Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 420 dni temu Posty: 4244
Profil:
Wysłany: 2008-03-24, 09:46 Jak dowiedzialas sie o swojej ciazy
Lubie czytac takie tematy a u nas jest duzo mamuś wiec piszcie
Jak sie dowiedzialas, ze jestes w ciąży. brak okresu/typowe objawy, test...??
I jak poinformowałyście o tym swojego paretnera. Byla radosc?
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 4258 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-24, 10:29
pisałam o tym już na bejbi, więc kopiuję
u mnie było tak, że znaliśmy się z Damianem od roku, on na 4 roku studiów, ja pracowałam w aptece no i w listopadzie 2000 roku coś mi się okres zaczął spóźniać, dziewczyny w pracy namówiły mnie na zrobienie testu i zrobiłam go w łazience w pracy oczywiście wyszedł pozytywny ja byłam w szoku, koleżanki chyba w jeszcze większym
tego dnia mieliśmy się nie widzieć z D. ale jakims dziwnym trafem przyjechał wzięłam go do pokoju i mówie, żeby sobie usiadł, bo musze mu coś powiedzieć wystraszył sie biedny troche, a jak mu powiedziałam, że chyba w ciąży jestem to zbladł jak trup nie wiedział co powiedzieć, ale w końcu przytuliliśmy się i ja chyba zaczęłam płakać ze strachu co to bedzie, bo nie byliśmy wtedy jeszcze po ślubie
jak D. pojechał do domu, to moja mama coś wyczuła i pyta się co jest grane, ja się wykręcałam, że nic, że wszystko jest ok i w ogóle a ona juz się domyśliła i mówi mi " w ciąży jesteś " a ja w ryk, co to bedzie, co ja zrobie a mama mi powiedziała, czemu głupia płaczesz, cieszyć się masz nie masz 16 lat żeby się martwić ( miałam 22, a Damian 24 ) teściom powiedzieliśmy chyba 3 grudnia, a że teść ma urodziny 4 to ucieszył się, że ma super prezent urodzinowy, a teściowa troche nas zjechała, że co żeśmy zrobili itd. nawet niedawno mnie za to przepraszała, że tak zareagowała, ale w tym czasie sama miała spore kłopoty ze zdrowiem i jakoś nie umiała okazać tego, że się cieszy
w lutym 2001 wzięliśmy ślub, a w lipcu urodził się Mateusz
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 4258 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-24, 10:41
madzia, chyba coś koło tygodnia a że pracowałam w aptece to test miałam pod ręką, zrobiłam i wszystko było jasne jakiś tydzień później byłam u lekarza i on już wszystko potwierdził
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 212 dni temu Posty: 162
Profil: Imię: Ania
Wysłany: 2008-03-24, 15:42
U mnie to była cała historia. Zaczęłam współżycie kiloka miesięcy po tym jak zaczęłam miesiączkować i przez te kilka miesięcy miałam bardzo nieregularne okresy, więc myślałam, że za kilka dni się pojawi. W międzyczasie bardzo zaczęly mnie boleć piersi, zawroty głowy i te sprawy. Tak więc postanowiłam wybrać się do gina. Kiedy ten powiedział mi a raczej wywrzeszczał, że taka gówniara i już w ciąży przeżyłam szok . Nosiłam to w sobie kilka dni, ale mój Wojtek niegłupi facet i zauważył, że coś mnie gryzie, jak mu powiedziałam co to zaniemówił. Potem strasznie się ucieszył. Kiedy pierwsza radość już przeszła trzeba było powiedzieć rodzicom, i u niestety już tak pięknie nie było. Nasze mamy jakoś to przełknęły, ale przyszli dziadkowie długo się do nas nie odzywali.
Złośc im przeszła dopiero wtedy gdy zobaczyli swoją śliczną wnusię, która jest teraz ich oczkiem w głowie.
Kiedy zaszłam drugi raz w ciążę zrobiłam kolację mężowi i podczas jej trwania ogłosiłam mu tę nowinę. O mało biedaczek nie zszedł na zawał. Kiedy usłyszał, że znów jestem w ciąży to płakał jak dziecko ponieważ długo nie mogam zajść w ciążę i o naszego syneczka staraliśm się pięć lat. To by było chyba tyle.
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 269 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-03-26, 09:56
Niesamowicie się czyta Wasze listy.
Takie tematy zawsze mnie ogromnie wzrószają.
Ja nawet nie umiem sobie wyobrazić takiego szczęścia jak wiadomość,że jest się w ciąży.
Kiedyś tylko przez krótką chwilę miałam nadzieję,że jestem ale życie brutalnie przywołało mnie na ziemię.
Przyjaciółka jak zaszła w ciążę to zadzwoniła do mnie pierwszej i powiedziała "Dorka jak stoisz to usiąć bo dostaniesz zawału!stało się coś strasznego,nie umiem powiedzieć przez telefon, przyjdę do Ciebie".
Zostawiła mnie z tą "bombą" a ja czekałam na nią i pociłam się ze strachu.Myślałam,że raka ma albo ktoś z jej rodziny.
Wchodzi i oznajmnia mi z grobową miną wiadomość o ciąży a ja ją ściskam, piszczę z radości, okręcam wokół siebie i wkońcu patrząc na moją reakcję sama zaczęła się cieszyć.
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 387 dni temu Posty: 3317 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-03-26, 20:50
Madzia81 napisał/a:
mam nadzieję, że za jakiś czas i ja będę mogła się tutaj wypowiedzieć
czekamy na to
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Dołączyła 189 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-27, 03:03
Uuuu u mnie to bylo dziwnie?
Bo przed wylotem do US poszlam do lekarza zbadal mnie i powiedzial ze wszystko ok! Jeszcze w samolocie wypilam sobie drineczka przy milej rozmowie a tu na miejscu cos mi nie gra jeden tydzien nic drugi tydzien NIC najpierw myslalam ze to stres, zmiana klimatu taaakie tam ale w koncu poszlam po testy ....... zrobilam ich chyba ze 4 naraz no iiiii okazalo sie ze fasolke przemycilam nielegalnie przez granice
Informacje: Dołączyła 189 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-27, 13:04
Dorotea, a no nie
Super wiadomosc!Gratulacje!
Kurcze u mnie Nikola jeszcze sie nie pyta o siostre czy braciszka ale widze ze smutno jej samej nie ma sie z kim bawic -----> moglby sie ktorys z braci postarac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum