Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 373 dni temu Posty: 7227 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-07-30, 11:02
Viagra napisał/a:
A ja to sie nie wypowiadam na ten temat Bo widzielismy sie z Pawłem 4 razy w tym roku, no ale wtedy było dosyć ,,intensywnie" NO ale jeszcze trochę i ,,intensywność" wzrośnie
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 353 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-07-30, 11:25
cerrata napisał/a:
ojojojj...
a czemu tak rzadko?
Mój luby jest w GB, wyjechał w zeszłym roku w czerwcu. Ja miałam wtedy jeszcze rok studiów, więc nie mogłam z nim lecieć, ale niedługo do niego dołączę.
Viagra, ale za to już niedługo będziecie szaleć u nas też najczęściej jest na wakacjach jak gdzieś jedziemy, albo jak razem mieszkamy wtedy zazwyczaj dochodzi do kilku razy dziennie teraz tylko sie wkurzam, bo od kilku dni mam napad alergii i na nic nie mam ochoty
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 373 dni temu Posty: 7227 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-07-30, 12:35
Viagra napisał/a:
cerrata napisał/a:
ojojojj...
a czemu tak rzadko?
Mój luby jest w GB, wyjechał w zeszłym roku w czerwcu. Ja miałam wtedy jeszcze rok studiów, więc nie mogłam z nim lecieć, ale niedługo do niego dołączę.
oj.. to dobrze!
znaczy się, dobrze, że do nie go dołączysz
A my pojechaliśmy na wakacje i przekonani bylismy , że szaleć będziemy po czym stwierdzilismy , że nic na siłe i bic rekordów nie będziemy i jeśli nie mamy ochoty to nie ( jak bylismy na pierwszych wakacjach kiedy jeszcze nie mieszkalismy razem to chcielismy nadrobic ten czas kiedy nie możemy poszaleć) tak więc teraz było tak fajnie na luzie jak nas naszło i wcale nie było to tak często
Ja nigdy nie mialam problemu z chlopakami i przewaznie kochalam sie codziennie.Ale od kiedy poznalam mojego meza jest calkiem inaczej przed slubem kochalismy sie ale to tez nie bylo to.A gdy zaczelo mi sie podobac to on wygasl,kochamy sie raz,dwa razy w tygodniu i to jeszcze sie musze nagadac a nie chce sexu z litosci.On twierdzi,ze jest zmeczony albo mu sie nioe chce...myslalm,ze moze przed ta ciaze,szybki slub itp ma duzo na glowie,ale teraz jest oki to wymyslij znowu,ze boi sie ze zrobi krzywde dziecku(jestem w ciazy)Probowalam z nim porozmawiac,ale twierdzi,ze ja tylko o jednym mysle.Wiec juz nawet gadac mi sie nie chce i czasami chcialabym miec taki super sex jaki mialam z moim bylym,wiem ze to glupie,ale jestem mloda i chce korzystac,a on mnie nie rozumie
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 342 dni temu Posty: 25 Skąd: Słupsk
Profil: Imię: Iza
Wzrost: wysoka:)
Włosy: brunetka
Stan: wolniutka...
Wysłany: 2007-08-01, 01:03
SMERFERTKO wiesz wiem co masz na mysli i rozumiem Cie. ja mialam taka praktycznie sama sytuacje z moim bylym tyle ze on jak nie chcial sie ze mna kochac to mowil wprost ze nie ma na mnie ochoty. bylismy ze soba praktycznie 2 lata. przez rok a nawet dluzej bylo poprostu swietnie.. nie tylko w lozku ale i wogole. a potem nic nie dalam rady zrobic .
poprostu tak jakby sie mna znudzil niby wielka milosc. ha ha ha dobre sobie. ale mniejsza z tym . moze twoj maz rzeczywiscie nie chce zrobic krzywdy waszemu malenstwu?? wiesz jacy sa faceci.... a tak wogole to w ktorym miesiacu jestes jesli moge spytac?? glowa do gory bedzie dobrze
Jestem w szostym ale od poczatku ciazy tak jest,pytalam sie jego czy moze mu sie nie podobam teraz bo przytylam itp,ale on twierdzi,ze nie ,ze po prostu nie ma ochoty.Moim zdanie jezeli sie kogos kocha to pragnie sie drugiej osoby.On ciagle mnie przytula,caluje,klepnie nie potrafi kolo mnie przejsc obojetnie,ale nic wiecej.Powoli zaczyna mnie to wkurzac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum