Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 239 dni temu Posty: 3548 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-09, 22:22
większośc moich zniknęło z mojego życia,nie widuje ich,nie gadamy.pozostał jeden,mój pierwszy...pisałam już kiedyś że w lipcu wychodzi z więzienia że boje sie spotkania z nim.przez prawie 6 lat pisał do mnie listy,piękne listy,dostawałam prezenty kupione mi przez kogoś w jego imieniu,kwiaty na urodziny...było mi to obojętne,coś na zasadzie a chcesz to pisz,ale teraz boje sie tego co on zrobi będąc już tu.wiem że nie zrezygnuje,że będzie chciał sie ze mną skontaktowac.i nie wiem co z tym zrobic bo przyznam że troche boje sie stanowczo powiedziec żeby sie odwalił
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 247 dni temu Posty: 1475
Profil: Imię: K.
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: hmm... zawieszony....
Wysłany: 2008-05-09, 22:26
anusek napisał/a:
troche boje sie stanowczo powiedziec żeby sie odwalił
Napewno Cie nie skrzywdzi... "otoczyl" cie sama wspominalas opieka, minelo 6 lat, zrozumie.......
Ile on ma lat I za co siedzial jesli moge zapytac
_________________ ...te same słowa w mojej głowie
te same słowa z twoich warg
dam ci swoją wiarę
ciepłem złamię chłód
w sobie znajdę siłę
w sobie znajdę moc ...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 239 dni temu Posty: 3548 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-09, 22:35
teraz 26...ja sie nie boje jego,boje sie jego kolegów,niby póki co nie zrobili nic bez jego wiedzy ale boje sie że mogą,już raz mi powiedzieli że gdyby nie on...za co.nie chce o tym pisac bo ja o wszystkim wiedziałam,dosłownie o wszystkim.i mnie to kręciło jak to małolate a jak sie zaczeły konsekwencje to uciekłam,on zrozumiał, wielu jego kolegów nie.i właściwie z nim mogłabym nawet porozmawiac ale ja wiem że po wyjściu on do tego wróci,do nich.nie chce sie w to mieszac
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 247 dni temu Posty: 1475
Profil: Imię: K.
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: hmm... zawieszony....
Wysłany: 2008-05-09, 22:42
anusek napisał/a:
ja sie nie boje jego,boje sie jego kolegów,niby póki co nie zrobili nic bez jego wiedzy ale boje sie że mogą,już raz mi powiedzieli że gdyby nie on...
On napewno nie zgodzi sie na wyrzadzenie ci krzywdy
M nie ma takich kolegow.......zostal sam..........
_________________ ...te same słowa w mojej głowie
te same słowa z twoich warg
dam ci swoją wiarę
ciepłem złamię chłód
w sobie znajdę siłę
w sobie znajdę moc ...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 239 dni temu Posty: 3548 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-09, 22:51
katti z takimi kolegami to on też jest właściwie sam,niby są przy nim ale to dlatego że bez niego niewiele mogą,bo zawsze miał kase,znajomości.nawet mi go szkoda,ale wiem że da sobie rade,zawsze dawał.
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Moj ex to sasiad T. juz w jakims temacie to pisalam,
Wiec bylo tak,w moim starym zwiazku zaczelo sie niedobrze dziac olewal mnie na calej lini, a ja mloda i naiwna probowalam wszelkich sposobow zeby chcial mnie dalej, ciezko mi bylo oderwac mysli od niego.
W koncu poprosilam T. (Tomka znalam z imprez bo razem wszyscy chodzilismy) zeby poradzil mi co mam zrobic zeby w moim zwiazku bylo lepiej w koncu byli kumplami wiec znal go dobrze.
Okazalo sie ze T. byl we mnie zakochany mozna powiedziec od pierwszego wejrzenia, a mi jakos tak dobrze sie z nim przebywalo i gadalo w koncu przestalismy gadac juz o tym baranie. i tak sie zaczal nasz zwiazek
ale pozniej bylo ciezko nie chcialam jezdzic do domu T. bo balam sie ze spotkam mojego ex a kiedy przypadkiem gdzies go spotkalismy to robilo mi sie goraco bylam zdenerwowana i mialam dziwny wyraz twarzy pamietam ze T. byl przez to smutny bo widzial ze cos do niego dalej czuje i taka byla prawda...
ale sie rozpisalam teraz na temat: nie zrywam totalnie kontaktu moge w kazdej chwili pogadac z moim ex na gg a nawt sie z nim spotkac nie rusza mnie to w tej chwili
A u Tomka tez byla jedna taka lafirynda w sumie jedyna jego przede mna i bardzo duzo mi o niej opowiadal swego czasu tak mnie to wkurzalo ze myslalam ze wyjde z siebie i stane obok np po tekscie typu :
"podczas pocalunkow mialem skurcze jezyka"
pozniej sie okazalo ze to wszystko po to zeby byla o niego troche zazdrosna bo chcial zwrocic na siebie moja uwage, ale na szczescie on w ogole nie utrzymuje kontaktu z ta lacha i dobrze!!!!
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 347 dni temu Posty: 395 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-05-12, 20:50
Ja z moim ex takze moge pogadac zupelnie bez emocji. Rozstalismy sie raczej w pokojowej atmosferze. O zapomnieniu go mowy nie ma.. ( choc uczucia do niego dawno juz wygasły ) raz ze byl moja pierwsza miloscia, a dwa - moj obecny chłopak a jego znajomy czasami mi o nim przypomina.. a to, ze go widzial, a to ze cos tam . Głupiutkie to takie
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 239 dni temu Posty: 3548 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-14, 23:09
dzisiaj znowu dostałam list napisał że wychodzi jakoś na początku lipca i że chce sie ze mną spotkac no spoko tylko po co przecież to ponad 5 lat,jest mi teraz prawie obcy,nie chce z nim rozmawiac chociaż może powinnam,no ale nie widze sensu tej rozmowy,przecież on dobrze wie co sie u mnie działo przez te kilka lat,sam mi pisał że wie,to czego jeszcze chce jakbym miała mu coś do powiedzenia to bym mu pewnie kiedyś odpisała
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 143 dni temu Posty: 298 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-05-15, 10:05
No tacy którzy nie chcą się odczepić są najgorsi Rozumiem, walczyć o kobietę/mężczynę, no ale kiedy już ewidentnie widać, że nic z tego to po co psuć życie tej drugiej osobie?
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 239 dni temu Posty: 3548 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-15, 15:45
DJ Cerrata ja je dostaje przec cały czas ja sie nie chce spotkac,chociaż wiem że powinnammalenka on póki co ma ograniczone możliwości walki o mnie,tyle lat go nie widziałam,pewnie sie zmienił...ale jakoś nie mam ochoty na to spokanie,nigdy nie potrafiłam mu odmawiac a tu mam mu powiedziec spadaj
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 289 dni temu Posty: 2768 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-15, 15:49
anusek napisał/a:
a tu mam mu powiedziec spadaj
no jesli nie masz ochcoty sie z nim spotykac to nie powinnas tego robic na sile,moze nie doslownie spadaj,ale delikatnie powiedz mu ze nic nie chcesz miec z nim wspolnego,bo on widocznie malo domyslny,jak przez 5 lat slal listy i nie dostal odpowiedzi a nadal chce sie spotkac
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 239 dni temu Posty: 3548 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-15, 15:54
angik1683 ja mu już dawno powiedziałam że nic z tego.ale on ma nadzieje ze mu sie uda,pewnie dlatego że zawsze mu sie udawało,że rzucałam wszystko(i każdego) żeby z nim byc...no i fajna z nas para była,tyle tylko że ja przez te 5 lat żyłam normalnie nie myślac o nim,a ze on tam nic lepszego nie miał do roboty to nic nie poradze,może ak wyjdzie to sie czymś zajmie i odpuści
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum