U nas jest różnie i załeży to ode mnie bo mój R mógłby zawsze:) A ja mam tydzień, że chce mi się codziennie a w innym tygodniu w ogóle mi się nie chce;) Ale wydaje mi się, że statystycznie wychodzi często:)
U nas było praktycznie codzinnie, potem był kryzys bo mój M miał problemy (praca), co z kolei miało wpływ na jego "zdolności", nawet podrzuciłam mu Permen żeby się przemógł i podziałało, więc teraz tak co 2-3 dni.
ja to jakas ninfomanka jestem bo ciagle chce sie kochac ...
i jak tylko mamy okazje i chwiel to z niej korzystamy
hm.. ja moge powiedziec to samo o sobie.. chociaz nie uwazam tego za ninfomanie... dla mnie seks to porostu okazanie uczucia mezowi... ogromna przyjemnosc.. dzis rano szczegolnie ogromna hihih
_________________
jak mawia mój mąż: "człowiek uczy się przez całe życie a i tak głupi umiera"
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 370 dni temu Posty: 3858
Profil:
Wysłany: 2008-04-20, 12:29
dziewczyny...czy wy na prawde tak o tym seksie non stop myslicie?
chyba wyolbrzymiacie
nie wiem jak mozna chciec sie bzykac w o kazdej porze dnia i nocy, ja bym tak nie mogla
_________________ Nawet ten cholerny czas...
Nie rozdzieli nas...
dziewczyny...czy wy na prawde tak o tym seksie non stop myslicie?
jakis czas temu tak Teraz wiele sie zmienilo i czasem sama sie dziwie ze nie mysle o sexie Moze troszke dojrzalam i sex nie jest juz priorytetem w zwiazku A jak czesto sie kochamy? Przez pierwsze dwa lata bardzo czesto, kilka razy dziennie i ciagle malo bylo A teraz roznie bywa, czestotliwosci nie umiem okreslic
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 175 dni temu Posty: 3088 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-20, 19:53
ja wiem że to sie wydaje niemożliwe ale od jakiegoś czasu tak mam(wiem czym to jest spwodowane więc już sie tak nie dziwie),nawet jak mam zły nastrój czy coś mnie boli to i tak mam ochote i to bywa uciążliwe,no ale cóż pewnie niedługo minie
_________________ "...There aint no ifs, buts, or maybes,
I'm gonna stay down and ride for you baby "
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 60 dni temu Posty: 629 Skąd: M......
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 172
Włosy: jestem czarnulką
Stan: żona ,mama i sis :)
Partner: M...
Wysłany: 2008-04-20, 20:42
omg ciągle myślicie
hehe to ja już stara jestem ...
_________________ Jestem...aniołem...? czy jestem demonem?
Bóg stworzył mnie a diabeł opentał...
Więc jaka jestem? Grzeszna czy święta?
Anioł czy demon? Piorun czy miód?
Gołąb czy żmija? Upiór...czy cód?
zdradliwa... czy wierna...? dobra, czy zła?
wiec jaka jestem?czy ktoś mnie zna
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 348 dni temu Posty: 4016 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-04-20, 23:34
Bo ludzie, którzy nie mają siebie na co dzień to korzystają z okazji ile i kiedy się da ale jak się ma siebie na co dzień, mieszka się razem to raczej nie jest to w głowie non stop chyba że ktoś jest chory.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Jewel masz racje ja tez tak mialam kiedy nie mieszkalam z T. teraz to sie zmienilo jak sie mieszka razem, sex nie jest juz tak wazny przynajmniej u mnie (co nie oznacza ze nie mam na niego ochoty )
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Na początku naszego małżeństwa codziennie a teraz już się troszkę ostudziło i może co 2-3 dni a nawet i nic przez tydzien dopiero w weekend działamy .Więcej obowiązków i mniej przyjemności
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum