Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 686 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-09, 21:21
ciężko to określić, bo ja długo nie miałam faceta, później zaczęły się pierwsze miłostki, które trwały po 2-3 tygodnie... po moim takim pierwszym w miarę "poważnym" chłopaku miałam dość sporo przerwy - ale cały czas wtedy spotykałam się z jakimiś facetami, z którymi jednak związków nie tworzyłam, a później pojawił się na kolejne 3 tyg po prawie roku czasu, po zerwaniu z nim po 10 dniach miałam nowego i po tym właśnie ( z nim byłam rok) zaraz po zerwaniu wdałam się w romans z chłopakiem z NY, który miał przetrwać do następnego "widzenia" ale nie przetrwał bo pojawił się Piotrek więc nie licząc tego romansu to przerwa trwałą 5 miesięcy.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 387 dni temu Posty: 18
Profil: Imię: Madzia
Wysłany: 2007-10-15, 00:28
kilka dni po 2 rocznicy zostawil mnie mój ex. i tak przez rok byłam sama ale ciagle spotykalam sie ze swoim ex bo nie wyobrazalam sobie juz zycia bez niego a on to skutecznie wykorzystywał, kiedy minela kolejna rocznica poszlam do mojego ex i sie zapytalam albo jestesmy ze soba albo ja chce sobie ulozyc zycie z innym czlowiekiem ktoremu na mnie bardzo zalezy. To powiedzial mi "pff ty i tak se nigdy juz nie znajdziesz nikogo i przyjdziesz tu z powrotem" na drugi dzien juz bylam umowiona z moim obecnym facetem i jestem z nim juz ponad 4 lata, nie wiem jak kiedys moglam myslec ze zostawie go dla swojego ex jezeli on tylko machnie reką, teraz sobie tego nie wyobrażam, heheh najbardziej podobała mi się mina mojego ex jak sie dowiedział że mam kogoś i przyleciał do mnie błagac mnie o powrót. oj bardzo się zdziwił. a ja nie mogłam powstrzymac się od śmiechu widzac go jak probuje wymusic placz bo wiedziałam ze w tym momencie to juz nic nie da i skonczylo sie bawienie się moją osobą oraz to że całkowicie się odkochałam
Informacje: Dołączyła 372 dni temu Posty: 744 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Marta
Wysłany: 2007-10-15, 11:19
Hmmm, ja podobnie jak Kociak, były małe miłostki, które jeszcze szybciej się kończyły, był jeden facet, z którym "wytrzymałam" ok 3miesięcy. Potem była dosyć długa przerwa(ok. roczna), poszłam na studia, poznałam nowych kolegów. Ale tych kilku także były bardziej krótkie flirty niż związki. Przed moim obecnym chłopakiem spotykałam się ok.2miesięcy z jego kolegą. Czekałam kiedy poczuje że to ten jedyny, jednak nie poczułam nic. Przed wakacjami rozstaliśmy się. Przez wakacje byłam sama, ale nieświadomie już zaczęliśmy się z moim Arkiem "przyciągać" niby gadki-szmatki i od nowego roku akademickiego doszliśmy do wniosku, że nie umiemy bez siebie żyć i tak jesteśmy razem do tej pory
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 369 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-15, 12:14
Trzy lata byłam sama ale nawet nie wiedziałam,że tyle czasu upłynęło. Dopiero moja przyjaciółka mi to uświadomiła. W tym czasie skończyłam studia, uczyłam się języka obcego, gimnastyka, pisanie. Pomagałam przyjaciołom w wychowywaniu dzieci.
To był bardzo dobry dla mnie czas.
Polecam
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
U mnie roczek i moze kilka miesiecy ale tak szybko zleciało ze nawet sie nie zorjetowałam wtedy nie brakowałam mi gdyz wszystkich chłopakow traktowałam jak naprawde swietnych kolegow i nic wieszkego mi nie było potrzebne az zjawił sie taki piekny ksiaze pod ktorego wpływem zmieniło sie wszystko warto było jestesmy ze soba do tej pory
_________________ "To prawdziwa ulga mieć kogoś, przed kim można otowrzyć własne serce, kogo możesz uczynić współuczestnikiem swoich intymności,komu możesz powierzyć swoje tajemnice."
Najdluzej sama bylam ponad rok - dokladnie rok i 4 miesiace. Z perspektywy czasu moge powiedziec, ze to byl wyjątkowy okres. Poznalam siebie na nowo, wiele rzeczy do mnie dotarło .
I kiedy myslalam , ze jeszcze dlugi czas bede sama, pojawil się facet, który oczarowal mnie w pierwszej minucie, w której go poznalam
ja jestem sama od czerwca i na poczatku bylo fajnie i to nawet bardzo, nie sadzilam, ze bycie samemu moze byc tak interesujace i pelne wrazen, ale juz mi sie to nie podoba, wiem, ze nie jestem stworzona do bycia samotna
Informacje: Dołączyła 60 dni temu Posty: 915 Skąd: południowa Polska
Profil:
Wysłany: 2008-10-10, 13:38
ja jestem sama już ponad 3 lata ... póki co dobrze mi z tym ... po ostatnim związku mam paskudne wspomnienia i nie wiem czy już mam tyle odwagi żeby komuśznowu zaufac i sie związać... z drugiej strony w moim zyciu pojawił się M. i myślę że gdyby on na prawde chciał - potrafiłabym (przy jego pomocy) znów zaufać facetowi
_________________ ... nie ważne jest co dzieli nas lecz co łączy nas ...
Informacje: Dołączyła 76 dni temu Posty: 966 Skąd: Poznań
Profil: Imię: S.
Włosy: blond
Stan: zaręczona
Partner: M.
Wysłany: 2008-10-10, 20:43
No ja bardzo dlugo bylam sama, bo prawie 4 lata. na poczatku bylo mi bardzo dobrze z tym, czulam sie wolna, nie brakowalo mi drugiej osoby, ale z czasem zaczelo mnie to meczyc, smutno mi sie robilo ja widzialam dookola szczesliwe pary patrzace sobie czule w oczy i obejmujace sie, trzymajace sie za rece itp. Chialam sie do kogos przytulic, uslyszec czule slowo, po prostu byc kochana. Nawet juz myslaam, ze nikogo nie znajde, takiego na cale zycie. Ale pojawil sie M., no i te 4 lata poszly w niepamiec
_________________
"Miłość ogarnia całe życie kobiety, jest jej więzieniem i jej niebem"
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 23 dni temu Posty: 93 Skąd: The Ketchup city
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: 167 cm
Włosy: Brąz w porywach do rudego;)
Stan: narzeczona;-)
Partner: Krzyś
Wysłany: 2008-10-10, 21:03
Jako,że mój narzeczony jest moim pierwszym chłopakiem, nie licząc dwudniowego "związku" w podstawówce , wiele lat byłam sama, w tym czasie dwa razy zakochana, ale bez wzajemności:/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum