Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 387 dni temu Posty: 3317 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-03-13, 14:52
Mija napisał/a:
rozstaliśmy się po 10 latach więc jest o czym myśleć....
oj to naprawdę byliście ze sobą baaardzo długo
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
ja tam nie utrzymuje żadnych kontaktów ze swoimi byłymi (jedynie mam jednego na NK) i odpowiada mi to. jedyne co to "cześć" na ulicy, ale i to nie zawsze bo nieraz dziwna amnezja ich dopada (jak zresztą słusznie zauważyły dziewczyny)
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 269 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-03-13, 17:07
Donn dobrze zrobiłaś, że powiedziałaś nie-ja pozwoliłam mojemu wrócić i przez to zniszczył mi zdrowie jeszcze bardziej.Zniszczył mi zdrowie przez co min. utraciłam pracę i tak docenił moje wybaczenie mu,że zdradzał nadal.
Trzymaj się i nie pozwól aby dalej Cię niszczył.
Ja zabroniłam byłemu kategorycznie pisania do mnie-nie posłuchał.
Pisał i pisał a ja.....................nic.
Trzymaj się
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Dorotea, ułoży się bo wierze w to już układa sie pomału...
ale nawet za 10 czy 20, 30 lat będe "TO" pamiętać co zrobił mi eks brzydko mówiąć eks-sku...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 274 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-03-19, 12:52
No właśnie ja nie rozumiem tych wszystkich facetów co twierdzą, że Cię kochają, a zdradzają na prawo i lewo Nie rozumiem bo sama nie potrafiłabym później Kochanej osobie spojrzeć w oczy.
Mój ex, ex mnie zdradzał i dowiedziałam się o tym dopiero po wszystkim... Ale miałam jakoś 18 lat i to rozstanie mnie tak nie zabolało. Jednak jak dowiedziałam się o tych licznych zdradach to mnie kuło. A teraz zbieram tego żniwo, bo jestem bardzo nieufna... Nie sądziłam, że będzie to miało jakieś konsekwencje wtedy, ale jednak bardzo długo trzeba pracować na moje zaufanie...
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 110 dni temu Posty: 628 Skąd: M......
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 172
Włosy: jestem czarnulką
Stan: żona ,mama i sis :)
Partner: M...
Wysłany: 2008-04-11, 22:15
a mój eks mieszka w domku obok mojego ...kiedyś byłoby to dla mnie nie do pomyślenia żeby się mijać z byłym codziennie na podwórku hihi a dziś ...hmmm....nie przeszkadza mi to ,nie jesteśmy jakimiś przyjaciółmi ale czasami sobie pobajerzymy o tym i o tamtym (żadnych wspomnień-ponieważ było to wieki temu i temat jest dawno zamknięty)mamy swoje rodziny i swoje życie poprostu moje miasteczko jest zbyt małe żebyśmy się nie widywali nawet gdybyśmy nie mieszkali obok siebie
eks narobił w moim życiu niezły bałagan i był nawet moment że nienawidziliśmy się, to mu z mojej strony teraz nie grozi
_________________ Jestem...aniołem...? czy jestem demonem?
Bóg stworzył mnie a diabeł opentał...
Więc jaka jestem? Grzeszna czy święta?
Anioł czy demon? Piorun czy miód?
Gołąb czy żmija? Upiór...czy cód?
zdradliwa... czy wierna...? dobra, czy zła?
wiec jaka jestem?czy ktoś mnie zna
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 72 dni temu Posty: 48 Skąd: Z Daleka
Profil: Wzrost: średni na jeża
Włosy: blond
Partner: Daniel
Wysłany: 2008-05-06, 10:27
Ja szalałam za moim eks ,bo wydawało mi się ,że to to i koniec.potem okazało się,że był wybuchowy i troche nienormaly od zioła.kiedy zerwał ze mna kontakt i chodził z dziewczyną,która zdradzał strasznie cierpiałam(prawie rok),na szczęście spotkałam mojego Groszka na drodze i sie strasznie z tego ciesze.Tydzień temu dwiedziałam się,ze mój eks się oświadczył tej zdradzanej dziewczynie.No cóż...jakoś mi dziwnie ,ale niech sobie tak robi co chce,nic do niego nie czuję,a tej lasce współczuje ,że nie wie wszystkiego.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 581 dni temu Posty: 1505 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2008-05-07, 23:07
Z większością pozostaje na stopie koleżeńskiej z jednym łączy mnie prawdziwa przyjaźń wspieramy się,zalimy,smigamy na piwko itp. Mój misiek przedemną był tylko w jednym długim związku na początku staral się za wszelka cenę utrzymac kontakt co mnie doprowadzało do szału (bom taka malutka zazdrośnica ) ale z czasem to zanikło.On o moich eks jest zazdrosny jak gdzieś z którymś wyskoczę le na jego miejscu każdy by chyba był
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 275 dni temu Posty: 2239 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-08, 18:03
ja wlasciwie to nie mam takich prawdziwych eks, bo L byl i jest takim pierwszym prawdziwym chlopakiem, wczesniej bylam z kims przez 2 miesiace i rozstalismy sie ze tak powiem za obopolna zgoda i teraz jestesmy na stopie kolega-kolezanka,wiem ze roznie bywa w zyciu i z roznych powodow ludzie sie rozstaja,ale nie podoba mi sie kiedy ludzie ktorzy byli kiedys ze soba bardzo blisko po rozstaniu sie wyzywaja, albo nienawiza,ale wiem ze i tak bywa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum