam obojętną.Mówił mi o miłości i namiętności siedzieliśmyna podłodzę ja patrzyłam na kafelki a on mi na twarz.
Obiecywał ,ze zrobi wszystko by mnie rozpieszczać itd abym tylko dała mu szanse.
No i powiedział,że mnie strasznie kocha ,że uczyniłabym go najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi...pamietam tylko ze sie popłakałam i nie wykrztusiłam słowa kocham.
Teraz rok później,co kilka sekund to sobie mówimy,gdy ktoreś nie powie- coś sie stało.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 278 dni temu Posty: 2329 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-06, 14:05
my bylismy razem jakies 2-3 miesiace, zazwyczaj chodzilismy razem pogadac za blok bo ja wstydzilam sie chodzic do niego do domu i tez nie lubialam za czesto zapraszac go do siebie - mielismy po 17 lat i rodzice nie byli najszczesliwsi,ze spedzam z nim tyle czasu zamiast sie za nauke brac.No i kiedys stalismy za tym blokiem prztuleni i Lukasz takim czulym szeptem powiedzial "kocham Cie" - ja jeszcze nie bylam pewna co czuje wiec tylko mocniej sie do niego przytulilam.Ode mnie wyszlo to jakis czas pozniej,ale niepamietam kiedy, musze l zapytac, on powinien pamietac
U mnie ten wspanialy moment nastapil dosc szybko bo ustalilismy date rozpoczecia zwiazku na sylwestra (1 pocalunek) a juz na walentynki Uslyszalam te 2 piekne i tak wiele dla mnie znaczace slowa. Bylismy najpierw w kawiarni a pozniej poszlismy do bardzo kameralnej knajpki.. bylo bardzo romantycznie siedzialam mu na kolanach i wtedy wlasnie to powiedzial, rowniez bylam mega zaskoczona i nie wiedzialam jak sie zachowac ale usmiechnelam sie pocalowalam go przytulilam sie mocniej do niego,
ja powiedzialam mu ok 2 miesiace pozniej
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 132 dni temu Posty: 298 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-05-06, 18:45
U nas to było w sylwestra 4 miesiące po rozpoczęciu zwiąku. Leżeliśmy w łóżku i ja byłam trochę naburmuszona ( nawet nie pamiętam czemu ). Zaczęliśmy gadać o naszym związku i chwilę potem powiedziałam mu że go kocham i on odpowiedział że tez mnie kocha może nie mówimy sobie tego super często, ale czasem nawet nie musimy Po prostu to wiemy
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 277 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-08, 12:41
Hmmm, a u nas to było jakoś po miesiącu niecałym związku (wcześniej ciągle mówiliśmy sobie: "ja Cię tak baaaarrrdzo lubię ") pod tunelem koło jego bloku. Pamietam, że padał deszcz i się tam schowalismy żeby nie zmoknąć i ja mu powiedziałam: a ja Cie tak barrrrdzzzo kocham
On mi chyba odpowiedział od razu, albo po paru dniach. Jakoś zapomniałam
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 278 dni temu Posty: 2329 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-08, 13:53
a ja wczoraj pytalam sie L czy pamieta kiedy ja mu pierwszy raz powiedzialam,ze go kocham - no i nie pamietal Jeszcze zdziwiony,ze nie bylam zadowolona ,ze on nie pamieta sie mnie pyta, "a ty pamietasz kiedy mi to pierwszy raz powiedzialas?" ale mu sie glupio zrobilo jak mu co do najmniejszego szczegolu opowiedzialam jak i kiedy No ale chyba taki urok facetow,slaba pamiec Dobrze,ze pamieta o urodzinach, imieninach i naszych rocznicach
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 189 dni temu Posty: 70 Skąd: Warszawa
Profil: Wzrost: 172
Włosy: brunetka
Stan: wolna jak nigdy ;)
Wysłany: 2008-05-08, 15:12
U nas to było po niecałym miesiącu bycia razem... Leżeliśmy sobie przytuleni u niego na łóżeczku i on mnie głaskał po głowie i tak się popatrzył i mówi: "Oj Ty to całkiem dla mnie głowę straciłaś".. ja sie tylko przekornie popatrzylam, a on :" Bo ja to sie zakochuje w moim kotku.. A kotek choc troszke mnie kocha?". Ja sie tylko usmiechnelam bo nie umialam wydusic z siebie slowa, mocno sie przytulilam i od tamtej pory za kazdym razem jak dzwonil pod koniec rozmowy mowil ze mnie kocha... Pozniej to juz zadziej, raczej jak bylam smtna to mi słał smski zebym sie nie martwila bo on mnie zawsze bedzie kochal. A teraz prawie wcale mi tego nie mowi bo twierdzi ze jak juz powiedzial i nieodwołał to nic sie nie zmienilo... A mi tego bardzo brakuje A jak mu mowie ze ja potrzebuje sie czuc kochana to on mowi: "No przeciez jestes".
_________________ "E.E. Cummings once wrote; 'To be nobody-but-yourself - in a world which is doing its best, night and day, to make you everybody else - means to fight the hardest battle which any human being can fight; and never stop fighting.'"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum