Informacje: Dołączyła 188 dni temu Posty: 75 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-02, 20:11
Bylismy juz 8 lat po slubie i wbrew pytanio rodziny i znajomych; kiedy??? odkladalismy decyzje o dziecku. Za duzo opowiadania dlaczego.
Mialam 28 lat i powiedzialam sobie; albo teraz przed 30-stka, albo nigdy.
Zrobilam pierwszy test i...wyszla kreseczka. Zrobilam drugi i to samo. M. byl w pracy. Zadzwonilam i zaczelam plakac, sama nie wiem, no wystraszylam sie.
M. powiedzial, no i czego wyjesz? przeciez tego chcielismy. No niby tak, ale naprawde bylam przestraszona...radosc przyszla potem.
Wysłany: 2008-07-11, 20:53 Re: Jak dowiedzialas sie o swojej ciazy
no hej.no ja dowiedzialam sie poprzez test ciazowy ze jestem w ciazy i byla wielka radosc ze strony meza poniewaz chcielismy miec dziecko:)super uczucie jak sie dowiadujesz ze jestes w ciazy:)
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 461 dni temu Posty: 72 Skąd: z daleka...
Profil: Stan: niepoprawna żona
Partner: jak te białe z kokosem i migdałem w środku ;)
Wysłany: 2008-07-28, 09:45
Zauwazyłam, że teraz trwa urodzaj na dziecie wśród koleżanek z mojego rocznika. Dosłownie prawie wszystkie na naszej klasie wstawiają zdjęcia bobasów.
A ja jutro idę do Gina własnie w tej sprawie
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 144 dni temu Posty: 270 Skąd: Skierniewice
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 164
Włosy: blond
Stan: panna :)
Partner: Michał
Wysłany: 2008-07-28, 10:14
Ja nie jestem jeszcze gotowa na bobasa, ale szczerze mówiąc wcale bym się nie załamała...moja (przyszła?) teściowa kilka razy już mówiła, niby do mnie że chce mieć wnuki dość szybko ale nie ze mną te numery gratuluje wszystkim obecnym i przyszłym mamą !!!!!!
_________________ "Nikt nie może uciec od samego siebie,gdziekolwiek by uciekł"
oooo, jeszcze mnie tu nie było
no więc. dzidzia była planowana, więc spóźniający się okres o kilka dni od razu dał przypuszczenia, że to będzie TO no i zaraz przed moim wyjazdem na Zieloną Szkołę z dzieciakami kupiłam test. nie dałam rady utrzymać tego w tajemnicy przed M. i zrobić go sama, więc robiliśmy razem. po kilku sekundach wyszły mocne dwie czerwone krechy Marcin oszalał ze szczęścia, we mnie były mieszane uczucia, dużo radości, ale trochę strachu.
po 1,5 tygodnia poszłam na umówioną wizytę do gina, dokładnie było to 26 maja, Dzień Matki wtedy zobaczyłam pierwszy raz bijące serduszko naszego maleństwa i w tym momencie przestałam się czegokolwiek bać
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 368 dni temu Posty: 4641 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-07-29, 13:33
Madzia81 napisał/a:
dokładnie było to 26 maja, Dzień Matki wtedy zobaczyłam pierwszy raz bijące serduszko naszego maleństwa i w tym momencie przestałam się czegokolwiek bać
Madzia,ale slodziutko
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum